logo
logo
zdjęcie

Jan Krzysztof Ardanowski

Kontrola zamiast wsparcia

Poniedziałek, 27 października 2014 (20:01)

Komisja Europejska zapowiedziała kontrolę w resorcie rolnictwa w zakresie wniosków składanych przez rolników o pomoc dla gospodarstw dotkniętych embargiem rosyjskim. To nie jest dla nas dobra wiadomość.

Przypomnę, że nasi rolnicy na polecenie Marka Sawickiego składali wnioski o rekompensaty za produkty warzywne i owocowe, których Rosja nie zamierza od nich kupić. Minister nie wyznaczył żadnych procedur, których wnioskodawcy mieliby się trzymać. Zasugerował, że mogą je składać nawet na świstkach papieru z uwzględnieniem szacunkowych strat. Co więcej, nie został wyznaczony żaden mechanizm weryfikowania złożonych wniosków.

W związku z takim brakiem koordynacji do Brukseli spłynęły wnioski na ilość produktów, która była większa od całego eksport z Unii Europejskiej do Rosji. Dlatego też KE wstrzymała mechanizm przyjmowania aplikacji i ich rozpatrywania, a w zamian za to poleciła sprawdzić wszystkie złożone wnioski. Wówczas znaczna część polskich rolników wycofała swoje podania.

W pierwszej transzy pomocy UE przeznaczyła 125 milionów euro dla wszystkich krajów wspólnoty, z czego nasi rolnicy wnioskowali o ok. 150 mln euro. Po weryfikacji złożonych aplikacji z rzeczywistym stanem gospodarstw okazało się, że polskim rolnikom należy się tylko 126 mln euro.

KE postanowiła, że Polska nie będzie mogła ubiegać się o rekompensaty z drugiej transzy pomocy, ponieważ w pierwszej wpłynęło od nas dużo wniosków. Nasi rolnicy zostaną zatem dwa razy ukarani, bowiem nie będą mogli partycypować w drugiej puli środków, a z pierwszej dostaną jedynie jakieś marne kwoty.

Taka sytuacja wynika z chęci uzyskania propagandowego efektu przez ministra Sawickiego, który chciał się wykreować na wielkiego wspomożyciela polskich rolników. Można było wstrzymać przyjmowanie wniosków o kilka dni, a w tym czasie opracować zasady aplikacji oraz metodę ich oceny. Niestety nie zrobiono tego, nie zweryfikowano otrzymanych podań, dlatego teraz KE wysyła kontrolę, która ma sprawdzić polskie ministerstwo rolnictwa.

Jan Krzysztof Ardanowski

Autor jest posłem PiS, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Aktualizacja 27 października 2014 (22:04)

NaszDziennik.pl