logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Kupujmy polskie

Wtorek, 16 września 2014 (02:12)

Izby rolnicze apelują do konsumentów o kupowanie w sklepach polskiej żywności, co ma poprawić sytuację rolników i zakładów sektora spożywczego.

Rosyjskie embargo uderzyło nie tylko w eksporterów, ale przyczyniło się także do spadku cen wielu produktów rolnych na rynku krajowym. Taką opinię wyraził Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Szmulewicz wyjaśnił, że spadają ceny przetworzonej żywności, a to powoduje też obniżanie się cen skupu płodów rolnych. Jego zdaniem, dużym problemem jest praktyka dużych sieci handlowych, które naciskają na firmy spożywcze o obniżanie cen zbytu, wykorzystując trudną sytuację rolników i przetwórców z powodu rosyjskiego embarga. Jako przykład takich działań prezes KRIR wskazał sektor mleczarski – na mleczarniach wymusza się obniżanie np. cen serów, które w dużej ilości wywoziliśmy do Rosji, ale w sierpniu eksport został przez Moskwę zablokowany.

Dlatego Wiktor Szmulewicz zaapelował do konsumentów, aby ze względu na obecną sytuację rolników i przetwórni rezygnowali z zakupów importowanej żywności i nabywali polskie owoce, warzywa, sery, wędliny i inne produkty. – Całe społeczeństwo musi się zmobilizować, żeby pomóc grupie, która najbardziej na tym cierpi: rolnikom i przetwórcom rolno-spożywczym – powiedział Wiktor Szmulewicz. Gdyby te apele poskutkowały, to dzięki większemu popytowi na krajowym rynku na polską żywność sektor rolno-spożywczy łatwiej przetrwałby wojnę gospodarczą, którą wywołała Rosja. Tymczasem nasi rolnicy nie mogą póki co liczyć na znaczące wsparcie finansowe ze strony Komisji Europejskiej, która przeznaczyła na pomoc rolnikom w całej UE tylko 125 mln euro i te pieniądze już się wyczerpały.

KL

Nasz Dziennik