logo
logo

Ekonomia

Zdjęcie: / Reuters

Niegotowi na kryzys

Sobota, 4 listopada 2017 (02:23)

Polska nie prowadzi polityki adekwatnej do skali zagrożeń na globalnych rynkach.

Polska jest szczególnie narażona na skutki globalnego załamania koniunktury ze względu na silne uzależnienie od obcych rynków i walut. Światowy kryzys w każdej chwili może pogrążyć polską gospodarkę – przestrzega dr Cezary Mech, ekonomista, były minister finansów i szef Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Mech wyjaśnia, że światowa gospodarka wcale nie ma przed sobą pewnych perspektyw, co zakłada w swoich planach wicepremier Mateusz Morawiecki.

– Polska jest krajem wyjątkowo uzależnionym od rynku kapitałowego i zagrożonym w przypadku wystąpienia turbulencji w tej strefie. Jest to związane z tym, że pod względem aktywów jesteśmy państwem opanowanym przez zagraniczne instytucje. Inwestorzy zagraniczni mają w Polsce ponad 2 bln zł – tłumaczy ekspert.

W efekcie wysoki produkt krajowy brutto nie przekłada się na dochody rodzin, przedsiębiorstw czy budżetu państwa, gdyż wzrostem gospodarczym musimy się dzielić z zagranicznymi inwestorami. – Siłę oddziaływania tych grup widać wyraźnie w debacie o pracy hipermarketów w niedzielę i w skutecznym wymuszaniu na Polakach niskich wynagrodzeń poprzez szantażowanie i sprowadzanie milionów Ukraińców – zauważa dr Mech.

Mamy też największe w świecie zadłużenie w obcych walutach w przeliczeniu na PKB. Chodzi tu zarówno o kredyty hipoteczne we frankach rodzin, jak i emitowane w obcych walutach obligacje Ministerstwa Finansów. Doktor Mech wyjaśnia, że gdy złotówka się załamie, wierzyciele staną się raptem niewypłacalni.

 

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik