logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Radio naszej wolności

Niedziela, 3 grudnia 2017 (12:10)

Z JE ks. bp. Wiesławem Meringiem, ordynariuszem włocławskim, rozmawia Sławomir Jagodziński

 

Radio Maryja obchodzi 26. rocznicę powstania. Na czym polega fenomen tej katolickiej rozgłośni?

– To, co budzi prawdziwy podziw u zwolenników Radia Maryja i jakiś rodzaj zazdrości u jego przeciwników, to nie tylko sam fakt, że jest to prężny środek społecznego przekazu, który ma wpływ na życie Kościoła i naszego Narodu. Jest coś jeszcze bardzo ważnego i wielkiego. Wokół Radia Maryja powstała wspólnota, prawdziwa rodzina, która jest ewenementem na skalę światową. Nazywamy ją Rodziną Radia Maryja. To my wszyscy, którzy tych mediów potrzebujemy, którzy nimi żyjemy, interesujemy się nimi i pomagamy je utrzymać. Toruńska rozgłośnia przyciąga tych, którzy umieją docenić bezkompromisową służbę Prawdzie. Takie jest właśnie Radio Maryja.

Rodzinę Radia Maryja jednoczy miłość do Boga, Matki Najświętszej.

– To wszystko od 26 lat charakteryzuje Radio Maryja i dzieła, które przy nim w późniejszych latach powstały. Dlatego mamy tę niesamowitą wartość, jaką jest pełne utożsamienie się słuchaczy z katolicką rozgłośnią. To jest prawdziwa rodzina, której najsilniejszym spoiwem jest wiara. Dzieje się tak, bo zarówno Radio Maryja, jak i Telewizja Trwam są prawdziwymi, żywymi, zdrowymi i normalnymi przekaźnikami wiary. One nie służą sobie, tylko służą rodzeniu się wspólnoty wiary i jej przekazywaniu dalej.

Bo wiary nie da się zdobyć raz na zawsze. To proces. Albo się wiara rozwija i staje się mocniejsza, albo karleje, stając się karykaturą samej siebie. Dlatego ewangelizacja jest nam ciągle potrzebna. Dlatego taka wspólnota jak Rodzina Radia Maryja, która jest życiodajną glebą dla wiary, jest na wagę złota.

Ta wspólnota jest także gotowa zawsze stać na straży katolickiej wiary i bronić Kościoła, gdy jest atakowany.

– I to jest kolejna sprawa, którą trzeba podkreślić. Radio Maryja od samego początku jest bardzo jednoznaczne w swojej identyfikacji z Kościołem i w obronie Kościoła. O takiej postawie cudownie mówił Ojciec Święty Benedykt XVI, gdy wskazywał na dzisiejszą potrzebę odnowy apologetyki, aby ocalić u chrześcijan ducha apologetycznego. Niestety, pod wpływem współczesnej kultury nieustająco bijemy się w piersi, przepraszamy za wszystko… A tu trzeba również umieć bronić swoich racji, bronić Bożych racji, bronić Bożej nauki, bronić Kościoła. Oczywiście nie w sensie bezmyślnej zarozumiałości, tylko w imię prawdy.

Zawsze chyba najgorsza jest obojętność?

– Wielu ludzi, także katolików, pod wpływem kultury liberalnej i poprawności politycznej obojętnieje na to, co się mówi o Bogu, o świętych, o Papieżu, o Kościele. Natomiast Radio Maryja nigdy nie było obojętne. Do tego wychowało potężną grupę ludzi, która stawia przed sobą właśnie te apologetyczne cele i im chce służyć. Oni nie są obojętni. Można powiedzieć, że wiedzą, jakim skarbem jest prawdziwa wiara, której trzeba strzec.

Dlatego sam fakt powtarzania co roku w grudniu rocznicowego święta Rodziny Radia Maryja jest głęboko uzasadniony. Ludzie się spotykają, modlą się razem, mogą się „policzyć”, wzajemnie dodają sobie siły, otuchy, nadziei. Widzą, że tak jak inni obywatele mają prawo do zabierania głosu w różnych sprawach. Nie tylko prawo, ale także jest to ich obowiązek wypływający z umysłów i z ich serca.

