logo
logo

Zdjęcie: fot. Kuria Metropolitalna Szczecińsko Kamieńska/ -

Absolutne TAK dla życia

Wtorek, 21 czerwca 2016 (01:23)

Z ks. abp. Andrzejem Dzięgą, metropolitą szczecińsko-kamieńskim, rozmawia Sławomir Jagodziński

 

Księże Arcybiskupie, czy projekt ustawy Inicjatywy Obywatelskiej „Stop aborcji” całkowicie chroniącej życie dziecka poczętego jest sprzeczny ze stanowiskiem Episkopatu dotyczącym obrony życia w Polsce?

– Projekt Inicjatywy Obywatelskiej „Stop aborcji” ma, jako podstawowy cel, doprowadzenie do takich zapisów prawnych, by każde dziecko w Polsce już od momentu poczęcia objęte było w pełni ochroną prawną. Jest przecież nowym człowiekiem, o pełnej własnej godności ludzkiej oraz o pełnej odrębności biologicznej, także genetycznej, swojego organizmu. Twierdzenie takie wynika wprost z poznania rozumnej, naturalnej prawdy o człowieku. Takie jest stanowisko medycyny i takie jest stanowisko filozofii. Takie jest również, co oczywiste, stanowisko teologii, która dodatkowo przywołuje fakt wyjątkowości i niepowtarzalności każdej osoby ludzkiej z racji na podobieństwo do Stwórcy. Biskupi nie mogą tu mieć innego zdania, jak tylko wołać o pełną prawną ochronę życia tych, którzy z takiej ochrony ciągle są – niestety – wykluczeni. I to czynimy od lat, za przykładem św. Jana Pawła II – największego obrońcy życia naszego czasu.

Czy katolik z czystym sumieniem może poprzeć ten projekt, podpisując się pod nim?

– Absolutnie tak. Nie tylko może, ale wręcz powinien się podpisać. Ja do tego wielokrotnie zachęcałem, odpowiadając na różne pytania w tej kwestii.

Jak ocenić jakiekolwiek próby szykanowania osób zbierających czy oddających swój podpis pod projektem obywatelskim?

– Zbieranie podpisów pod tego rodzaju inicjatywą jest najpełniejszym i najpiękniejszym wyrazem demokracji, nie tylko w Polsce, ale w każdym kraju. Taką demokratką świata jest z tej racji pani Mary Wagner w Kanadzie. W Polsce warto podkreślić, że jest to też w interesie polskiej racji stanu. Zbieranie oraz składanie podpisów pod tą inicjatywą jest również zwyczajnym odruchem ludzkiej solidarności z dziećmi, które same nie mogą jeszcze nic dla siebie uczynić. Jakiekolwiek próby przeszkadzania, a tym bardziej szykanowania osób, które to czynią, powinny być traktowane nawet w kategoriach przestępstwa.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Wyrazem szacunku i opieki należnej mającemu urodzić się dziecku, począwszy od chwili jego poczęcia, powinny być przewidziane przez prawodawstwo odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenie jego praw” (KKK 2273). Prefekt Kongregacji Nauki Wiary ks. kard. Gerhard Müller, komentując ten zapis, powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”: „Kościół niejako inspiruje państwo czy prawodawstwo państwowe, żeby w odpowiedni dla siebie sposób wyegzekwowało to prawo”…

– Rozróżnijmy najpierw dwa porządki prawne. Kościół katolicki w sprawach wewnętrznych kieruje się normami prawa kanonicznego. W tym systemie prawnym są też odpowiednie normy kanoniczne, w określonych sytuacjach mające także swoje skutki pastoralne, w odniesieniu do naruszenia zasady ochrony życia. Normy te nie mają jednak przełożenia na system prawa państwowego w Polsce. Kwestie prawa polskiego są rozstrzygane Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej oraz odpowiednimi ustawami, a w konkretnych przypadkach także rozstrzygnięciami sędziowskimi. Dlatego, jako odpowiedzialni obywatele naszego państwa, podejmujemy takie działania prawne, jakie są polskim prawem dopuszczone i jakie są w interesie naszego Narodu i państwa, żeby normy prawa naturalnego, czyli te najbardziej rozumne, racjonalne rozstrzygnięcia, były wprowadzane do polskiego systemu prawa. Jest to kwestia zwykłej logiki i konsekwencji rozumowania prawnego.

Ekscelencjo, prawo państwo-we chroni określone wartości, ustanawiając sankcję za ich naruszenie. Czy nie jest czymś oczywistym, że taką najważniejszą wartość, jaką jest poczęte ludzkie życie, też powinno się chronić sankcją?

– Zdecydowanie tak. Logika, a więc także konsekwencja każdego systemu prawa nakazuje, by przyjmowane i promulgowane normy odpowiednio chronić przed pokusą ich bezkarnego naruszania. Jedną z metod (nie jedyną) są ewentualne sankcje karne. Chodzi tu bowiem o skuteczność prawa.

W przypadku inicjatywy zmierzającej w Polsce do pełnej ochrony dziecka poczętego rozwinęła się dyskusja, i chyba słusznie, czy sankcją karną obejmować niejako automatycznie matkę dziecka po skutecznym dokonaniu aborcji, czy też – przywołując wiele doświadczeń społecznych, psychologicznych i wręcz medycznych – przyjąć zasadę, że kobieta nie zdecyduje się na aborcję, jeśli w porę otrzyma odpowiednią i skuteczną pomoc od ojca dziecka, od lekarza, od przyjaciół itp. Jeśli więc dokonała tego czynu, to winnych trzeba najpierw szukać wśród tych, którzy mieli udzielić jej fachowej pomocy, a tego nie uczynili. Logika wprowadzenia sankcji karnej do systemu prawa a faktyczny wymiar kary w konkretnym przypadku to nie to samo. Projekt obywatelski bardzo wyraźnie to zauważa. Decyzję o tych kwestiach będą musieli – co do szczegółów – podejmować już sami politycy w trakcie debaty parlamentarnej. Najważniejsze jest – jeszcze raz podkreślam – by dzieci poczęte były w Polsce skutecznie chronione przez prawo, aby mogły bezpiecznie wzrastać i z radością były przyjmowane przez własnych rodziców oraz przez wszystkich, którzy się dowiadują o nowym życiu.

Obecne władze Rzeczypospolitej czynią wiele, by wzrastało bezpieczeństwo rodziny i każdego człowieka. Ufam, że sprawa pełnej ochrony prawnej dzieci poczętych będzie kolejnym elementem, faktycznie chyba najważniejszym, skutecznego wsparcia dla rodziny, dla najsłabszych i wykluczonych. O to się modli bardzo wielu ludzi w Polsce. Tej modlitwy nam wszystkim bardzo dzisiaj potrzeba. Niech się tak stanie.

Dziękuję za rozmowę.

Sławomir Jagodziński

Nasz Dziennik