logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Kim by byli?

Sobota, 11 października 2014 (02:00)

Dzięki staraniom ekipy prof. Szwagrzyka udało się zidentyfikować kolejne szczątki wydobyte na warszawskiej Łączce. Jak bardzo ważne są te badania, świadczą choćby życiorysy ekshumowanych. Ośmielam się powiedzieć, iż ci zamordowani to osoby „z górnej półki” polskich elit. Kim byliby, gdyby mogli żyć w wolnym kraju? Ile mogliby wnieść do życia społeczeństwa, gdyby nie morderstwa popełnione na nich przez władze komunistyczne?

Zygmunt Szymanowski

Jednym z ekshumowanych jest Zygmunt Szymanowski. Mimo iż życie oddał jako oficer Okręgu Wileńskiego AK, to z Wileńszczyzny nie pochodził. Urodził się 15 sierpnia 1910 r. we wsi Motule, gmina Filipów, pow. Suwałki, w niezbyt zamożnej rodzinie. Tam skończył szkołę podstawową, średnią zaś w Suwałkach. Był bardzo zdolny i energiczny. Aktywnie działał w harcerstwie, nie zrywając z nim kontaktu nawet po ukończeniu studiów.

Jego pracowitość i zdolności zwróciły uwagę nauczycieli, którzy namówili rodziców na kontynuowanie nauki we Lwowie, w gimnazjum o wyższym poziomie. Tam też zdał maturę, jednocześnie ucząc się i pracując, aby nieco odciążyć rodziców finansowo. Zaraz po maturze rozpoczął studia na Wydziale Rolniczo-Leśnym Politechniki Lwowskiej ale niemal natychmiast został powołany do służby wojskowej w szkole podchorążych rezerwy piechoty w Krakowie (w toku kolejnych ćwiczeń otrzymał awans na porucznika).

Po wyjściu z wojska zapisał się jednocześnie na studia ekonomiczne na Akademii Handlu Zagranicznego oraz na Uniwersytet im. Króla Jana Kazimierza we Lwowie na Wydział Prawa. Jednak ze względów finansowych musiał po raz kolejny przerwać studia. Po roku pracy zarobkowej ponownie zapisał się na studia. Tym razem kontynuował je równorzędnie na Akademii Handlu Zagranicznego oraz ponownie na Politechnice Lwowskiej na Wydziale Rolniczo-Leśnym. Kłopoty finansowe zmusiły go znowu do szukania dodatkowych źródeł utrzymania.

W styczniu 1935 r. otrzymał pracę w sekretariacie Akademii Handlu Zagranicznego. Na tym stanowisku pozostał do końca studiów, w czasie których dwukrotnie wyjeżdżał na praktyki. W lipcu 1937 r. pracował w Paryżu w Konsulacie Generalnym, zaś w sierpniu tego roku odbywał praktyki w placówkach dyplomatycznych w Rzymie. Drugi wyjazd nastąpił w 1938 roku.

1 lipca rozpoczął prace w Konsulacie Generalnym w Wiedniu. Przebywał tam do 21 września 1938 roku. Zygmunt Szymanowski uczył się na dwóch, jakże rozbieżnych kierunkach (ekonomista i leśnik), znał bardzo dobrze język francuski, włoski i perfekcyjnie niemiecki! Był bardzo pracowity, chwalono go w pracy.

W 5. Dywizji Piechoty

W sierpniu 1939 r. uzyskał dyplom magistra nauk handlu zagranicznego AHZ i absolutorium na Politechnice. Niemal natychmiast został zmobilizowany. W ramach macierzystego 19. pułku piechoty (wchodzącego w skład 5.Dywizji Piechoty) brał udział w walkach tej jednostki pod Włocławkiem, Kutnem, Sochaczewem, Kazuniem Polskim i Palmirami, początkowo jako zastępca dowódcy kompanii ckm, a następnie dowódca. 14 września został kontuzjowany niedaleko Płocka, lecz walczył dalej. W czasie walk pod Palmirami, 20 września, został ponownie ranny, tym razem ciężej. Z pola bitwy ewakuowano go do szpitala w twierdzy modlińskiej. Po kapitulacji Modlina, 2 października 1939 r., razem z całą załogą twierdzy trafił do obozu jenieckiego w Działdowie. Mimo niewyleczonej rany razem z grupą oficerów zbiegł z obozu i przedarł się do Warszawy.

