logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Co łupkom zgotuje rząd?

Środa, 12 marca 2014 (17:23)

Pamiętajmy o tym, że projektowana przez rząd ustawa łupkowa dotyczy zmian w Prawie geologicznym i górniczym – czy ktoś nad tym w rządzie panuje, czy rozumie?

Na konferencji prasowej Donald Tusk powiedział mniej więcej to, że dziś widać, jak bardzo ważna jest dywersyfikacja dostaw gazu i własne źródła. Toż to szczyt szczytów – w siódmym roku rządów się o tym dowiaduje ktoś, kto jest w Polsce premierem? Potem Tusk referuje coś, co przypomina jako żywo projekt ustawy przygotowany przez poprzedniego głównego geologa kraju – a za tę ustawę został on zdymisjonowany razem z głównym ministrem środowiska.

Główna różnica to brak powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Rezygnacja z NOKE to dobry ruch, ale nie w tę stronę. Krytykowałem NOKE, bo nie obejmowało wszystkich zasobów geologicznych, a tylko gaz i ropę (nawet nie węgiel). Uważałem i uważam, że powinien być powołany organ państwa gospodarujący wszystkimi zasobami geologicznymi – ustawę o powołaniu Polskiej Służby Geologicznej od 2007 r. koalicja PO – PSL dwa razy odrzuciła (w 2007 r. po objęciu władzy i w 2012 r.). Chciałem ją utworzyć z wcześniej wydzielonego przeze mnie (w 2006 r.) w Państwowym Instytucie Geologicznym pionu służby. Oznaczało to brak kosztów i rozrostu administracji.

PO – PSL tego nie chce – chce uczynić geologicznym ciałem kontrolnym Wyższy Urząd Górniczy, który jest tyko urzędem (nie służbą) ze 150 urzędnikami zajmującymi się głównie zagadnieniami prawnymi i bezpieczeństwem pracy.

To nie jest profesjonalny organ mogący kontrolować polską geologię. Obecny główny geolog kraju ma – jak sądzę – sentyment do WUG, bo był w nim kiedyś dyrektorem generalnym (nie prezesem), czyli osobą dbającą o bieżące funkcjonowanie administracji urzędu (zatrudnienia, remonty, meble itd.), a z geologią nie ma nic wspólnego (z wykształcenia jest specjalistą od transportu podziemnego albo coś zbliżonego – tego nie wiem). Razem z finansistą, jakim jest nowy minister środowiska, wróży to brak profesjonalizmu dobrego gospodarza i drenujący efekt finansowy z szybkim upadkiem branży. Pamiętajmy o tym, że projektowana przez rząd ustawa łupkowa dotyczy zmian w Prawie geologicznym i górniczym – czy ktoś nad tym w rządzie panuje, czy rozumie? Jak na najbogatszy pod względem surowców kraj UE to całkiem żenujący scenariusz – miejmy nadzieję, że się tym razem mylę.

Zobowiązanie, że obciążenia nie będą wyższe niż łącznie 40 proc. do 2020 roku, mogą przyspieszyć poszukiwanie i uruchomienie eksploatacji, ale w sposób dość bezładny i rabunkowy – aby wydrzeć jak najszybciej i jak najwięcej do 2020 roku. W tej sytuacji nowo okryte złoża zostaną stracone w ponad połowie, bo w pierwszym roku produkcja gazu z łupków jest dwa razy większa niż następnym itd. Koszty wydobycia rosną, więc infrastruktura nie jest w następnych latach tak ekonomicznie wydajna. Wydobycie ropy to większe wymagania (jeśli ropa jest) – nie będzie więc wydobyta być może ropa naftowa z łupków. Podobnie budowana tymczasowo infrastruktura będzie byle jaka – w skrajnych przypadkach da to krajobraz księżycowy i ciągnące się latami procesy o odszkodowania czasem niewyciągalne w polskich sądach – ostatecznie sprawy umarzane np. w „zbiegach szczelinowania” sądowego (chyba wiemy o co chodzi?).

Zwolnienie z opłat za zezwolenie na poszukiwania (koncesje) to jest oczywiście zachęta, ale nie przeceniałbym jej roli, bo opłaty są symboliczne. Stracą gminy, a firmy tego nie zauważą. Ważniejsze jest obniżenie ryzyka, w tym ustanowienie jasnych ram organizacyjno-prawnych państwa – tu nie ma znaczącego postępu. Ryzyko polityczne i brak profesjonalizmu nadal rośnie.

Z preselekcją firm to Tusk również mydli oczy, bo koncesje są wydane, kilka mało perspektywicznych wróciło faktycznie (kilka!), a inne częściowo pójdą na rynek wtórny (już poszły) bez wiedzy państwa. To widać zresztą, jak np. San Leon skupuje koncesje – ma ich według mojej wiedzy 18 – czyli więcej niż Skarb Państwa, jeśli liczyć udziały SP w firmach poszukiwawczych. Deklarowanie przez Tuska zwolnień od obciążeń podatkowych może mieć różne efekty – to zależy od szczegółów, jakich nie znamy jeszcze – poznamy, gdy projekt ustawy trafi do Sejmu – deklaratywność Tuska nie zasługuje na uwagę branży ani nikogo, kto buduje realistyczny obraz oparty na faktach. Upokorzeniem jest podchodzić poważnie i komentować PR-owskie ćwiczenia Tuska.

Przy okazji konferencji Tusk chwali się rozpoczęciem poszukiwań gazu w łupkach, budowanym gazoportem, magazynami gazu... Otóż, Panie Tusk – to są dzieła rządu Prawa i Sprawiedliwości, który wszystko to rozpoczął, a rządził tylko dwa lata – Pan rządzi siódmy rok i jak wielu już tak widzi, psuje Pan wszystko, a czego się popsuć nie uda, przypisuje Pan sobie jako sukces.

 


 

Autor jest posłem na Sejm RP KP PiS, przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu Surowców i Energii, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz członkiem Nadzwyczajnej Komisji Energii i Surowców Energetycznych. W latach 2005-2007 był wiceministrem środowiska i Głównym Geologiem Kraju – inicjatorem poszukiwań gazu i ropy naftowej w łupkach w Polsce. Jest także kierownikiem Zakładu Geologii Stosowanej i Geochemii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Prof. zw. dr hab. Mariusz-Orion Jędrysek

Aktualizacja 12 marca 2014 (18:45)

NaszDziennik.pl