Jednym z haseł wyborczych, pod którymi prawicowa koalicja przejęła w Opolu władzę z rąk Platformy Obywatelskiej w jesiennych wyborach samorządowych, było niedopuszczenie do prywatyzacji Elektrociepłowni Opole. Politycy Platformy planowali sprzedać należący do miasta większościowy pakiet akcji ECO SA za ponad 300 mln zł. Jednak nowy prezydent Arkadiusz Wiśniewski wstrzymał prywatyzację. Potencjalnym kupcem był niemiecki E.ON edis energia, który stałby się wówczas jej stuprocentowym właścicielem.
Od tego momentu niemiecka spółka weszła w spór z władzami Opola. Zwłaszcza że miasto postanowiło odzyskać wpływ na radę nadzorczą i zarząd.
Władze Opola zapowiadają, że doprowadzą do przywrócenia kontroli miasta nad spółką, by móc w imieniu mieszkańców mieć wpływ na cenę ciepła i żeby zakład inwestował w Opolu, a nie w innych miastach.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