Radio Maryja od początku swego powstania stoi na straży polskich sumień. Na jaki obszar życia publicznego w Polsce wskazałby Ekscelencja jako najważniejszy dziś do przypilnowania?

– To są oczywiście sprawy, które pojawiają się w naszym życiu społecznym i życiu politycznym również. Na przykład kwestia poszanowania i świętowania niedzieli jako dnia Pańskiego i dnia dla rodziny. Przecież to jest najstarsze chrześcijańskie święto, w którym już od pierwszych wieków chrześcijanie zbierali się, żeby modlitwą i Ofiarą czcić Jezusa Chrystusa. Nie ulega wątpliwości, że powinniśmy dążyć do wszystkich niedziel wolnych od handlu. Tu kluczowy jest problem właściwego ustawienia hierarchii wartości.

Kolejna sprawa to kwestie związane z obroną życia ludzkiego w każdym jego wymiarze. Dziś jest wielka szansa na zatrzymanie w Polsce aborcji eugenicznej. Do marszałka Sejmu trafił obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję”. Skończmy z zabijaniem najbardziej bezbronnych dzieci, które skazywane są na śmierć, bo zagrożone są chorobą. Ileż razy wielu z nas doświadczyło niesamowitego serca choćby od dzieci dotkniętych wadą genetyczną. Obawiam się, że wielu ludzi uważających siebie za „normalnych”, nie jest zdolnych do tak bezinteresownej miłości jak one.

Musimy też uwrażliwiać siebie nawzajem na sytuację ludzi starszych, na ich godne życie, pomoc seniorom. Ludzie boją się dzisiaj starości. Holendrzy np. uciekają do Niemiec, bo obawiają się szerzącej się w swoim kraju i spotykającej się tam z aprobatą eutanazji.

Czy to wszystko nie jest znakiem jakiejś apostazji Europy?

– Dlatego przed nami stoi zadanie obrony całego chrześcijaństwa. Nie wiem, co się takiego stało, że chrześcijanie na Zachodzie zaczęli nie tylko odchodzić od praktykowania swojej wiary, ale wręcz wstydzić się swojego dziedzictwa. Te antychrześcijańskie trendy będą szukać szerszych dróg wejścia także do Polski.

Dlatego tak ważne są autentycznie katolickie media. Również dlatego, że uczą one miłości do Ojczyzny, autentycznego patriotyzmu, który ma swe oparcie w Bogu.

Takim środkiem przekazu jest Radio Maryja, które niestety już od samego początku jest celem ataków różnych środowisk. Komu ono przeszkadza i dlaczego?

– To wszystko już było w wieku XVII, XVIII, było także w dwudziestoleciu międzywojennym i jest dzisiaj. Jeśli ktoś kieruje się tylko zasadą, że tam ojczyzna, gdzie jest korzyść, to inne podejście do patriotyzmu będzie zawsze wyrzutem sumienia. Dlatego u wielu sprzeciw budzi takie patrzenie na Ojczyznę jak Jan Paweł II, czyli jako na obowiązek pracy i ofiary dla niej. Wrogowie zdrowego patriotyzmu i miłości do Ojczyzny byli zawsze. Dzisiaj są głośniejsi, bo mają wielkie środki przekazu do dyspozycji. Można nawet powiedzieć, że jeszcze dwa lata temu mieli prawie wszystkie środki przekazu poza Radiem Maryja, Telewizją Trwam i „Naszym Dziennikiem”. Jednak z wielkiej hałaśliwości wcale nie wynika, że więcej osób tej propagandzie ulega.

Dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk CSsR nieustannie podkreśla, że wyrazem odpowiedzialności za przyszłość jest dobra formacja i edukacja młodzieży. Czy współcześni młodzi trochę się nie wymykają spod duszpasterskiego oddziaływania Kościoła?

– Troska o młodzież to jeden z naszych podstawowych obowiązków. Jest wiele młodzieży, która identyfikuje się z Kościołem, angażuje się w ruchy i różne wspólnoty kościelne. Jednym z dzieł powstałych przy Radiu Maryja jest przecież Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, która w duchu katolickim kształci młodzież.