Na początku listopada 1939 roku udało mu się przedrzeć do rodzinnych Suwałk. Szybko jednak zainteresowały się nim władze niemieckie i już po dwóch tygodniach ponownie go zatrzymały. Po wstępnym przesłuchaniu osadzono go w obozie w Suwałkach, gdzie natychmiast zaczął organizować ponowną ucieczkę. Po kilku dniach udało mu się zbiec. Przy pomocy grupy znajomych postanowił przedrzeć się przez zieloną granicę do Republiki Litewskiej (w skład której wchodziła już wtedy Wileńszczyzna, „przekazana wspaniałomyślnie” przez Stalina).

 

„Korwin”

Zamierzał kontynuować podróż do Francji, do polskiej armii, ale uzyskanie odpowiednich dokumentów przejazdowych było bardzo trudne. Ostatecznie zamieszkał we wsi Metebe w powiecie Olita, pracując jako robotnik rolny. Niewyleczone frontowe rany spowodowały, że na kilka miesięcy znowu trafił do szpitala, z którego wyszedł zaraz po wkroczeniu armii sowieckiej na Litwę w czerwcu 1940 roku. Prawdopodobnie już w tym okresie współpracował ze ZWZ-AK, otrzymując m.in. fałszywe dokumenty na nazwisko Jan Sadowski. Ale dopiero w maju 1942 r. został zaprzysiężony przez por. Stefana Czernika ps. „Orwat”, szefa Oddziału V Komendy Okręgu.

Przyjąwszy pseudonim „Korwin”, opiekował się lokalem radiostacji, która nadawała z jego mieszkania. Jednak już pod koniec czerwca został aresztowany przez gestapo, ale podczas rewizji udało mu się zbiec. Jako „spalony” ukrywał się na terenie Wilna, korzystając z pomocy wileńskiej legalizacji. Aktywną działalność podjął ponownie w kwietniu 1943 roku. Tym razem otrzymał polecenie zorganizowania komórki wywiadowczej wywiadu kolejowego, której został szefem pod pseudonimem „Cis”. Korzystając z sieci informatorów, zbierał informacje wywiadowcze, które przekazywał bezpośrednio por. Bolesławowi Nowikowi ps. „Majewski”, szefowi Oddziału II Komendy Okręgu. Na stanowisku tym trwał do 20 września 1944 r., kiedy to został aresztowany przez NKWD pod pseudonimem „Jan Sadowski”. Nierozpoznany w toku śledztwa jako oficer wywiadu, został skazany za działalność w AK na 10 lat więzienia. 15marca 1945 r. udało mu się jednak przy pomocy rodziny uciec. Korzystając z pomocy wileńskiej legalizacji, wyjechał do Polski Centralnej, wracając na rodzinną Suwalszczyznę.

W tym okresie założył także rodzinę. 15sierpnia 1943 r. wziął ślub z Zofią Dmochowską. Z tego związku urodziło się troje dzieci (trzecie urodziło się już w więzieniu w Warszawie): Zygmunta, Jolanta, Bożena.

Akcja „X”

Ale niespokojna dusza i poczucie obowiązku nie pozwoliły Szymanowskiemu na spokojne życie i akceptację kolejnej okupacji kraju. Dość szybko nawiązał kontakt z działającą na terenie Polski Centralnej Komendą Okręgu Wileńskiego. Ta, po ewakuacji z Wileńszczyzny w 1945 r., nie zaprzestała działalności, nawiązując kontakt ze sztabem Naczelnego Wodza w Londynie. Odtwarzano sieć konspiracyjną na potrzeby wyczekiwanego kolejnego konfliktu zbrojnego, koordynowano działalność oddziałów partyzanckich zgrupowania mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

Dalsza działalność w konspiracji spowodowała zainteresowanie jego osobą przez miejscowe UB. W czerwcu 1947 r. opuścił więc Suwałki i przeprowadził się do Szklarskiej Poręby. We wrześniu 1947 r. Szymanowski spotkał się osobiście we Wrocławiu z komendantem okręgu ppłk. Antonim Olechnowiczem „Pohoreckim”. „Pohorecki” zaproponował mu wtedy utworzenie sieci wywiadowczej, motywując to koniecznością informowania legalnych władz polskich na Zachodzie o sytuacji w kraju. Wkrótce po tym spotkaniu Szymanowski zaczął montować ekipę wywiadowczą. Opierała się ona częściowo na współpracownikach Szymanowskiego z czasów jego pracy w wywiadzie kolejowym w Wilnie.

