logo
logo

Pokłon Trzech Króli, Szymon Czechowicz, XVIII w.http://cms2.naszdziennik.pl/uploads/assets/070/070877f9127d2cf0ac2b44fa99f2663c9a79f9c8.jpg Zdjęcie: / -

Jak ocalić Polskę jako dziedzictwo Jezusa Chrystusa?

Sobota, 24 grudnia 2016 (03:16)

Tegoroczne świętowanie Polaków-katolików Uroczystości Świętej Nocy Narodzenia Jezusa z Nazaretu jako wiecznego Syna Bożego i zarazem poczętego z Niepokalanej Matki Maryi Syna Człowieczego wpisuje się treściowo w jakże doniosły kontekst 1050. rocznicy Chrztu Polski jako Narodu, który od tamtego aktu sakramentalnego stał się świętym dziedzictwem Boga w Trójcy Świętej Jedynego i Matki Bożej jako z Woli Boga Objawionego Królowej Polski. Jakie prawdy o Polsce wyraża fakt Chrztu Mieszka I, które na wieki pozostają aktualne?

 

We wcielonym Synu Bożym Jezusie Chrystusie Bóg Ojciec pomyślał i stworzył świat i Polskę jako Naród, Ojczyznę i Państwo

Zarówno Naród Polski, jak też i pozostali mieszkańcy Polski wraz z całą Ojczyzną i naszym Państwem zostaliśmy pomyślani w wiecznym rozumie Boskim jako prawdziwy, dobry i piękny byt. W tym sensie Polska jako idea jest w myślach Bożych wieczna jak sam Bóg. Święty Tomasz z Akwinu naucza, iż Pan Bóg tak długo myśli o stworzeniu, którego cząstką jest Polska, jak długo jest Bogiem, czyli wiecznie, bo Boski Stwórca nie ma początku ani kresu, lecz jest wieczny. Czas jest przecież też Jego stworzeniem. Dlatego wszystko, co stanowi o Polsce, pochodzi od tego Boga Ojca, który w swoim Synu pomyślał Polskę i w Nim oraz z Nim i Duchem Świętym ją stworzył oraz „posłał swojego Syna na świat nie po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony”.

Polska jest zatem Boża – pochodzi od Boskiego Stwórcy, ponieważ tylko i wyłącznie ON podarował Polsce realne istnienie. Naród Polski, Ojczyzna i Państwo Polskie są z ustanowienia Boskiego. To znaczy, że nasze myślenie o Polsce i wszelkie działanie tylko wtedy będzie mieć najgłębszy fundament, gdy Polska na płaszczyźnie natury i łaski, czyli rozumu, pamięci i wolnej woli duchowej oraz na płaszczyźnie łaski przyjmie bez skrótów tę prawdę o Boskim pochodzeniu Polski. W każdym momencie naszej egzystencji w Narodzie, Ojczyźnie, Państwie, tj. w Sejmie, Senacie, Rządzie i na Urzędzie Prezydenckim kultywujmy tę prawdę oraz każdy akt myślenia i działania opierajmy na Chrystusie.

Problem jest w tym, że niektórzy Polacy-katolicy odrzucają tę prawdę w przestrzeni swojego życia codziennego, zawodowego, naukowego, politycznego, państwowego czy kulturowego. Takim przykładem jest anarchistyczna grupa Posłów RP, która okupuje gmach Sejmu RP i hańbi tym skandalicznym aktem tzw. terroryzmu miękkiego nie tylko naturalną, lecz nadprzyrodzoną godność Polski w szerokim tego słowa znaczeniu na arenie międzynarodowej i wewnątrz kraju. Protest bowiem podlega tym samym rygorom prawno-moralnym, co i pozytywne ludzkie działanie, tzn. musi mieć intencję, kształt i cel dobra jako dobra. Protestowanie zatem na gruncie ideologii neomarksizmu zachodniego, począwszy od lat 30. poprzez 60., aż po obecny neokomunistyczny genderyzm, jest gruntownie błędne i trwanie w nim jest kłamstwem, ponieważ usiłuje detronizować Boga jako ostateczną Rację bytu Polski.

