logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Skok na kasę OFE okazał się zgodny z Konstytucją

Czwartek, 5 listopada 2015 (10:26)

Po blisko dwóch latach od uchwalenia tzw. reformy systemu emerytalnego, wprowadzonej przez ówczesnego premiera Donalda Tuska (grudzień 2013 r.), Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął, że zmiany te były zgodne z Konstytucją RP.

Okazuje się, że zgodne z Konstytucją było przejęcie do ZUS i umorzenie aż 51,5 proc. aktywów OFE. Także zgodny z Ustawą Zasadniczą jest zakaz inwestowania OFE w obligacje Skarbu Państwa i nakaz inwestowania w akcje. Wreszcie nie narusza Konstytucji RP obowiązek ponownego wyboru pomiędzy ZUS i OFE dotyczący wszystkich ubezpieczonych.

Niezgodny z Konstytucją, zdaniem Trybunału, okazał się tylko przepis o zakazie reklamowania się OFE i ten przepis będzie musiał być zniesiony przez przyszły parlament.

Wprawdzie troje sędziów złożyło zdania odrębne, ale to rozstrzygnięcie Trybunału kończy dyskusję o konstytucyjności czy też niekonstytucyjności tzw. reformy systemu emerytalnego z 2013 r.

Przypomnijmy tylko, że dzięki przechwyceniu 150 mld zł aktywów OFE rządzący zmniejszyli wydatki budżetu państwa na 2014 r. o 23 mld zł (o 8 mld zł mniejsze wydatki na obsługę części krajowej długu publicznego i o ponad 15 mld zł zmniejszone dotacje do FUS) i w związku z tym deficyt budżetu państwa na rok 2014 wyniósł „tylko” 47,7 mld zł, a nie około 70 mld zł.

Drugim „osiągnięciem” wynikającym z tzw. reformy OFE była wyraźna poprawa dramatycznej do tej pory sytuacji w całym systemie finansów publicznych.

Przypomnijmy także, że rok 2013 zakończył się deficytem sektora finansów publicznych w wysokości 70,6 mld zł, czyli 4,3 proc. PKB, i był wyższy od tego w 2012 r., kiedy to wyniósł on 3,9 proc. PKB (po zmianie metody liczenia PKB wprowadzonej przez Eurostat te wskaźniki po ponownym przeliczeniu są trochę lepsze).

Jednocześnie dług publiczny liczony metodą unijną (ESA 95) wyniósł 932,5 mld zł, czyli aż 57 proc. PKB, i był wyraźnie wyższy od tego na koniec 2012 r., kiedy wyniósł 55,6 proc.

A więc na koniec 2013 r. dług publiczny przekroczył wyraźnie II próg ostrożnościowy zapisany w ustawie o finansach publicznych (55 proc. PKB) i zaczął się zbliżać szybkimi krokami do tego 60-procentowego zapisanego w Konstytucji RP.

Przechwycenie z OFE wspomnianych 150 mld zł obligacji skarbowych spowodowało także zmniejszenie „na papierze” wielkości długu publicznego o tę właśnie sumę.

Umorzenie obligacji skarbowych będących w posiadaniu OFE na taką sumę spowodowało, że, jak już wspominałem, dług publiczny zmalał o blisko 8 proc. PKB, a to z kolei pozwoliło rządzącej koalicji uniknąć konieczności wykreślenia z ustawy o finansach publicznych II progu ostrożnościowego (przekroczenia przed dług publiczny wartości 55 proc. PKB) i zbliżenia się do progu konstytucyjnego 60 proc. PKB, a więc uniknąć także zarzutu zdemolowania finansów publicznych w ciągu 6 lat rządzenia.

Wprawdzie dług w takiej wysokości zniknął z tego jawnego, który pokazuje unijna metoda ESA95, zamienił się jednak w ten ukryty w ZUS, bowiem powiększył zobowiązania Skarbu Państwa wobec przyszłych emerytów.

Rządząca koalicja Platformy i PSL, forsując w 2013 r. tzw. reformę systemu emerytalnego, uzasadniała ją głównie pogarszającą się sytuację demograficzną w naszym kraju i koniecznością zapewnienia w przyszłości wystarczającej ilości rąk do pracy.

Teraz dowiadujemy się z wypowiedzi przedstawicielki resortu finansów podczas procesu przed Trybunałem Konstytucyjnym, że gdyby nie ten „skok na kasę”, rząd Tuska musiałby się publicznie przyznać, że doprowadził polskie finanse publiczne wręcz do bankructwa.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Aktualizacja: Środa, 9 marca 2016 (21:34)

NaszDziennik.pl