Zbierano wiadomości z różnych dziedzin życia: działalność polityczna (PPR i PPS, a także innych działających jeszcze partii, w tym SL i PSL), gospodarka (stan zaopatrzenia sklepów, odbudowa zniszczeń, komunikacja), nastroje społeczne, informacje wojskowe (szczególnie dokładne informacje dotyczyły dyslokacji jednostek lotniczych polskich i sowieckich). Wiadomości zdobywano różnymi drogami. Zarówno poprzez „biały wywiad” (w czym efektywnie pomagała mu żona Zofia), jak i agentów umieszczonych w newralgicznych urzędach (choćby Ministerstwo Przemysłu i Handlu) czy Wojsku Polskim. Trafiały one na Zachód w postaci kilkudziesięciostronicowych raportów poprzez sieć kurierską Komendy Okręgu Wileńskiego. Zakończenie działalności nastąpiło w czerwcu 1948 r. po rozpoczęciu przez MBP akcji „X” mającej na celu rozbicie struktur Okręgu Wileńskiego. Szymanowski został zatrzymany 22 czerwca 1948 r. w Szklarskiej Porębie wraz z żoną. Przewieziony do Warszawy został poddany bardzo ciężkiemu śledztwu, był torturowany podczas przesłuchań. Praktycznie nie wydał w śledztwie nikogo, poza osobami, o których MBP już wcześniej wiedziało. 24 stycznia 1950 r. wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie został skazany trzykrotnie na karę śmierci i przepadek całego mienia. Ówczesny prezydent RP Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski i 31 maja 1950 r. wyrok został wykonany. Miejsce pochówku jest nieznane.

Aleksander Tomaszewski

Kolejnym zidentyfikowanym żołnierzem podziemia niepodległościowego jest Aleksander Tomaszewski, urodzony w Wilnie 12 grudnia 1904 roku. Jego całe życie związane było ze służbą wojskową. W 1926 r. rozpoczął ją w 86. pułku piechoty w Mołodecznie, zaś w 1932 r. ukończył szkołę oficerską w Bydgoszczy. Jako porucznik kształcił kolejne pokolenia rezerwistów w 5. pułku piechoty w Wilnie, jednocześnie ściśle współpracując z wileńskimi harcerzami. Razem z nimi przeszedł cały szlak bojowy, biorąc udział w walkach m.in. pod Wyszkowem czy Seroczynem jako dowódca kompanii ckm. Po rozbiciu jednostki nie trafił do niewoli, ale przedarł się do Wilna i natychmiast wszedł w struktury organizującej się konspiracji.

Pełnił funkcję komendanta 1. Rejonu Dzielnicy D oraz komendanta DzielnicyE Garnizonu Miasta Wilna. Oddziały pod jego komendą walczyły o Wilno w ramach operacji „Ostra Brama”. Zreorganizował łączność, zabezpieczył archiwa oraz magazyny broni i amunicji. Jako jeden z ostatnich oficerów AK pod koniec 1945 r. ewakuował się do Polski, dbając o bezpieczną ewakuację wszystkich swoich podkomendnych.

Tutaj odtworzył łączność z komendą okręgu, koordynując łączność pomiędzy poszczególnymi rejonami Polski. Od marca 1947 r. należał do ścisłego sztabu Komendy Okręgu Wileńskiego AK. Kierował działalnością wywiadowczą oraz kontrwywiadowczą prowadzoną przez żołnierzy AK. Jego mieszkanie we Wrocławiu było lokalem kontaktowym i miejscem przechowywania części archiwaliów konspiracji wileńskiej.

Został aresztowany 26 czerwca 1948 r. wraz z ppłk. Olechnowiczem przez funkcjonariuszy WUBP w swoim mieszkaniu we Wrocławiu w wyniku ogólnopolskiej operacji MBP o kryptonimie akcja „X”, skierowanej przeciwko żołnierzom polskiego podziemia niepodległościowego z Wileńszczyzny. 20 stycznia 1949r. wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie został skazany na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut decyzją z dnia 3czerwca 1949 r. nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok wykonano 13 czerwca 1949r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Stawiając pytanie, kim by byli zamordowani przez komunistów dwaj z wielotysięcznej liczby poległych żołnierzy podziemia niepodległościowego, nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że polskie społeczeństwo straciło elity. Wybitnego ekonomistę, dyplomatę czy żołnierza, działacza społecznego. Pocieszeniem jest tylko fakt, iż po latach niepamięci udało się ich przywrócić do zbiorowej świadomości Polaków.

 

Prof. dr hab. Piotr Niwiński, Uniwersytet Gdański

Autor wykłada na Uniwersytecie Gdańskim, bada dzieje wileńskiej AK.

Nasz Dziennik