logo
logo
zdjęcie

Jan Krzysztof Ardanowski

Prezydencie, bez pośpiechu

Poniedziałek, 10 sierpnia 2015 (14:03)

Minister Sawicki apeluje do Andrzeja Dudy o podpisanie nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. W jego ocenie, ustawa ta chroni ziemię, a wszelkie inne twierdzenia to tradycyjne straszenie.

Panie ministrze, spokojnie. Pierwszym ruchem prezydenta, zanim podpisze ustawę, powinno być jej dokładne przeanalizowanie. Pamiętajmy, że sposób jej procedowania, podobnie jak innych ważnych ustaw, był skandaliczny. Przez lata PSL nie podejmowało kwestii spekulacji ziemią. Przypomnę, że w Sejmie przez 2,5 roku zalegał projekt PiS, który chciał tę sprawę regulować.

Wielokrotnie apelowaliśmy do PSL, do rządu, aby wstrzymać choć na pięć lat sprzedaż ziemi państwowej, aby rolnicy mogli zbliżyć się dochodami do rolników ze starej Unii. To nie spotkało się z żadną relacją. To milczenie było kpiną z bardzo ważnej sprawy.

Także ciągle nie rozwiązano problemów dzierżawy. A przecież rolnicy nie mają pieniędzy, by stawać się właścicielami coraz to nowych gruntów w tak niekorzystnym ekonomicznie okresie. Dzierżawa mogłaby im bardzo ulżyć.

Kiedy na kilka posiedzeń przed końcem kadencji PSL pochyla się nad problemem spekulacji ziemią i ogłasza, że chce chronić ziemię, to zaczynam się robić bardzo ostrożny. Wydaje mi się, że tu chodzi bardziej o kiełbasę wyborczą. Jak słyszę – „chłopi, bardzo was kochamy i chcemy dbać o polską ziemię” – to pytam, dlaczego tego nie robiliście wcześniej?

Wprowadzono rozwiązania, które mają być próbą pokazania, że obrót ziemią będzie objęty społeczną kontrolą. Rzucono podstawy do powołania komisji bez konkretnego umocowania prawnego. Mają one działać przy dyrektorach oddziałów terenowych Agencji Nieruchomości Rolnych. Komisje miałyby opiniować i współdecydować, ale ich działalność nie jest oparta na żadnym przepisie prawnym. Nic nie stanie na przeszkodzie, aby podważać to, co te komisje zaproponowały. Z przykrością muszę stwierdzić, że mogą pojawić się przypadki korupcji zarówno ze strony ANR, jak i członków społecznych komisji. Dlaczego? Bo te nie ponoszą odpowiedzialności za swoje decyzje!

Jako Prawo i Sprawiedliwość ostatecznie poparliśmy ten projekt. Chociaż ta ustawa ma wiele wad i mankamentów, na które zwracaliśmy uwagę. Postanowiliśmy złapać się tej cieniutkiej nitki nadziei, że ostatecznie idzie to w pożądanym kierunku.

Jeżeli PiS przejmie władzę, to gruntownie zmienimy tę ustawę. Dlatego Andrzej Duda, człowiek oddany sprawie polskiej wsi, musi się bardzo mocno zastanowić i dokładnie przeanalizować projekt, który wyszedł z parlamentu. Musi upewnić się co do zgodności ustawy z Konstytucją i przy jakichkolwiek wątpliwościach powinien poprosić Trybunał Konstytucyjny o opinię. Bo to zbyt ważna sprawa, żeby przejść obok niej bez należytej uwagi.

Jan Krzysztof Ardanowski

Autor jest posłem PiS, zastępcą przewodniczącego Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

NaszDziennik.pl