logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Uczył nas jak mamy się modlić!

Wtorek, 6 maja 2014 (09:41)

Z ks. Rafałem Dygułą SChr, proboszczem parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles, który z grupą Polonii kalifornijskiej pielgrzymował na uroczystości kanonizacyjne do Rzymu, rozmawia Marta Milczarska

 

Uczestniczył ksiądz proboszcz z grupą pielgrzymkową w uroczystościach kanonizacyjnych Jana Pawła II i Jana XXIII na placu św. Piotra. Czym dla Polonii kalifornijskiej była obecność tego dnia w Rzymie?

- Rzym na nowo stał się polski, podobnie jak polskie było Wieczne Miasto w czasie beatyfikacji Papieża Polaka. To morze biało-czerwonych flag pokazuje, że jesteśmy pokoleniem Jana Pawła II, że chcemy wsłuchiwać się w słowa, które nam pozostawił. Choć na kanonizację przybyliśmy z daleka, to jednak nie mogło nas tu zabraknąć. Wszystkich nas bardzo mocno poruszyła wspaniała atmosfera głębokiej modlitwy. Miliony pielgrzymów z całego świata, mimo wielu trudów, mimo zmęczenia potrafiły autentycznie trwać na modlitwie. To pokazuje, że potrafimy podążać śladami św. Jana Pawła II, który całym swoim życiem uczył nas modlitwy.

A dla księdza jako duszpasterza polonijnego...

- Osobiście mocno doświadczyłem podczas tej uroczystości bliskości św. Jana Pawła II. Uświadomiłem sobie, że mnie – Chrystusowca polonijnego, który według charyzmatu zakonnego ma głosić Boga i Polskę, łączny z nowym świętym piękna więź. W tym samym czasie kiedy w 1948 roku, kończył ziemskie pielgrzymowanie ks. kard. August Hlond, założyciel Towarzystwa Chrystusowego, ks. Karol Wojtyła był duszpasterzem polonijnym w krajach Beneluksu. To bardzo rozradowało moje kapłańskie serce, że nowy święty kościoła pełnił, przez chwilę, charyzmat Chrystusowca.

Jest ksiądz proboszczem parafii, która mocno związania jest z św. Janem Pawłem II. Jakie zadania teraz stoją przed polską wspólnotą w Los Angeles?

- Przede wszystkim powinniśmy poznawać nauczanie św. Jana Pawła II i wczytywać się w nie. Na nowo musimy odkrywać przesłanie jakie pozostawił w czasie swojego pontyfikatu Papież Polak. Myślę, że dla nas współcześnie bardzo ważne są słowa św. Jana Pawła II na temat świętości życia ludzkiego, o której tak niewiele się mówi lub celowo stara się ją zniszczyć. W naszym kościele polskim będziemy, wpatrując się w wizerunek św. Jana Pawła II, kontynuować rozpoczęte przed kanonizacją nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, będziemy także za wstawiennictwem świętego Papieża modlić się za naszą Ojczyznę. Święty Jan Paweł II jest dla nas wzorem prawdziwego, pięknego patriotyzmu.

Ojciec Święty Franciszek w homilii podczas Mszy Świętej kanonizacyjnej nazwał św. Jana Pawła II „Papieżem rodziny”...

- To ważne, że w czasach kiedy rodzina jest tak bardzo narażona na ataki, w czasach kiedy rodzina polska na emigracji spotyka się z wieloma zagrożeniami, jej patronem będzie św. Jan Paweł II. W swojej duszpasterskiej posłudze widzę z iloma problemami, zagrożeniami stykają się Polacy. Tak wielu z nich musi bardzo się zmagać z tym aby być razem, aby nie brnąć w szkodliwe „wzory” tego świata, aby przekazywać polską kulturę i wiarę chrześcijańską młodym pokoleniom Polonii. Często się tak zdarza, że rodziny nie potrafią poradzić sobie z realiami życia na emigracji, że nie zdają egzaminu z polskości, jednak jest też wiele rodzin, które pięknie świadczą o Polsce. W takich rodzinach, mimo że od pokoleń mieszkają poza Ojczyzną, jest ogromna tęsknota za Polską. To świadczy o tym, że można wychować na emigracji młode pokolenie po katolicku i po polsku.  

Papież Polak to także patron rodziny polskiej. Pamiętamy, że w Jego sercu zawsze była pamięć o Polonii rozsianej po całym świecie.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl