logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Budżet w medialnej ciszy

Niedziela, 21 lutego 2016 (09:30)

Ponad dwa tygodnie trwały prace Senatu nad projektem budżetu państwa na 2016 rok. Nie wzbudzały jednak specjalnego zainteresowania mediów, mimo że senatorowie Platformy złożyli do niego ponad 130 poprawek, natomiast senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zaledwie 20.

Nie było pośród nich jakichś zasadniczych propozycji zmieniających znacząco proporcje dochodów lub wydatków budżetowych, natomiast kilkanaście poprawek pomoże rozwiązać problemy niektórych instytucji albo też umożliwi realizację konkretnych projektów.

Zwiększono między innymi o 8 mln zł Fundusz Kościelny z przeznaczeniem tych środków na pilne remonty zabytkowych obiektów sakralnych, kosztem środków na Krajowe Biuro Wyborcze. O 5,4 mln zł zwiększono środki dla IPN na kontynuowanie poszukiwań na tzw. Łączce na cmentarzu Powązkowskim kosztem wydatków majątkowych Krajowej Rady Sądownictwa. Zmniejszono o 1,7 mln zł także wydatki Krajowej Rady Radiofonii Telewizji z przeznaczeniem części tych środków na dodatkowe wsparcie przygotowań polskiej reprezentacji na igrzyska w Rio de Janeiro, a także na projekt pomnika krakowskiego studenta Stanisława Pyjasa, który ma powstać na 40-lecie jego śmierci.

Zwiększono także o 5,4 mln zł środki dla Państwowej Inspekcji Pracy (uzyskała na podstawie zmiany ustawy możliwość kontroli zatrudnienia bez wcześniejszej jej zapowiedzi na 7 dni), przy czym źródłem jej finansowania jest zmniejszenie rezerwy ogólnej Rady Ministrów.

Nie uzyskały natomiast akceptacji senatorów Prawa i Sprawiedliwości poprawki złożone przez senatorów Platformy zwiększające o 1,6 mln budżet Trybunału Konstytucyjnego, a także poprawka zwiększająca o 3,3 mln zł budżet Rzecznika Praw Obywatelskich.

Przypomnijmy tylko, że budżet na 2016 rok jest oparty na założeniach makroekonomicznych przyjętych przez poprzedników: wzrost PKB ma wynieść 3,8%, inflacja 1,7%, a deficyt całego sektora finansów publicznych wyniesie 2,8%, czyli będzie niższy od 3%, tj. tzw. kryterium fiskalnego z traktatu z Maastricht.

Dochody budżetowe zostały zaplanowane na poziomie 313 mld zł, a wydatki na poziomie 368 mld zł, w konsekwencji deficyt nie powinien przekroczyć 54,7 mld zł, czyli jest wręcz identyczny jak ten zaplanowany przez poprzedników.

W budżecie pojawiły się dodatkowe dochody podatkowe z tzw. podatków sektorowych (bankowego i od sklepów wielkopowierzchniowych) w kwocie 7, 5 mln zł, a także dodatkowe dochody niepodatkowe między innymi ze sprzedaży nowych częstotliwości na kwotę ponad 9 mld zł.

Przypomnijmy też, że sztandarowym programem wydatkowym zawartym w przyszłorocznym budżecie jest program „500+”, na który przeznaczono kwotę 17 mld zł na wydatki 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko we wszystkich rodzinach bez ograniczeń dochodowych, a w rodzinach mniej zamożnych o dochodach do 800 zł na głowę i 1200 zł na głowę w rodzinach wychowujących dziecko niepełnosprawne także na pierwsze dziecko.

Według wstępnych szacunków (uruchamianie wydatków będzie następowało po wniosku zainteresowanych rodziców), tą formą wsparcia będzie objętych w roku 2016 2,7 mln rodzin i blisko 4 mln dzieci do 18. roku życia.

Program ten czyni bardziej wiarygodną niż do tej pory prognozę wzrostu PKB w wysokości 3,8%, ponieważ duża część środków z niego pochodzących znajdzie się na rynku i wzmocni popyt polskich gospodarstw domowych, co oczywiście powinno znaleźć pozytywne odbicie w dodatkowych wpływach z podatku VAT i podatku CIT.

Budżet z poprawkami trafi teraz z powrotem do Sejmu, który w następnym tygodniu zapewne większość z nich zaakceptuje i w takim kształcie trafi on do podpisu do prezydenta.

Prezydent Andrzej Duda będzie miał na jego podpisanie 7 dni (co wynika z Konstytucji), więc w ten sposób rząd Beaty Szydło wywiąże się z zobowiązania uchwalenia budżetu w ciągu 3 miesięcy (został skierowany do Sejmu pod koniec listopada tuż po powstaniu nowego rządu).

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

Aktualizacja 21 lutego 2016 (12:47)

NaszDziennik.pl