Okres ostatnich ośmiu lat sprawowania władzy w Polsce dostarczył wystarczającą ilość przesłanek do wnioskowania, że od głoszonych jedynie słusznych zasad postępowania pochodzą sprzeczne z nimi działania rodzące złe skutki. Konstatacja ta dotyczy władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.
Zafałszowane publiczne przekazy i przeniewiercze deklaracje w służebnej propagandzie mediów głównego nurtu nie mogą przesłonić rzeczywistości. Jawi się ona jako podporządkowana interesowi funkcjonujących jawnie lub pod przykryciem podmiotów sprzęgających dla obopólnych korzyści interes własny z interesem oligarchicznych grup interesów. Tak sprawowana władza w państwie wyprodukowała nieprzebraną ilość klienteli na wszystkich szczeblach działalności publicznej.
Miękka transformacja ustrojowa z 1989 roku zakłamała ideę SOLIDARNOŚCI w wymiarze społecznym i politycznym. Doszedł do głosu w praktyce szczególny rodzaj ustroju kapitalistycznego określany najtrafniej jako kapitalizm k o m p r a d o r s k i.
Co to za odmiana systemu kapitalistycznego? Ano taka, w której pozostający u władzy decydenci gwoli osobistej korzyści pośredniczą w zarządzaniu i zbywaniu cudzej własności. W wypadku III RP traktowana jako cudza jest własność ogólnonarodowa przeznaczona do kompradorskiej prywatyzacji. Jej zbywanie, częstokroć poniżej jej wartości, odbywało się na rzecz kapitału zagranicznego, zagranicznych banków i międzynarodowych korporacji. Tym sposobem następowała likwidacja rodzimych mocy produkcyjnych i polskich podmiotów gospodarczych.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

