logo
logo
Piątek,
8 lutego 2013
W stronę realnego świata

Unijne pieniądze, unijne problemy

zdjęcie
prof. dr hab. Mieczysław Ryba
Kierownik Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX w. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II

W kontekście obecnych walk o budżet Unii Europejskiej pojawiają się od czasu do czasu w polskiej prasie głosy rozsądku, stawiające pytanie: o co nam powinno chodzić w gospodarczych relacjach z Unią Europejską? W ostatnim numerze "Uważam Rze" padło niezwykle trafne stwierdzenie, że nie sposób mówić o rozwoju gospodarczym danego kraju bez rozwiniętego przemysłu. Przemysł z kolei państwo słabe jest w stanie rozwinąć wystrzegając się w pierwszej fazie brutalnej konfrontacji z krajami bogatymi. Zatem w naszych relacjach z Unią Europejską o wiele cenniejsze byłoby zapewnienie ochrony dla naszego przemysłu przed nierówną konkurencją z Zachodu, przy zachowaniu drożności rynku zachodniego dla polskich produktów, a nie tylko i wyłącznie dotacje. W innym razie sytuacja walki o większy budżet Unii przypomina zmagania o jałmużnę. Polska nie była w stanie w relacjach z Unią obronić swoich stoczni, posyłając tysiące wykwalifikowanych pracowników na bruk, redukując nasz potencjał techiczny itp. Walczy jednak zaciekle o dodatkowe miliardy z unijnego budżetu. Czy zatem nie lepiej samemu zarobić, nie prosząc nikogo o jałmużnę?

Pieniądze unijne są jednak w wielu wypadakach kierowane niekoniecznie korzystnie. Niekorzystne jest na przykład przyuczanie przedsiębiorców, do unijnych dotacji. Wytwarza się bowiem przekonanie, że o jakości prowadzonego biznesu nie decydują inne umiejętności, jak sprawność pisania projektów, znajomość procedur biurokratycznych i dobre układy z ekipą władzy. Wszystko to zbyt mocno spycha nas w czasy realnego socjalizmu. Kiedy funduszy braknie, przyzwyczajeni do łatwego grosza przedsiębiorcy mogą sobie w normalnej rzeczywistości nie poradzić. A pamiętajmy, że budżet, nawet ten unijny, bierze się z podatków. Zatem powiększamy nadmiernie obciążenia podatkowe, by w sposób sztuczny reżyserować życiem gospodarczym. I kto tu mówi o oddzieleniu polityki od gospodarki?

Inna gama funduszy jest przeznaczana na tzw. projekty miękkie. Wiele szkoleń organizowanych nie wiadomo dla kogo, to olbrzymie marnotrawstwo pieniędzy. Nawet nikomu niepotrzebne szkolenia dla bezrobotnych straciły na atrakcyjności. Wykształciły się przy tym całe firmy, które zatrudniają łapaczy, którzy przyciągają nawet niechętnych na takie szkolenie, gdyż tylko wtedy można wyciągnąć pieniądze z Unii. Młodzi ludzie, którzy powinni się uczyć kreatywności, uczą się cwaniactwa, jak wyłudzić pieniądze na absurdalne konferencje i szkolenia.

Jest jeszcze sfera tzw. kultury. Dodać należy, że wśród urzędników unijnych szczególne uznanie zyskują pomysły "kulturowo - artystyczne" spod znaku tzw. nowej lewicy. Jeśli zatem ktoś chce zorganizować festiwal zawierający promowanie tzw. "kultury gejowskiej" może liczyć na pieniądze. Podobnie jest z promowaniem tzw. multikulturalizmu. To nie przypadek, że niemal wszystkie miasta starające się o miano "europejskiej stolicy kultury" określają się mianem wielokulturowych (nawet, gdy jest to tak bardzo nieprawdziwe, jak w przypadku miast polskich). Czy zatem wykorzystywanie tego typu funduszy służy życiu społecznemu w Polsce? Śmiem wątpić, można nawet stwierdzić, że często zakrawa to na destrukcję. Zatem wiele ekscentrycznych, obrazoburczych czy skandalizującyh imprez "artystycznych" nigdy by się nie odbyło, gdyby nie znaleziono tzw. pieniędzy unijnych, dodajmy - pieniędzy pochodzących w gruncie rzeczy z naszych podatków.

