Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o minimalnym godzinowym wynagrodzeniu. Od przyszłego roku za godzinę pracy pracownik otrzyma nie mniej niż 12 zł brutto.
Zanim dojdzie do obniżenia kosztów pracy i stworzenia do tego skutecznego systemu obsługi przedsiębiorstw, potrzebujemy zmian, które na godnej pozycji ustawią pracownika. Przez wiele lat wmawiano nam, że nie jest to czas pracowników. Zasłaniano się wysokim bezrobociem, problemami gospodarki, sytuacją międzynarodową. Receptą na wszelkie problemy miał być tzw. rynek pracodawców.
Teraz sytuacja się zmienia – rząd postanowił ulżyć pracownikom. Równocześnie wymagane są zmiany w prawie. Ministerstwo Finansów pracuje już nad jednym podatkiem zamiast składek: PIT, ZUS i NFZ. To znacznie ułatwi życie pracodawcom i pracownikom. Nie chciałabym, żebyśmy przespali tę dobrą sytuację, w której znajduje się teraz nasza gospodarka. Jeden podatek zamiast trzech będzie znaczącym krokiem do zmian w systemie zatrudnienia.
Już teraz wielu ekonomistów i przedsiębiorców obawia się podniesienia płacy minimalnej godzinowej i na etacie. Wyższe płace mogą obciążyć budżety niektórych firm do tego stopnia, że te stracą płynność finansową, a w dalszej perspektywie upadną.
Uważam, że te ostrzeżenia są bardzo poważne, ale bądźmy szczerzy, nigdy nie doczekamy się tak korzystnej sytuacji w gospodarce, żeby przedsiębiorcy powiedzieli: „to jest pora na zadbanie o pracownika”. Zawsze w tyle głowy będą mieć myśl: jeszcze zarobić, poczekajmy, zainwestujmy itd.
Zauważmy, że umowy śmieciowe w założeniu miały odciążyć pracodawców i rozruszać gospodarkę. Co mamy dzisiaj? Młodzież świetnie poradziła sobie w nowej rzeczywistości, wyjeżdżając za granicę. Ktoś może mieć do tych młodych ludzi pretensje? Dlaczego wyjechali? Czy nie dlatego, że system ekonomiczny jest słaby?
„Reformując” edukację, pozbawiliśmy się podstawowych, a zarazem kluczowych dla funkcjonowania państwa, zawodów. Nie mamy elektryków, hydraulików, pielęgniarek itd. Nie mamy też specjalistów, bo młodzi są za granicą. Spójrzmy na sytuację w Polsce z góry. Jako kraj popełniliśmy kardynalne błędy, nie dając szans młodym na lepsze życie, więc ci szukają go gdzie indziej. Ci, którzy zostali, skazani są na staże albo umowy śmieciowe za minimalne wynagrodzenie. To musi ulec zmianie.
Z pewnością podniesienie godzinowej płacy minimalnej będzie mieć wpływ na funkcjonowanie firmy i stosunki między pracodawcą a pracobiorcą. Nie sądzę jednak, że doprowadzi to do masowego padania małych firm. Robimy więc odważny krok, który pomoże pracownikom. Na to czeka znaczna część naszego społeczeństwa wypchnięta poza pracę na etacie.

