Nasza ojczyzna ma matkę

Słowo ks. kard. Jorge Mario Bergoglio wygłoszone w sanktuarium Matki Bożej w Luján z okazji święta dwusetnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Argentynę, 8 marca 2010 r.

Tłumaczenie prof. Piotr Jaroszyński

W Luján Dziewica uczyniła pewien gest, który warto przypomnieć: w roku 1630 pozostawiła tu mały obrazek Niepokalanego Poczęcia. Dziewica sprawiła, że karawana, która zmierzała dalej, zatrzymała się.

Od tej chwili miały tu miejsce nawiedzenia, pielgrzymki, spotkania z Dziewicą. Od tej chwili ojczyzna ma Matkę. Początkowo obraz znajdował się w zrujnowanej kaplicy, potem w kościele… a dzisiaj w bazylice, tak pięknej i zadbanej.

Tu uczymy się, jak się zatrzymać i otrzymać życie. Tu razem z Matką Jezusa przybywamy, aby odpocząć, powierzyć Jej życie innych, życie, które wielu bierze na swe barki w trakcie pielgrzymki w ciszy i w modlitwie w czasie drogi. Tu spokojny i wierzący lud naszej ojczyzny zyskuje także coś bardzo szczególnego: solidarność i braterstwo. W ten prosty sposób, Naza pomocą spotkania i ciszy, nasza Matka uzbroiła sanktuarium, które stało się domem Argentyńczyków. Tu ojczyzna wzrasta razem z Dziewicą. Tu ojczyzna ma swoją Matkę.

Ileż osób przybywało do Jej domu w Luján, aby otrzymać wiarę podczas chrztu, złożyć obietnice lub zawierzyć Jej swoje potrzeby, cierpienia czy problemy! A kiedy powstawała nasza ojczyzna, świątynię, która znajdowała się na miejscu dzisiejszej bazyliki, nawiedzali św. Marcin i [Manuel] Belgrano, na początku i pod koniec swych wypraw.

Nawiedzali ją, jak inni, gdy byli w blasku chwały, ale także gdy byli samotni i zapomniani. Zawierzali Dziewicy swój smutek. Wiedzieli, że ojczyzna ma Matkę.

Dziś jest Jej święto, obchodzimy je. Ona przyjmuje nawiedzenia i modlitwy swych dzieci, a my prosimy Ją o to, aby nauczyła nas, jak być takimi jak Czarny Manuel: cichymi obserwatorami życia i drogi naszej ojczyzny, abyśmy się do Niej modlili z wiernością ludu, który odczuwa obecność Matki i dlatego Jej ufa. Jesteśmy częścią historii tego cudu, który trwa i jest zapisywany. Prosimy Ją także o łaskę pracy dla ojczyzny, aby wzrastała w pokoju i zgodzie, bo to umacnia nasze poczucie braterstwa, wypleniając całą nienawiść i urazy pomiędzy nami.

W tym świętym miejscu, pełnym wiary i nadziei, prosimy dziś Matkę, by opiekowała się naszą ojczyzną. W szczególności prosimy za tych najbardziej zapomnianych, którzy jednak wiedzą, że tutaj jest zawsze dla nich miejsce. Tak było od samego początku: Dziewica chroniła w głębi serca naszą ojczyznę, poczynając od najbiedniejszych, którzy nie mogą zapewnić sobie wystarczających środków do życia… ale tu tak, tu znajdują wsparcie. Dlatego też dzieciom Dziewicy z tych ziem nigdy nie brakuje opieki naszej Matki.

W Luján znajduje się znak dla naszej ojczyzny: jest to miejsce dla wszystkich. Wszyscy pełni są nadziei i wszyscy są rozpoznani jako dzieci. Dziś przybywamy, aby modlić się podczas święta Dziewicy, z okazji dwusetnej rocznicy [uzyskania przez Argentynę niepodległości], gdyż tu wzrastamy i tu nasza ojczyzna zawsze otrzymywała błogosławieństwo, ponieważ ma swoją Matkę. Nie mamy prawa do bezczynności, do opuszczenia ramion przytłoczonych brakiem nadziei. Odzyskujemy pamięć o naszej ojczyźnie, która ma Matkę. Odzyskujemy pamięć o naszej Matce. Patrzymy na Dziewicę i prosimy Ją, aby nie odmawiała nam swej dłoni. Dziękujemy Ci, Matko, że zostałaś z nami.