Ale błądzą zasadniczo także i ci Politycy polscy, którzy wprawdzie akceptują Boga w porządku wiary, czyli w swoim życiu osobistym, ale nie uwzględniają Jego realnej Obecności w konkretnych aktach politycznych: stanowienia prawa w Sejmie i Senacie RP czy orzekania w prawie w wielu instancjach sądowych RP, czy w aktach kierowania Państwem Polskim i to jest także istotny problem aktualnej postaci polskiej polityki. Jeżeli nie jestem w błędzie, to mogę stwierdzić, że istnieje zaledwie mała grupa najwyższych Reprezentantów w Rzeczypospolitej Polskiej, która mądrze i sumiennie, rzetelnie i konsekwentnie wciela w konkretną polityczną służbę Narodowi Polskiemu naukę o Jezusie Chrystusie jako wraz z Ojcem i Duchem Świętym Stworzycielu Polski.

Odczytywać, studiować, przekazywać i bronić myśli Boga jako Króla, czyli Władcy Polski, na temat prawa, państwa i polityki najwyższą sztuką rozumu politycznego w Polsce katolickiej

Kim jest polityk w sensie bycia osobą ochrzczoną? On jest po prostu tłumaczem Ewangelii na język prawa, na język państwa, na język polityki, nauki, gospodarki itd. On nie musi ani razu użyć Imienia Jezusa Chrystusa, ale wszystkie myśli, słowa i czyny, jak każdy chrześcijanin w swoim obszarze życia i działania, powinien ukształtować na tym jednym odwiecznym „Słowie Boga Ojca”, czyli na Jezusie Chrystusie. Tylko bowiem w Chrystusie i przez Chrystusa, w którym „wszystko zostało stworzone, i to, co widzialne, i to, co niewidzialne”, każda myśl, każde słowo i każdy czyn ludzki zyskują swoją najwyższą doskonałość. Nie bójmy się Chrystusa w naszym duchu, co więcej, pozwólmy się Jemu przeniknąć w Jego wielkości i godności jako „Zwiastunowi Dobrej Nowiny” i „Księciu Pokoju”, do czego zachęcał nas Sługa Boży i wielki Prymas Polski kard. August Hlond: „Ponieważ Polska jest katolicka, katolicka z powołania dziejowego, z krwi, ducha i z tradycji pokoleń, jej odrodzenie religijne powinno polegać na odrodzeniu życia polskiego w duchu katolickim. Nie oznacza to ani teokracji, ani rządów księży, ani przymusu religijnego, ani uzależnienia polityki Państwa od Stolicy Apostolskiej, ani zrezygnowania z polskich praw, przymiotów posłannictw”, wprost przeciwnie, jest to świadomy, wolny i najwyższy akt polskiej racjonalności politycznej ze względu na to, iż „na Bogu buduje Polska swoje posłannictwo”.

Jakże aktualne jest pasterskie przesłanie Prymasa Hlonda, który w minionych pokoleniach Naród i Państwo Polskie inspirował do zrywu duchowego w sensie Chrystusowym: „Dobrze, że zdrowy instynkt narodu oczekuje zapanowania ducha ewangelicznego w naszych ustrojach i że rośnie tęsknota za wybuchem mocy Objawienia Chrystusowego w całym naszym życiu. Ale na tym poprzestać nie można. Nie dość bronić Polski i Państwa od grożącej im dechrystianizacji. Trzeba w życiu zbiorowym rozbudowywać pierwiastki chrześcijańskie. Reklamie i propagandzie racjonalizmu i laicyzmu przeciwstawić trzeba zdwojony czyn katolicki. Trzeba odważnie doprowadzać ducha ewangelicznego tam, gdzie się snuje życie publiczne, gdzie się układają nowe ustroje. Ci, którzy z woli katolickiego narodu mają zaszczytne mandaty publiczne, powinni w swoim sumieniu chrześcijańskim szukać nakazów i dyrektyw, jak kraj prowadzić drogami Chrystusowej etyki i sprawiedliwości”.

Chrześcijańskie kształty rozumu, pamięci i wolności są najdoskonalszymi postaciami dla naszego intelektu, pamięci i wolności ludzkiej, które w Chrystusie w akcie Chrztu św. zyskują światło Boskiej Prawdy, Mądrości i Boskiego Prawa; Boskiej Nadziei i Boskiej Miłości, z których każdy ochrzczony powinien czerpać siły duchowe do poznawania, głoszenia i obrony prawdy z miłością i nadzieją, do stanowienia prawa na miarę Boga i godności człowieka, nietykalnej dla nikogo od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci – także w Państwie Polskim i w polityce jako służbie dobru wspólnemu wszystkich Polaków. Żadna inna wiara nie daje takiej łaski, ponieważ jako nie-Chrystusowa jej po prostu nie posiada. A cóż powiedzieć o zdeprawowanych duchach, które jak np. wielu reprezentantów Nowoczesnej, Platformy i KOD-u w Polsce są pełne pustych, zakłamanych i negatywnych, a nawet niszczycielskich frazesów ideologii neokomunizmu, względnie neoliberalizmu światowego i dlatego są w istocie swojej destrukcyjne: antyludzkie, antynarodowe, antypaństwowe, antypolityczne oraz dążące do zniszczenia nauki, prawa, moralności, religii, Kościoła, sztuki i całej kultury, ponieważ wyrastają z rewolucji kulturowej neomarksistowskiej szkoły frankfurckiej. Polska jest od ponad 1050 lat Chrystusowa, a nie w stylu „totalnej opozycji” Nowoczesnej i Platformy neokomunistycznie, anarchistycznie i nihilistycznie KOD-owa!

 

Odwieczny Syn Boga Ojca rodzi się jako Emmanuel, czyli jako Mesjasz dla świata i Polski

Pan Jezus przychodzi do nas, aby po stworzeniu Polski też zbawić ją. ON nie pozostawił Polski w stanie opuszczenia przez Boga, w stanie grzechu pierworodnego, w stanie zakłamania przez złego ducha, w stanie zapomnienia i nienawiści oraz śmierci, lecz w Sobie przyniósł Polsce ochrzczonej Boga Ojca i Ducha Świętego, zdroje łask i darów Bożych, inspiracji i natchnień wiecznych do życia w stanie łaski uświęcającej, w stanie Jego Boskości, czyli wszelkich ideałów Ducha, dzięki którym Polska katolicka może kroczyć drogami zbawienia, okupionego św. Krwią naszego Mesjasza Pana, Jego Śmiercią Krzyżową, złożeniem do Grobu, ale i chwalebnym Zmartwychwstaniem i Wniebowstąpieniem do wiecznego życia Jego jako także prawdziwego Człowieka w chwale Boga Ojca w Niebie, czyli do zmartwychwstania w Niebie. Dlatego polska droga do zwycięstwa wiodła w historii i nadal wiedzie przez Chrystusa i w Chrystusie. Tylko w Nim zawsze zwyciężaliśmy w przeszłości i tylko w Nim możemy zwyciężać dzisiaj i w przyszłości.

Kto zatem uznaje Chrystusa za Boskiego Króla i żyje tą Prawdą o Bogu jako Władcy Polski, ten jest prawdziwym Polakiem-katolikiem i zarazem prawdziwym współtwórcą i odnowicielem Polski, pracującym dla jej doczesnej i wiekuistej szczęśliwości. Kto zatem, jak wspomniane środowiska Nowoczesnej, Platformy i KOD-u, które pozwalają się swoim neokomunistycznym i neoliberalistycznym – ideologicznym mocodawcom zredukować do bezmyślnych, zniewolonych i bezkrytycznych narzędzi w ich „totalnie” destruktywnych planach – również względem odradzającej się w różnych sferach naszego bytu narodowego i państwowego Polski – ten mówi radykalne „nie” względem Polski chrześcijańskiej i jako takiej dążącej pewnie w Bogu Objawionym do wyzwolenia ze zła wszelkiego grzechu, ze śmierci i niewoli szatana.

