logo
logo

RECENZJA

Zdjęcie: / -

Duchowość, która przemawia przez milczenie

Niedziela, 13 sierpnia 2017 (20:58)

Wśród wielu odmian dyktatur zmierzających do zawładnięcia człowiekiem, podporządkowania go sobie i zawłaszczenia jedno z pierwszych miejsc zajmuje dyktatura hałasu. Przejawiają się w niej silne naciski rozmaitych ideologii i politycznej poprawności, skutkując coraz mniejszą odpornością wielu osób na zło, które przychodzi z zewnątrz i wszystkimi szczelinami wciska się do ich wnętrza. Hałas i rozedrganie, jakie z niego wynikają, powiększają rozmiary zamieszania i pustki, prowadząc do nihilizmu i relatywizmu. Miejsce wiary religijnej zajmują wtedy przesądy i zabobony, które mają tę nową oprawę, że są rozpowszechniane za pomocą współczesnych technik komunikowania się, ostatnio – coraz częściej – internetu. Paradoks, z jakim mamy do czynienia, potwierdza odwieczną prawdę: kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko. Gdy tak się dzieje, wszechobecny hałas i wrzawa zagłuszają zdrowy rozsądek i burzą wewnętrzny spokój, wydając człowieka na pastwę „żywiołów tego świata”.

W „Przedmowie” do najnowszej, już trzeciej wydanej w Polsce książki kardynała Roberta Saraha, prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Papież emeryt Benedykt XVI wskazuje na bliską analogię, jaka zachodzi między czytaniem i komentowaniem Pisma Świętego a celebrowaniem liturgii. W jednym i drugim przypadku pojawia się niebezpieczeństwo, „że w nadmiarze słów zabrakło tego, co najbardziej istotne: wejścia w milczenie Jezusa, z którego rodzą się Jego słowa. Jeśli nie zdołamy wejść w Jego milczenie, to słów też będziemy słuchać tylko powierzchownie i nie zrozumiemy ich naprawdę” (s. 10).

Wartość milczenia, do jakiego jest powołany chrześcijanin, nie pochodzi więc z pobudek psychologicznych czy socjologicznych, lecz z woli naśladowania Jezusa Chrystusa. Ewangelie opowiadają nie tylko o Jego słowach i czynach, lecz również o budującej mocy ciszy, której On szukał, i milczenia, którego potrzebował. Świadczą dobitnie, że siostrami ciszy i milczenia są skupienie i modlitwa. Benedykt XVI nadmienił, a nie może być większej pochwały ani zachęty do sięgnięcia po tę książkę, że „Kardynał Sarah jest nauczycielem duchowości, który przemawia najpierw poprzez milczenie z Panem, poprzez głębokie zjednoczenie z Nim; dzięki temu naprawdę ma coś do powiedzenia każdemu z nas” (s. 11).

Dar spotkania

„Przedmowę do wydania polskiego” napisał ks. abp Henryk Hoser SAC. Po niej następuje „Wprowadzenie”, którego autorem jest Nicolas Diat, rozmówca kardynała i współautor jego poprzedniej książki „Bóg albo nic”. Nawiązując do dwóch ważnych miejsc, a mianowicie opactwa Lagrasse, położonego między Carcasonne i Narbonne, oraz Wielkiej Kartuzji, położonej niedaleko Grenoble, wzruszająco odtwarza genezę i duchowy klimat rozmowy, której zapis znajdujemy w tej książce.

Bardzo poruszające jest świadectwo o niezwykłej przyjaźni kardynała z umierającym bratem Vincentem oraz bliskości, dzięki której wzajemnie siebie potrzebowali i nawzajem się obdarowywali. Czytamy: „Kanonicy, którzy nieustannie opiekowali się bratem, mają pewność, że pozostał przy życiu o dodatkowych kilka miesięcy dłużej, żeby lepiej chronić Roberta Saraha. Brat Vincent wiedział, że wilki czyhają, że przyjaciel go potrzebuje, że na niego liczy” (s. 19). Rozpoznajemy tutaj echa dramatycznych słów Benedykta XVI, który obficie doświadczył ich prawdziwości i skutków. Można zasadnie powiedzieć, że rozmowa zapisana w książce stała się możliwa dzięki owej niezwykłej przyjaźni pokornego watykańskiego dostojnika pochodzącego z gwinejskiej wioski i prostego zakonnika, którego ciało było udręczone przez cierpienie, ale duch pozostał silny mocą pochodzącą od Boga i zatroskaną o Kościół.