Jednak niepokój o tę młodzież, która ulega sekularyzmowi, jest wielki. Mamy coraz większą plagę życia młodych ludzi bez ślubu, odwlekanie zawarcia związku małżeńskiego, młodzi poddają się konsumpcyjnemu stylowi życia itd. Oczywiście Kościół stara się dzisiaj na różny sposób wychodzić do młodych, jest wiele inicjatyw. Ale z tego nie wynika, że robi dostatecznie dużo.

Trudno tutaj dać jakąś uniwersalną receptę na to, czym powinniśmy się jeszcze zająć, żeby tych młodych zbliżać do Kościoła. Jedno jest pewne: nie dokona się to bez świadectwa dorosłych, bez świadectwa katolickich rodzin, bez naszej odwagi przeciwstawiania się postępującej laicyzacji. Naszym życiem, autentycznym chrześcijaństwem na co dzień możemy wzbudzić jakąś refleksję u naszych dzieci, uczniów, u młodych parafian.

Mam świadomość, że dzisiaj mamy do czynienia z pseudokulturą proponującą niewłaściwą koncepcję człowieka, który ma tylko jeść, ubierać się i się bawić. Ona zdobywa wielu zwolenników wśród młodych. Dlatego nie można lekceważyć żadnego duszpasterskiego spotkania z młodymi, aby im pokazywać skarb wiary i mądrość moralności z niej wypływającej. Radością napawają wszystkie próby dotarcia do młodego pokolenia, które są w mediach, także w Radiu Maryja i w Telewizji Trwam.

Polscy biskupi niejednokrotnie wyrażali wdzięczność za ewangelizacyjną rolę, jaką od lat pełni Radio Maryja. Państwo także powinno być wdzięczne za aktywizację społeczną i narodową Polaków?

– Mówi się o tzw. grzechu społecznym, którym jest pozostawanie poza sprawami związanymi z pomyślnością Ojczyzny, z pracą dla niej. Taka jest nauka Kościoła. Dobry katolik – jak naucza Ojciec Święty Franciszek – musi się „mieszać” do polityki. Na tym polega troska o chrześcijański kształt rzeczywistości, która nas otacza. To żadne odkrycie i my doskonale o tym wiemy. Dlatego sądzę, że władze państwowe powinny przede wszystkim być wdzięczne za budzenie w Narodzie ducha autentycznej miłości do Ojczyzny i troski o państwo. Radio Maryja wraz ze słuchaczami modli się za Ojczyznę i na tej modlitwie osadza wszelką aktywność związaną z jej pomyślnością. Myślę, że obecna ekipa rządząca doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Wraz z Adwentem rozpoczynamy w Kościele nowy rok duszpasterski, który będzie poświęcony szczególnie Duchowi Świętemu. Otwarcie na Ducha Świętego pozwala także katolickim mediom iść we właściwym kierunku.

– Ojciec Święty Jan Paweł II modlił się: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. I przyszła wolność. W uczeniu się tej wolności wielką rolę odgrywa od lat Radio Maryja. Chodzi o to, aby Polska odnawiana była zgodnie z „powiewem” Ducha Świętego, a nie innego ducha – złego.

Wszystko, co wielkie, zaczyna się w ludzkim sumieniu i ludzkim umyśle. Dlatego napełnienie sumień, napełnienie intelektu człowieka przez dary Ducha Świętego jest nieodzowne. Inaczej nie poradzimy sobie sami, zagubimy się w zadaniach, które są przed nami. Tylko z pomocą Ducha Świętego możemy próbować zmieniać rzeczywistość. A zmieniamy rzeczywistość, zawsze zaczynając od najdrobniejszych decyzji związanych z sobą samym. W tym sensie bez Ducha Świętego, bez Jego pomocy, bez Jego siły, bez Jego darów stalibyśmy się ludźmi bez szans. Pamiętajmy, że to Duch Święty rządzi Kościołem. My nie musimy się lękać, tylko musimy bardziej zaufać Duchowi Świętemu i Jego mocy.

Rola Radia Maryja w kształtowaniu naszej wolności jest doniosła, bo to Radio posłuszne jest Duchowi Świętemu i tego uczy swoich słuchaczy. Ono pokazuje, jak przyjmować Ducha Świętego i Jego dary, aby razem z nim zmieniać świat.

Dziękuję za rozmowę.

Drogi Czytelniku,

zpraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Sławomir Jagodziński

Nasz Dziennik