logo
logo
zdjęcie

Dr Maciej Korkuć IPN

Zdrada ojczyzny

Niedziela, 13 grudnia 2015 (17:17)

Po 34 latach od wprowadzenia stanu wojennego dostępne są dokumenty polskie i sowieckie pokazujące kulisy wydarzeń. Wśród tych ostatnich od lat znane są dokumenty Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego, a więc centrum władzy całego komunistycznego imperium.

Narracja o stanie wojennym powinna być mocno osadzona w opisie istoty wydarzeń, jakie miały miejsce w Polsce w latach 1980-1981: wywalczenie przez społeczeństwo przestrzeni wolności, jakiej nie było od czasu przejęcia pełni władzy przez komunistów. Szczególnie ważne jest podkreślenie, że represje wobec działaczy NSZZ „Solidarność” nie były celem samym w sobie: były elementem uderzenia wymierzonego w wolnościowe aspiracje całego społeczeństwa.

Celem wprowadzenia stanu wojennego było bowiem zahamowanie przemian wolnościowych w Polsce, przywrócenie pełnej kontroli partii komunistycznej nad społeczeństwem, przywrócenie pełnej kontroli Moskwy nad Polską.

Uważam, że powinno być podkreślane, że Jaruzelski świadomie działał przeciw Ojczyźnie i przeciw wolności współobywateli. Nie będąc pewnym własnych sił, wielokrotnie zabiegał o to, aby to wojska sowieckie opanowały sytuację poprzez otwartą akcję militarną w Polsce. Mimo że spotykał się z jednoznacznymi odmowami Moskwy, do końca liczył na to, że w razie niepowodzenia operacji wprowadzenia stanu wojennego Sowieci jednak będą interweniować zbrojnie.

Z dokumentów sowieckiego Biura Politycznego wiemy, że w otoczeniu Breżniewa zaczęto się liczyć nawet z przejęciem władzy przez „Solidarność”. Oznaczałoby to upadek dyktatury komunistycznej w Polsce już na początku lat 80. Oznaczałoby także już wtedy początek drogi Polski do pełnej niepodległości. Początek, bo w Moskwie w 1981 roku mówiono o szantażu gospodarczym wobec Polski w takiej sytuacji, wówczas w pełni zależnej ekonomicznie od ZSRS. Ale nie brano wówczas pod uwagę interwencji zbrojnej.

Uważam, że w narracji na temat stanu wojennego nie można pominąć wątku bezkarności Jaruzelskiego w III RP. Powinno być przypomniane, że stało się tak, mimo że w wyroku sądowym w sprawie Kiszczaka uznano, że Jaruzelski stał na czele przestępczego związku zbrojnego.

Niestety, musimy przypominać, że mimo skrajnie negatywnej roli w historii Polski Jaruzelski nigdy nie odpowiedział ani za zbrodnicze działania kierowanych przez niego organów PRL, ani za zabiegi o militarną agresję obcego państwa. A przecież działalność przeciw niepodległości Polski jest zdradą Ojczyzny.

 

Drogi Czytelniku,

zpraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Dr Maciej Korkuć IPN

Nasz Dziennik