logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Cała Polska maszeruje w obronie rodziny

Niedziela, 26 maja 2013 (09:39)

Aktualizacja: 26 maja 2013 (12:37)

„Od Bałtyku, po gór szczyty...” – cała Polska maszeruje w obronie życia i rodziny. Gdańsk, Rzeszów, Wrocław, Skierniewice, Radom, Gniezno, Płock, Warszawa czy Kielce – to tylko wybrane z ponad sześćdziesięciu miast, ulicami których przejdą dziś Marsze dla Życia i Rodziny. Patronat medialny nad wydarzeniem objął „Nasz Dziennik”.

W tym roku liczba miejscowości, które włączyły się w tę ogólnopolską inicjatywę, potroiła się i przekroczyła liczbę stu. Wszystkie odbywają się pod jednym hasłem: „Kierunek: Rodzina”.

Ogromną radością i nadzieją jest fakt, że liczba zaangażowanych w obronę życia i rodziny miejscowości stale wzrasta. W tych kolorowych, radosnych korowodach biorą udział całe rodziny – rodzice, często z bardzo małymi dziećmi, dziadkowie. Do udziału w marszach zachęcają hierarchowie Kościoła, kapłani, władze samorządowe, znani Polacy oraz różne instytucje i organizacje broniące życia poczętych dzieci. W większości miast Marsz dla Życia i Rodziny poprzedzi Msza św., a patronaty honorowe nad marszami objęli pasterze poszczególnych diecezji. To pokazuje, jak bardzo bliska jest Kościołowi obrona ludzkiego życia i rodziny.

Z szacunkiem patrzeć na matkę i ojca

– Dobrze, że inicjatywa nowej ewangelizacji uwzględnia obronę i troskę o życie, że pragnie mówić o godności każdego człowieka. Trzeba manifestować te przekonania, pomagać sobie wzajemnie we wzrastaniu w latach, w mądrości i w prawości charakteru. Trzeba pomagać sobie być ludźmi uczciwymi, pomocnymi, otwartymi na drugiego człowieka. Dlatego witam całym sercem tę inicjatywę – powiedział w przesłaniu ks. abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i metropolita przemyski. Jednocześnie zaznaczył, że „ojcostwo i macierzyństwo są szczególnym powołaniem, którym należy dawać świadectwo”.

– Warto z szacunkiem patrzeć na matkę i ojca, którzy podejmują piękne powołanie kolejnego macierzyństwa i ojcostwa. Jest to jednocześnie powołanie do świadectwa w Kościele, w którym stróżem porządku moralnego i relacji ludzkich na co dzień jest nasze sumienie, czyli Bóg, który mówi w tym sumieniu – wskazał ks. abp Michalik.

Radość z bycia razem

W wielu miejscowościach Marsz dla Życia i Rodziny będzie odbywał się po raz pierwszy albo drugi. Tak jest m.in. w przypadku Skierniewic, gdzie tworzy się tradycja organizacji marszu.

– Pomimo iż to dopiero druga edycja tej ogólnopolskiej inicjatywy w naszym mieście, to wierzymy, że na dobre wpisze się ona w kalendarz skierniewickich wydarzeń. W ubiegłym roku w Marszu dla Życia i Rodziny uczestniczyło około 800 osób. Mamy nadzieję, że w tym roku będzie nas jeszcze więcej – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Paweł Kwaśniak, koordynator Marszu dla Życia i Rodziny w Skierniewicach.

Jak dodał, organizatorzy ze Skierniewic widzą „większe zainteresowanie mieszkańców tą inicjatywą”. – Nasze miasto liczy 50 tys. mieszkańców i niezbyt często odbywają się tutaj jakiekolwiek manifestacje czy marsze. Zeszłoroczna liczba uczestników była dla nas powodem do radości i satysfakcji – stwierdził nasz rozmówca. Koordynator skierniewickiego marszu zaznaczył, że uczestnicy tej rodzinnej manifestacji chcą „pokazać ogromną radość i szczęście z bycia mężem, żoną, rodzicami i tworzenia wspólnej rodziny”.