Kto uczestniczy w tym procesie odcinania Polski od Boskich źródeł zbawienia: od Chrystusa i Jego Ewangelii, od Jego Krzyża i Jego Kościoła św., od Jego Prawa, Miłości i innych Łask, koniecznych dla wyzwolenia Polski w pełnym wymiarze, w sposób świadomy i wolny, ten jest deprawatorem i niszczycielem Polski, a zatem współpracownikiem szatana jako deprawatora Polski i świata par excellence i powinien być przedmiotem specjalnej troski naszych służb bezpieczeństwa Państwa, aby nie doszło do dramatu anarchistycznego „marszu przez instytucje” tej samej rewolucji kulturowej lat 60. co u naszych zachodnich sąsiadów, z czym one do dzisiaj nie mogą sobie poradzić i co uwidacznia się w relacji Unii Europejskiej do Rzeczypospolitej Polskiej. Polska pragnie zmartwychwstawać w Chrystusie do życia w Królestwie Niebieskim, a nie umierać na wieki w upadłym aniele, „ojcu kłamstwa”, który zrzuca swoich niewolników do przepaści tragicznego piekła.

Szanowni Państwo, Panie i Panowie z nadmienionych ugrupowań politycznych, pozwólcie ogarnąć się jak nasz Naród katolicki w Polsce, pochodząc od tego samego Pana Wszechrzeczy, Chrystusowi jako Stwórcy i Zbawicielowi, który też Was z Miłości stworzył i z Miłości zbawił, abyście nie zatracili Polski w śmiercionośnych oparach antyboskich ideologii i tym samym nie zatracili siebie – przepiękne i niepowtarzalne bytowości personalne – na wieki w krainie szatana. Modlimy się za Was i wierzymy mocno, że staniecie się wolni duchem od jakiejkolwiek ideologii, a będziecie żyć nowym życiem w Jezusie Chrystusie, do którego bramą św. jest właśnie Chrzest.

Apel Księdza Prymasa Augusta Hlonda o „nowy chrzest” Polski bezcennym programem odnowy naszej umiłowanej Ojczyzny i Państwa

Ten wielki Mąż Stanu Kościoła i Ojczyzny nauczał jakże trafnie dla naszej dzisiejszej godziny dziejowej w Rzeczypospolitej Polskiej, iż „nasze odrodzenie religijne to nowy chrzest wspólnej duszy polskiej w imię Przenajświętszej Trójcy i katolicki start narodu do drugiego tysiąclecia dziejów. To nowe wybierzmowanie państwowości polskiej Duchem Świętym i nowe jej namaszczenie krzyżmem wielkości. To nowe, narodowe śluby wierności Ewangelii i wytrwania w Chrystusowej służbie. Nowe wcielenie się Boskiego ducha w naturze polskiej i nowe wyzwalanie się plemiennych sił z wad narodowych przez mistykę sakramentalną. To wzmożone życie ducha, skorygowany ład moralny, konsekracja polskiego patriotyzmu, oczyszczona atmosfera dobra, wyższe natchnienie kultury. Nowy styl pracy i twórczości, nowy ton współżycia, nowa pogoń i nowe pospolite ruszenie w dal przyszłości po szczęście pokoleń” w Bogu, który był wiecznie, jest i który z wysokości Niebios wychodzi nam naprzeciw ku Polsce ziemskiej, aby obmywać nas z grzechów osobistych oraz z niedoskonałości wad narodowych w Swojej zbawczej Krwi i karmić nas, dzieci Polskiego Narodu, niebiańskim „Chlebem Aniołów” w polskiej wspinaczce ku szczytom narodowej świętości w Wiecznie Świętym, bo Boskim Stwórcy i Odkupicielu, objawionym w Jezusie z Nazaretu – także jedynie prawdziwym Emmanuelu Polski.

Ks. prof. Tadeusz Guz, KUL

Nasz Dziennik