Oczywiście jest jeszcze kategoria tzw. inwetsycji budowalanych. Te najbardziej spektakularne w postaci dróg krajowych i autostrad wydają się z definicji potrzebne. Polska ma tutaj olbrzymie braki i każda droga przynosi korzyści kierowcom. Przeinwestowanie w tej mierze nam nie grozi. Jest tylko pytanie, czy na pewno autostrady polskie powinny mieć charakter tranzytowy, czy nie należałoby połączyć sięcią komunikacyjną główne miasta polskie, tak by kraj nasz stawał się od strony gospodarczej jednym organizmem? Pozostawiając tę sprawę na boku, musimy również zauważyć całą gamę inwestycji budowlanych, na które nas po prostu nie stać. Mam tutaj na myśli różnorakie wystawne stadiony, drogie baseny czy drogie ośrodki sztuki nowoczesnej, których nigdy nie zdecydowalibyśmy się budować, gdyby nie dostępny pieniędz unijny. Probelm tylko w tym, że na takie budowy potrzebny jest wkład własny (pozyskiwany zwykle z kredytu). Po drugie - po wybudowaniu ośrodek taki trzeba utrzymać, co generuje potężne koszty. I tak popada nasz budżet centralny i samorządowy w coraz większe długi i pojawiają się raz za razem inwestycje, które w pewnej mierze przypominają absurd czasów gierkowskich.

Gdybyśmy zatem mieli w Polsce rzeczywiście narodową politykę państwową, należałoby przewartościować nasze oczekiwania w stosunku do Unii. Najwartościowsze są pieniądze na drogi i koleje. Z wielu innych moglibyśmy "w ramach oszczędności" zrezygnować, pod warunkiem obniżenia polskiej składki, a także umożliwienia przez Brukselę przejściowej ochrony polskiego przemysłu (nawet w formie przejściowego protekcjonizmu państwowego) w celu nadania mu impulsu rozwojowego. Takie podejście dawałoby nam o wiele większe negocjacyjne pole manewru a zarazem o wiele większe korzyści. Uwolnione z absurdalnych obciążeń życie gospodarcze w Polsce może weszłoby na bardziej zdrowe koleiny. Aby przejść z pozycji żebraka, na poziom podmiotu w Unii Europejskiej konieczna jest jednak zmiana ekipy władzy, tak mocno dziś mentalnie uwikłanej w swoistym klientelizmie międzynarodowym.

POZOSTAŁE WPISY
Piątek, 23 października 2015

Polityka polska wobec polskiej emigracji

Piątek, 2 października 2015

Pisanie lokalnej historii

Piątek, 25 września 2015

Lwowskie refleksje i św. Jan z Dukli

Czwartek, 24 września 2015

Przypadek Jana Tomasza Grossa – czyli kilka słów o polskim masochizmie politycznym

Wtorek, 19 maja 2015

Propagandowa ofensywa PO czy medialna histeria

Piątek, 8 maja 2015

Przedwyborcze zmagania

Piątek, 6 marca 2015

Wyrok w sprawie Nergala i wojna religijna w Polsce

Piątek, 2 stycznia 2015

Polska i Europa na początku 2015 r.

Niedziela, 23 listopada 2014

"Zaściankowy światopogląd" czyli zmagania ze skandalami w kulturze

Piątek, 7 listopada 2014

Gospodarność i rozrzutność w polskich samorządach

Niedziela, 2 listopada 2014

HALLOWEEN - NA DRODZE WALKI Z UROCZYSTOŚCIĄ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Czwartek, 30 października 2014

Samorząd wobec wojny ideologicznej we współczesnej Polsce

Piątek, 17 października 2014

Zachodnioeuropejska religijność a polski katolicyzm

Czwartek, 26 czerwca 2014

"Golgota Picnic" - rewolucja seksualna w natarciu

Czwartek, 12 czerwca 2014

Cywilizacja życia i dyktutura relatywizmu

Piątek, 6 czerwca 2014

Rzeczpospolita "okrągłostołowa"

Piątek, 16 maja 2014

Rada Miasta Lublina upamiętniła komunistycznego działacza

Sobota, 26 kwietnia 2014

Jan Paweł II - rozważania w przededniu kanonizacji

Piątek, 7 marca 2014

"Kamienie na szaniec" - harcerski etos w krzywym zwierciadle

Poniedziałek, 24 lutego 2014

Soczi –Kijów: Medialna wojna i wielka porażka Kremla

Czwartek, 6 lutego 2014

Walka z pedofilią czy wojna z Kościołem?

Czwartek, 16 stycznia 2014

Rada Miasta Lublina wobec ideologii gender

Niedziela, 22 grudnia 2013

List polskich biskupów i nowa "teologia wyzwolenia"

Sobota, 14 grudnia 2013

Walka buldogów politycznych w PO trwa

Piątek, 13 grudnia 2013

Stan wojenny i relatywizm historyczny

Sobota, 23 listopada 2013

Kryzys Partnertwa Wschodniego i zmiany geopolityczne w Europie centralnej

Czwartek, 21 listopada 2013

Wewnątrzpartyjna walka w PO i rekonstrukcja rządu

Piątek, 8 listopada 2013

Sześciolatki i lekceważenie obywatelskiej inicjatywy

Środa, 9 października 2013

Nowa odsłona antykościelnej propagandy

Wtorek, 1 października 2013

Sprawa zakazu propagandy homoseksualnej w Rosji

Czwartek, 8 sierpnia 2013

Globalne uderzenie w rodzinę

Poniedziałek, 29 lipca 2013

Adama Michnika wizja historii i nowy patriotyzm

Piątek, 26 lipca 2013

Upamiętnianie ludobójstwa wobec gloryfikacji UPA

Piątek, 7 czerwca 2013

Jaruzelski bohaterem?

Piątek, 24 maja 2013

Gimnazjum im. Ojca Profesora Mieczysława Alberta Krąpca w Lublinie

Piątek, 17 maja 2013

Rotmistrz Pilecki - niezłomny bohater

Piątek, 19 kwietnia 2013

"Cristiada" - czyli walka w obronie wiary

Sobota, 30 marca 2013

Zbawienie, a nie samozbawienie

Niedziela, 17 lutego 2013

Lokowanie "gejowskiej" propagandy

Czwartek, 31 stycznia 2013

Homozwiązki a strefa euro

Piątek, 18 stycznia 2013

Duchowa walka o Polskę

Piątek, 28 grudnia 2012

Siła Radia Maryja

Sobota, 22 grudnia 2012

Walka Bożego Narodzenia z utopią materializmu

Środa, 19 grudnia 2012

Nieosądzona zbrodnia demoralizuje podwójnie

Piątek, 7 grudnia 2012

Rafała Ziemkiewicza myśli neoendeckie

Sobota, 1 grudnia 2012

Narodowe odrodzenie

Piątek, 9 listopada 2012

Rodzina Radia Maryja u tronu Benedykta XVI

Środa, 24 października 2012

Holenderskie refleksje

Czwartek, 11 października 2012

KRYZYS WŁADZY DONALDA TUSKA

Środa, 19 września 2012

Wobec radykalizacji postaw w świecie islamu

Piątek, 7 września 2012

Napięcie w strefie euro rośnie

Czwartek, 30 sierpnia 2012

Amber Gold i nowe przesilenie polityczne

Środa, 29 sierpnia 2012

"Paramałżeństwa" - ustawa o związkach partnerskich w natarciu

Poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Chrześcijanie Wschodu i Zachodu wobec upadku cywilizacji

Środa, 8 sierpnia 2012

Mitt Romney - walka o głosy czy nowe otwarcie amerykańskiej polityki w Europie?

Wtorek, 31 lipca 2012

Symboliczna wizyta

Piątek, 13 lipca 2012

Chaos multikulturalizmu

Piątek, 6 lipca 2012

Kreowanie wroga klasowego