logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Razem w obronie Ojczyzny

Niedziela, 24 sierpnia 2014 (16:21)

Z  ks. Jerzym Gardą, misjonarzem, organizatorem czuwań modlitewnych, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Po kilku tygodniach przerwy na placu Zbawiciela w Warszawie wznowiona zostanie jutro akcja pikiety modlitewnej.

– W czerwcu przeżyliśmy kilka czuwań, które zawsze kończyły się sukcesem. Teraz wznawiamy naszą akcję i przez kolejne trzy miesiące – do 25 listopada br. – będziemy codziennie przybywać na warszawski plac Zbawiciela, by otaczać modlitwą Kościół i Ojczyznę. Nasze spotkanie rozpoczynać będziemy modlitwą „Anioł Pański”, następnie odmawiać będziemy Różaniec, a na koniec pomodlimy się Koronką do Miłosierdzia Bożego. A dlaczego to miejsce? Bowiem jest to plac Chrystusa, naszego Zbawiciela. Tymczasem to właśnie tu ustawiono symbol Sodomy i Gomory, czemu mówimy stanowcze „nie”.

Cel codziennych czuwań pozostał ten sam?

– Oczywiście. Niezmiennie jest to pikieta modlitewno-edukacyjna. Przede wszystkim chcemy się modlić. Wytrwała, cierpliwa i pokorna modlitwa nigdy nie zawodzi. W dalszym ciągu chcemy także dotrzeć z informacją o złowieszczej ideologii gender do jak największej grupy osób. Poprzez naszą akcję nie tylko pragniemy informować, ale także edukować o prawdziwych, a zarazem katastrofalnych skutkach, jakie niesie wdrożenie gender. Są one celowo zatajane i przemilczane przez media głównego nurtu, które głęboko są uwikłane w promowanie tej ideologii. Chcemy przeciwstawić się rządowej propagandzie, która próbuje ogłupić nasze społeczeństwo i zasłonić mu oczy, tak by dało pełną zgodę na niszczenie Narodu od najmłodszych pokoleń. Takim działaniom należy powiedzieć zdecydowane „nie!”. Powstrzymajmy deprawację polskich dzieci i młodzieży, wyniszczanie rodzin, psucie społeczeństwa. Nie możemy pozwolić na opluwanie, szykanowanie i spychanie do katakumb Chrystusa, Kościoła i wartości chrześcijańskich.

Jednocześnie poprzez naszą modlitwę chcemy wyprosić, aby na placu Zbawiciela zlikwidowano sodomski symbol, jakim jest ustawiona tu tęcza. Instalacja ta nie tylko urąga katolikom, ale wszystkim osobom zdrowo myślącym. Mamy nadzieję, że ostatecznie na plac ten powróci pomnik naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

Jak realizowane będą te cele?

– Przede wszystkim poprzez różaniec w naszych dłoniach. Jak wspomniałem, każdego dnia modlimy się, bo to nasza najsilniejsza broń. Tradycyjnie będziemy mieli ze sobą transparenty, na których wypisanych jest szereg istotnych informacji o gender. Na jednym z nich informujemy, że ideologia ta zabija tożsamość, duszę i ciało. Dla zilustrowania dodatkowo przypomnimy, że obaj bliźniacy – Bruce i Brian Reimerowie – na których tożsamości eksperymentowano, popełnili samobójstwo. Planujemy nasze transparenty wymieniać, dlatego wciąż tworzymy nowe. Ponadto będziemy rozdawali przechodniom specjalne foldery dotyczące ideologii gender.

Trudno podjąć decyzję o rozpoczęciu takiej formy modlitwy?

– Jest to dość pracochłonne wyzwanie. Przed rozpoczęciem pikiety musimy przygotować bannery i foldery. Dziękuję Panu Bogu za ludzi, którzy podejmują się tej pracy. My, czuwający, jesteśmy świadomi, że podejmujemy się modlitwy w obronie Chrystusa, Ewangelii i wartości chrześcijańskich. To nic innego jak nasz głos sprzeciwu. Podkreślę raz jeszcze: nie ma zgody na niszczenie Narodu i Ojczyzny.

Pojawiać się będą opinie, że podobne akcje nie przynoszą efektów...

– Już raz udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie wiele znieść i przetrzymać trud. Bo jest z nami Matka Boża, która nas wspiera, chroni i dodaje sił. Wytrwała modlitwa zawsze przynosi efekty. Przypomnę, że nasza codzienna modlitwa przed siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jak również modlitwa milionów Polaków w kraju i poza jego granicami przyczyniła się do otrzymania przez Telewizję Trwam miejsca na MUX-1. To najdoskonalszy przykład, że nie możemy poddawać się i ustępować. Dlatego zachęcam każdego, komu nie jest obojętny los Ojczyzny, by dołączył do naszego czuwania modlitewnego. Zapraszam tych, którzy chcą normalnej Polski, by przyszli do nas i włączyli się w modlitwę różańcową. Niech czuje się zaproszony każdy, kto chce, jest Polakiem, w Boga wierzy i umie się modlić. A jeśli przechodnie nie czują potrzeby modlitwy, to niech przeczytają nasze hasła, zapamiętają je i przekażą dalej. Musimy działać razem w obronie naszej Ojczyzny.

 

Dziękuję za rozmowę.

 


Czuwania modlitewne na placu Zbawiciela w Warszawie odbywać się będą codziennie od 24 sierpnia do 25 listopada włącznie w godzinach 12.00-15.00.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl