logo
logo
zdjęcie

dr Marian Szołucha

Płace według Bieńkowskiej

Piątek, 22 maja 2015 (23:37)

Ze słynnych taśm prawdy dowiadujemy się, że w opinii komisarz Elżbiety Bieńkowskiej za 6 tys. zł w Polsce mogą pracować idioci albo złodzieje. Taką opinię była wicepremier wyraziła w rozmowie z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem.

Niestety, z płacami w Polsce jest zupełnie odwrotnie niż sugeruje to komisarz Bieńkowska. Polska we wszelkich rankingach i porównaniach międzynarodowych jeśli chodzi o wysokość płac, ich relacje i udział w stosunku do PKB, wypada bardzo źle.

Coraz większa też jest, co zresztą wynika z wypowiedzi komisarz Bieńkowskiej, rozbieżność w zarobkach najlepiej i najgorzej zarabiających. Z roku na rok zwiększa się liczba pracowników, którzy otrzymują najniższe, przewidziane przez ustawę, wynagrodzenie. Są to zjawiska bardzo niepokojące.

Najwyższy czas, aby tym najsłabiej zarabiającym ulżyć. Tylko nie poprzez podnoszenie płacy minimalnej, bo to mogło by się odbić na interesie małych przedsiębiorstw. Szczególnie tych przedsiębiorstw, które funkcjonują w niewielkich miejscowościach biedniejszych regionów Polski. Nie możemy zapominać o rozbieżnościach terytorialnych w naszym kraju.

Skoro podniesienie płacy minimalnej jest złym pomysłem, to ludziom można ulżyć poprzez podniesienie kwoty wolnej od podatku. To byłby mechanizm automatyczny, czyli prosty. Także sprawiedliwy i łatwy w realizacji. Tak udałoby się uniknąć zatrudniania dodatkowych urzędników, którzy dzieliliby podatników na kategorie i przyznawali im dodatkowe profity.

Działałoby to, jak już wspomniałem, automatycznie, a więc tanio. Co prawda kwota nominalna byłaby jednakowa dla wszystkich Polaków, ale najbardziej ulżyłaby najbiedniejszym i najsłabiej zarabiającym. Dlaczego? Bo proporcjonalnie w odniesieniu do ich wielkości dochodu byłaby największa.  

Poza wymiarem ekonomicznym sytuacji z zarobkami w Polsce jest jeszcze wymiar moralny wypowiedzi komisarz Bieńkowskiej. W rozmowie z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem była wicepremier pokazuje przede wszystkim arogancję władzy i jej lekceważenie dla istotnych bytowych problemów przeciętnych Polaków. 

dr Marian Szołucha

Autor jest doktorem nauk ekonomicznych.

NaszDziennik.pl