Główny Urząd Statystyczny opublikował dane, z których wynika, że stopa bezrobocia w październiku w Polsce wyniosła 13 proc. i była taka sama jak we wrześniu br.
Politycy przyzwyczaili opinię publiczną w Polsce do życia z dwucyfrowym poziomem bezrobocia. To jest już samo w sobie zatrważające. Komunikaty mówiące o tym, że wskaźnik stopy bezrobocia nie wzrósł, lecz pozostał na niezmienionym poziomie, powodują, iż bezrobocie, jako dramat społeczny oraz marnotrawstwo energii społecznej przestaje istnieć w przestrzeni publicznej. Czołowi polscy politycy twierdzą, że nie są w stanie zajmować się bezrobociem, gdyż tego problemu nie da się rozwiązać. Bezrobocie jest wynikiem złych decyzji, złego prawa i wysokich podatków nałożonych na zatrudnienie i pracę. Nie jest plagą egipską. Bezrobocie w Polsce jest miarą niekompetencji i bezradności polityków.
Doraźne działania pozwalają nieco zmniejszyć jego wskaźnik. Można zrobić zabiegi czysto administracyjne, by statystyki były korzystniejsze. To jednak nie wpłynie na poprawę sytuacji na rynku pracy i wykorzystanie możliwości przez naszą gospodarkę.
Polacy nie czekają na obiecanki polityków i kolejne programy, które rządzący będą ogłaszali. Nasi rodacy biorą sprawy we własne ręce i decydują się na wyjazd poza granice kraju w poszukiwaniu pracy. Emigracja stale postępuje.
Polska nie jest skazana na bezrobocie. Nasze fabryki nie wykorzystują swoich mocy i możliwości. Przedsiębiorcy mogliby zatrudniać kolejne osoby, lecz temu nie sprzyja polityka względem firm. Właściciele przedsiębiorstw podnoszą w różnych ankietach, że wysokie opodatkowanie ZUS-em, składkami i podatkami nie pozwala na zwiększenie zatrudnienia i większy rozwój.
Bezrobocie jest konsekwencją fiskalnej, sztucznej bariery stworzonej przez polityków, która uniemożliwia wykorzystanie tego potencjału ludzkiego w naszym kraju.
Jest on natomiast wykorzystywany w innych krajach Unii Europejskiej. W Wielkiej Brytanii opublikowano kolejny raport, z którego wynika, że Polacy emigrujący i pracujący na Wyspach więcej przynoszą korzyści tamtejszej gospodarce niż zasiłki, które są im wypłacane. Nasi rodacy pracują na bogactwo Wielkiej Brytanii, a nie własnej Ojczyzny, która nie dała im takiej możliwości. Jak widać, nie brakuje nam chęci do pracy, lecz brakuje nam możliwości, a w Polsce ich nie ma ze względu na wysokie opodatkowanie pracy.
Dwucyfrowy wskaźnik bezrobocia świadczy o tym, że w Polsce mamy do czynienia z kryzysem, ale kryzysem politycznym i rządzenia. Uwzględniając osoby emigrujące za pracą, to wskaźnik ten były znacznie wyższy. Politycy mogą się pocieszać i oszukiwać, że wskaźnik bezrobocia pozostał bez zmian. Bezrobocie nie może być elementem systemu, z czym mamy do czynienia w Polsce. Dzisiaj bezrobocie zostało wmontowane w system ze względu na wysokie opodatkowanie pracy.
not. IK
Andrzej Sadowski – ekonomista, wiceprezes Centrum im. Adama Smitha.

