logo
logo
zdjęcie

Gabriela Masłowska

Zaczynamy nową erę

Piątek, 3 czerwca 2016 (21:01)

Premier Beata Szydło i minister infrastruktury Andrzej Adamczyk przedstawili założenia programu „Mieszkanie+”. Program ten może być przełomem w sytuacji bytowej Polski i Polaków.

Każda forma wsparcia, która ułatwia ludziom, zwłaszcza mało czy średnio zamożnym, dostęp do mieszkań, jest bezcenna. Praca i dach nad głową to są podstawowe dobra. To jest także gwarancja rozwoju cywilizacyjnego narodu. Naród, który te podstawowe dobra zapewnia, ma szanse na rozwój. Inaczej podcina gałąź, na której siedzi.   

W ostatnich latach obserwowaliśmy tego skutki. Te przyjmowały postać m.in. odpływu młodych ludzi za granicę. Osoby te teraz pracują na dochód narodowy innych państw. My natomiast tracimy nie tylko potencjalny produkt krajowy, który oni by wytwarzali, ale też pieniądze, które zainwestowano w ich wykształcenie. Szacuje się, że jedno dziecko kosztuje rodziców średnio kilkaset tysięcy złotych. To oczywiście różni się w zależności od drogi edukacyjnej, którą przejdzie dziecko. Nie można tego ogromnego potencjału tak marnować!

Uważam, że brak pracy i dostępu do własnego mieszkania były głównymi przyczynami masowej emigracji z Polski. Młodzi Polacy byli niejako zmuszeni do opuszczenia kraju i szukania szczęścia w innych państwach.

Obecnie w świecie uważa się, że młodzi ludzie, przedsiębiorczy i wykształceni, w większym stopniu wpływają na szybkość rozwoju kraju. Nie zasoby naturalne czy technika, tylko kapitał ludzki. Dlaczego? Ponieważ kiedy są zdolni młodzi ludzie, to oni są w stanie stworzyć najnowocześniejszą technikę, zastąpić poszczególne zasoby i podnieść efektywność ich wykorzystania. Dlatego w ekonomii światowej kładzie się nacisk na kapitał ludzki. A my przez lata marnotrawiliśmy to wielkie dobro.   

Dlatego cieszę się, że rząd zaczyna od wsparcia rodziny i dostępu do mieszkań. Obecnie tylko ludzi bogatych stać na kredyty, mają zdolność kredytową, mogą nabywać mieszkania na rynkach pierwotnym i wtórnym. Natomiast ci, którzy mają niskie dochody, ale na tyle wysokie, że nie mają podstaw do uzyskania mieszkania socjalnego, stanowią znaczącą część społeczeństwa. Program „Mieszkanie+” jest więc świetnym pomysłem.

Idea kas oszczędnościowo-budowlanych jest sprawdzona w innych państwach. Jeżeli do zgromadzonych oszczędności, państwo dopisuje premię, a więc powiększa się zasób środków, a do tego daje się możliwość zaciągnięcia tańszego kredytu niż oferowane na rynku, to polepsza to sytuację Polaków i daje realną szansę na znaczący wzrost bezpieczeństwa rodzin. 

Gabriela Masłowska

Autorka jest posłanką Prawa i Sprawiedliwości.

NaszDziennik.pl