Zaproszenie do kontemplacji

Zapis rozmowy Diata z ks. kard. Sarahem został podzielony na cztery rozdziały zatytułowane: „Milczenie wbrew hałasowi świata”, „Bóg nie mówi, ale Jego głos wyraźnie słychać”, „Milczenie, tajemnica i sacrum” oraz „Milczenie Boga wobec rozszalałego zła”. Te tytuły dowodzą, że najważniejszym drogowskazem w rozwijaniu myśli jest stopniowe zbliżanie się do tajemnicy Boga, który objawił siebie w Jezusie Chrystusie. A skoro w Jezusie zbliżył się Bóg tak bardzo do człowieka, iż sam stał się jednym z nas, wskutek czego dzieło zbawienia przerosło nawet dzieło stworzenia, zatem nasuwa się odwieczne pytanie o pochodzenie i naturę zła, które szalejąc, wdziera się w świat. Łączą się z tym pytania o sens cierpienia i śmierci, które rodzą krzyk kierowany ku Bogu.

Ostatni, piąty, rozdział, opatrzony tytułem „Jak wołanie na pustyni”, stanowi zapis rozmowy, do której podczas spotkania w Wielkiej Kartuzji włączył się dom Dysmas de Lassus, przeor tegoż klasztoru i generał Zakonu Kartuzów. Wypowiedzi trzech rozmówców dociekających zbawiennej mocy milczenia otwiera zdanie z orędzia Jana Pawła II z okazji 900. rocznicy śmierci św. Brunona: „W odosobnieniu klasztorów i w samotności cel, cierpliwie i cicho, Kartuzi tkają weselną szatę Kościoła”.

W zapisie rozmowy zamieszczonej w czterech pierwszych rozdziałach książki uderza jeszcze jeden istotny szczegół. Została podzielona na 365 jednostek, dłuższych i krótszych. To oznacza, że rozmówcy sugerują nie tyle zwyczajne czytanie tego, o czym rozmawiają, lecz spokojną medytację, a nawet kontemplację rozpisaną na poszczególne dni roku. To, co rodziło się w ciszy i skupieniu, nie może być w pełni przyjęte inaczej, jak tylko w tym samym duchowym klimacie. Przywykliśmy do lektury książek, które nas interesują, natomiast ta książka wymaga od nas większego wysiłku. Diat zadaje pytania, kardynał Sarah na nie cierpliwie odpowiada, ale owocna recepcja kolejnych wątków ich refleksji potrzebuje ciszy, zatrzymania się i namysłu, a także akceptacji. Co więcej, powinna przeobrazić się w modlitwę uwielbienia Boga oraz podziwu dla milczącej – i dlatego tak bardzo wymownej – Jego obecności w świecie.

Całoroczna medytacja, do jakiej zaprasza i którą umożliwia ta książka, przypomina, że skoro pierwszą mową Boga jest milczenie, zatem na antypodach właściwej postawy człowieka sytuuje się nieumiarkowane gadulstwo. To niebezpieczeństwo, podkreśla ks. kard. Sarah, grozi w Kościele każdemu – od papieży po zwyczajnych wiernych. „Trudno znaleźć – czytamy w Posłowiu – osobę, która jest pobożna, a jednocześnie dużo mówi. Przeciwnie, ci, którzy mają ducha modlitwy, kochają ciszę. Od niepamiętnych czasów milczenie jest uważane za szaniec niewinności, tarczę przeciw pokusom i płodne źródło skupienia. Milczenie sprzyja modlitwie, gdyż budzi w naszym sercu dobre myśli” (s. 332).

Wzgląd na duchowe dobra, które stają się udziałem każdego, kto ceni ciszę, skupienie i modlitwę, to wystarczająca zachęta do sięgnięcia po tę książkę przez tych, którzy już doświadczyli błogosławionej mocy milczenia, oraz innych, którzy potrzebują i szukają znaków obecności i milczącej mowy Boga.


Kardynał Robert Sarah, Nicolas Diat, Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu, przeł. Agnieszka Kuryś, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2017, s. 349.


 

Książkę „MOC MILCZENIA” można nabyć w:

Wydawnictwie Sióstr Loretanek:
ul. Żeligowskiego 16/20,
04-476 Warszawa,
tel. 22 673 46 94;
fax 22 612 93 62;
e-mail: wsl@loretanki.pl

Księgarniach Naszego Dziennika:

Warszawa, ul. Solidarności 83/89,
pn.-pt. w godz. 10.00-18.00,
w soboty w godz. 10.00-15.00

Kraków, ul. Starowiślna 49
pn.-pt. w godz. 10.00-18.00


Książkę można zamawiać:
e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl
tel. (22) 850 60 20, (22) 850 60 00

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Nasz Dziennik