logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Obrażają Kościół, a prokurator milczy

Środa, 14 września 2016 (04:17)

Prokuratura nie chce ścigać aktora Krzysztofa Pieczyńskiego, który określił Kościół katolicki mianem „mafii” i zarzucił mu barbarzyństwo.

Prokuratura lakonicznie poinformowała, że „odmówiono wszczęcia dochodzenia” w sprawie „publicznego znieważenia biskupów Kościoła katolickiego”.

– Uważamy, że decyzja prokuratury jest wręcz skandaliczna – ocenia Ryszard Nowak, przewodniczący Stowarzyszenia „Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą”, który w lipcu złożył zawiadomienie w tej sprawie.

– Chcieliśmy zaznaczyć, że Komitet Obrony przed Sektami przedstawił prokuraturze dowody na to, że aktor Pieczyński popełnił przestępstwo – podkreśla Nowak.

Przewodniczący Komitetu zapowiada odwołanie się od tej decyzji. – Decyzja prokuratury nie jest prawomocna. Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą odwoła się od niej – informuje.

W lipcu na portalu natemat.pl należącym m.in. do Tomasza Lisa ukazał się artykuł, w którym cytowane były wypowiedzi Pieczyńskiego. Znany aktor nazywa biskupów „zwykłymi szowinistami, a nawet mafiosami jak filmowy ojciec chrzestny”. Dodaje, że czas Kościoła jest policzony – „nie ma miejsca dla waszej chciwości i barbarzyństwa”.

– Uważamy, że aktor Pieczyński powinien odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości z dwóch artykułów kodeksu karnego – stwierdza przewodniczący Komitetu. Są to artykuły kodeksu karnego mówiące o publicznym propagowaniu „nienawiści na tle różnic… wyznaniowych” i znieważenie w mediach.

Komitet informuje także, że skierował zawiadomienie do prokuratury „o popełnieniu przestępstwa w sprawie znieważenia św. Matki Teresy z Kalkuty”. Chodzi o wypowiedź dziennikarki Pauliny Młynarskiej zamieszczoną na początku września na portalu radiozet.pl. Młynarska nazywa Matkę Teresę „prawdziwą psychopatką”, którą „fascynowało” cierpienie jej podopiecznych, i oskarża ją, że przekazywanych ofiar nie przeznaczała na środki przeciwbólowe „dla swoich cierpiących podopiecznych”, ponieważ – jak twierdzi – „fascynowało ją cierpienie, które potrafiła gloryfikować ze swadą godną prawdziwej psychopatki”.

– Chcieliśmy zaznaczyć, że św. Matka Teresa z Kalkuty jest przedmiotem czci religijnej i chroni ją artykuł 196 kodeksu karnego, który mówi: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” – podkreśla Komitet.

Zenon Baranowski

NaszDziennik.pl