Brak wsparcia

– Jednocześnie pragniemy zwrócić uwagę władz samorządowych i centralnych na trudną sytuację polskich rodzin – dodał i wskazał, że „jedną z kwestii utrudniających funkcjonowanie rodzinom jest obecny system podatkowy”.

– Nie sprzyja on absolutnie podejmowaniu decyzji rodzenia kolejnych dzieci. Państwo nie zachęca do powiększania rodziny, a wręcz przeciwnie, zniechęca i utrudnia podjęcie takiej decyzji. Widzimy, że Polacy wyjeżdżający na Wyspy Brytyjskie rodzą średnio po troje dzieci. Natomiast w Polsce wskaźnik ten wynosi 1,3 – zauważył nasz rozmówca i dodał, że „brak reakcji władz państwowych na tę dramatyczną sytuację rodzin jest zadziwiający”.

– Ujemny przyrost naturalny jest ogromnym zagrożeniem dla przyszłości Narodu Polskiego. Brak dzieci, które w przyszłości będą pracowały na emerytury ludzi w podeszłym wieku, spowoduje, że system emerytalny również upadnie. Skutki zbyt małej ilości urodzin będą boleśnie odczuwalne dla całego społeczeństwa – podkreślił.

Ponadto zaznaczył, że poprzez Marsz dla Życia i Rodziny jego uczestnicy alarmują o wszystkich innych problemach z jakimi boryka się rodzina. – To w rodzinie rodzą się dzieci, będące w przyszłości kolejnymi podatnikami i pracownikami. Bez wsparcia dla rodzin nie będzie przybywało dzieci, kolejnych członków społeczeństwa. Władze każdego szczebla muszą to dostrzec, zrozumieć i natychmiast zacząć działać, by zadbać o przyszłość kraju. Tymczasem wydaje nam się, że władze państwowe nie chcą widzieć potrzeb rodzin wychowujących dzieci – zwrócił uwagę Paweł Kwaśniak i uzupełnił, że w czasie marszu będą zbierane podpisy pod projektem ustawy o bonie wychowawczym, który ma pomóc rodzinom właśnie w podejmowaniu decyzji o urodzeniu kolejnych dzieci. – To jeden z naszych pomysłów na przebudowanie systemu prawnego w taki sposób, aby rodziny z dziećmi wreszcie poczuły się w Polsce dowartościowane i upodmiotowione – zaznaczył koordynator.

Ogromna siła polskiej rodziny

Paweł Kwaśniak, koordynujący Marsz dla Życia i Rodziny w Skierniewicach, wskazał, iż w czasie tej ogólnopolskiej manifestacji jej uczestnicy będą „szli ramię w ramię całymi rodzinami, by pokazać tę ogromną radość wynikającą z bycia razem, w rodzinie”.

– Chcemy pokazać siłę rodziny, wzajemny szacunek i miłość, mimo wielu trosk i problemów. Jednocześnie jest to element budowania pewnego ruchu społecznego nastawionego na kwestie ochrony rodziny i co najważniejsze, ochrony życia od samego poczęcia do naturalnej śmierci. Państwo powinno chronić wszystkie nienarodzone dzieci jako swoich obywateli – podkreślił nasz rozmówca. Jednocześnie zaznaczył: „Pragniemy zwrócić uwagę wszystkich osób, mających jakikolwiek wpływ społeczny na to, że rodzina jest czymś zasadniczym i podstawowym”. – Powinna być wspomagana i chroniona, i doceniona. Przyszłość Polski i świata idzie przecież przez rodzinę! – zaakcentował koordynator skierniewickiego marszu.

W wielu miejscowościach, jak np. w Gliwicach, we Wrocławiu, w Radomiu, Kielcach, Siedlcach czy w Łodzi, Marsze dla Życia i Rodziny połączone są z piknikami i festynami rodzinnymi. Szczegółowe informacje o poszczególnych marszach dostępne są na stronie internetowej www.marsz.org.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl