logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Nie igrać z Halloween

Czwartek, 30 października 2014 (02:00)

Halloween to pogański zwyczaj obchodzony, zwłaszcza na Zachodzie, w nocy z 31 października na 1 listopada. Nieznana jest dokładna geneza tego dnia: jedna z nich mówi o praktykach celtyckich kapłanów i wiąże się z kultem szatana, skupia się na kontaktach ze zmarłymi (okultyzm) oraz na składaniu ofiary różnym bóstwom śmierci.

Halloween jest głównie znane ze zwyczaju przebierania się za wampiry, wróżki, a także czarownice na miotle czy czarodziejów. Często symbolem tego dnia jest też wydrążona dynia z wyszczerbionymi zębami. Mało kto zauważa, że kryje ona w sobie okultystyczne znaki, jest symbolem świecącej głowy straszydła, które ma w nas wywołać dreszcz niepokoju. Symbolem tej nocy są również nietoperze, pająki, czarne koty, wampiry czy zombie.

Dla satanistów jest to najważniejsze święto, tzw. noc czarnych mszy, wierzą, że szatan ma wtedy szczególną moc, oddają cześć demonom i złym, potępionym duszom, palą wówczas ogniska i składają ofiary ze zwierząt, a nawet z ludzi, szczególnie z małych dzieci. Obchodzenie Halloween nastawia na zainteresowanie duchami, ukierunkowuje na szatana i duchy nieczyste.

Skutki udziału w tych praktykach mogą być zaskakujące i przerażające z uwagi na to, że uczestniczą w nich najmłodsze dzieci i to właśnie w nie jest najłatwiej uderzyć. Są to drogi otwarcia się na złego ducha, który potem „krąży jak lew, aby móc pożreć”. Dziecko otwiera się na wizje świata nadprzyrodzonego, wchodzi w świat czarów, a pojęcie śmierci kojarzy z balem. Często doznaje później nocnych koszmarów i lęków. Dlatego Halloween nie powinno się traktować jako żartu i dobrej okazji do balu przebierańców, ponieważ wpływa negatywnie na dziecko i tak naprawdę uderza w jego psychikę, niszczy poczucie bezpieczeństwa, zabiera pokój i – co najgorsze – otwiera na działanie szatana.

Niestety, zatrważające jest to, że spotyka się uroczyste bale Halloween także w Polsce. Zabawy ta- kie są często organizowane w przedszkolach i szkołach, wśród najmłodszych niewinnych dzieci, które zachęca się do zabawy pod pozo- rem robienia psikusów i zbiera- nia słodyczy. Najmłodsi nie tylko przebierają się za czarowników, ale także uczestniczą we wróżbach, „zabawie” w strachy. Kolory, ja- kie dominują, to czarny oraz pomarańczowy.

Otwarte drzwi dla złego

Ludzie nie wiedzą, że praktykując Halloween, czczą szatana, oddając cześć bóstwom, odwracają się od Boga. Trzeba podkreślić, że zwyczaj ten jest propagowaniem okultyzmu, satanizmu, ezoteryki, czyli spirytyzmu i wróżbiarstwa, a co za tym idzie – jest to poważne zagrożenie duchowe, które może powodować otwarcie się człowieka na złego ducha, odwracając i psując relacje z Bogiem, ale także prowadząc do problemów psychicznych i społecznych. Zaznaczmy, że Katechizm Kościoła Katolickiego w artykule 2116 przypomina: „Należy odrzucić wszelkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, wywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie tajemnych mocy. Praktyki te są sprzeczne z czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu”. W artykule 2117 Katechizm mówi: „Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do opanowania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekania się do interwencji demonów”.

Bez żartów

Żyjemy w czasach, w których pojęcie magii stało się wszechobecne. Już nawet do pojęcia „święta” dodajemy słowo „magiczne”. Nie mówi się o cudowności świąt, lecz coraz częściej, zwłaszcza w promocji medialnej, używa się słów „magia świąt”. Zapominamy albo nie zdajemy sobie sprawy, że odnoszenie się do magii zawsze jest niebezpieczne, tak jak chodzenie po linie bez asekuracji. Byłem zatrwożony w minione święta Bożego Narodzenia, kiedy w jednym z empików wziąłem gazetę do rąk, a z niej wypadła mała książeczka, w której znajdowały się treści wyjaśniające, jak nawiązać relacje z siłami ciemności. Były też tam m.in. „przepisy”, w jaki sposób np. sprawić, by ktoś, kogo bez wzajemności kochamy, rozstał się z osobą, którą kocha, albo popadł w chorobę.

Chcę podkreślić, i wciąż to czynię, że szatan nie zna się na żartach. To, co podczas Halloween wydaje się nam z ludzkiego punktu widzenia zabawą, dla złego ducha jest jak dym kadzidła dla jego uwielbienia. Nawet gdy rodzice dla żartów przebierają dziecko za diabełka, to nieświadomie przywołują jego obraz, a on bardzo lubi być przywoływany, bo tylko czeka na takie zaproszenie. Przestrzegam z całą stanowczością, by nie urządzać balu dla szatana, jakim są obchody Halloween, gdyż on raz zaproszony zawsze będzie chciał „tańczyć” wokół osoby zapraszającej. Będzie chciał tak zmęczyć i wyczerpać człowieka, aby nie miał on czasu, siły i ochoty, by pragnął tylko jednego: uwolnić się od tego udręczenia. Halloween jest bardzo niebezpieczne dla dzieci, gdyż w ich podświadomości ciemność, strach urastają do rangi siły, która dominuje nad człowiekiem. Wielokrotnie spotykam i wspólnie modlę się z ojcem Gabrielem Amorthem z Włoch, znanym na całym świecie, jednym z najbardziej doświadczonych egzorcystów, od ponad 50 lat pełniącym tę posługę. Mówił mi, że niejednokrotnie podczas egzorcyzmów szatan uwielbiał dzień Halloween, bo dostarcza mu on wiele radości.

Zainteresowanie Halloween często jest podsycane z racji komercyjnych, to kolejny dzień, na którym można zarobić. Zarabiają sprzedawcy dyń i różnych gadżetów, zarabiają właściciele kin, którzy proponują tzw. upiorne filmy, tylko najwięcej tracą najmłodsi. Nie zdają sobie sprawy, że ktoś im bardzo bliski wystawia ich do wielkiej bitwy, która może trwać wiele lat. Szatan łatwo nie rezygnuje, zwłaszcza z tych, którzy chcą go po zaproszeniu świadomie odrzucić. Dlatego też Ojciec Święty Franciszek zwrócił się ze szczególnym apelem do kapłanów, którzy w tych dniach spotkali się w Rzymie z racji obrad Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Papież poprosił wszystkich księży, aby więcej miłości Kościoła okazywali wobec tych, którzy cierpią na skutek działania złego, gdyż według najnowszych badań liczba opętanych znacznie wzrosła. Trzeba więc zachować znaczący dystans do tego, co proponuje społeczna demagogia, a także kino, telewizja i media, które w pogoni za sensacją rozbudzają w ludziach, zwłaszcza młodych, zainteresowanie okultyzmem i satanizmem, do czego wstępem jest Halloween. Dzieje się to w czasie, kiedy na skutek egoizmu i sekularyzacji wzrasta ingerencja złego, skutkiem czego są rozbite i skłócone rodziny, spłycanie jej zadań i wartości, promowanie związków przeciwnych naturze ludzkiej. To wszystko należy do konsekwencji działania szatana. W minionym roku ze względu na niezgodność charakterów, problemów finansowych, zdrady rozwiodło się w Polsce 66 tys. małżeństw. W ciągu trzech lat liczba rozstań małżeńskich wzrosła o 35 procent. Ludzie muszą zacząć żyć głębiej wiarą, odkryć na nowo znaczenie miłości, poszanowania drugich i uświadomić sobie jeszcze bardziej, że szatan istnieje, a jego historia i działanie to nie bajka wymyślona przez ludzi.

Ks. Jarosław Cielecki, www.padrejarek.pl

Nasz Dziennik