logo
logo

Zdjęcie: repr. Andrzej Kulesza/ Nasz Dziennik

Wielki realista oddany Polsce

Czwartek, 2 stycznia 2014 (02:07)

Postać Romana Dmowskiego przez całe lata komunizmu zepchnięta była na margines pamięci narodowej. Czyniono tak z powodów ideologicznych, widząc w tym polityku ogromne zagrożenie. Jednakże w III RP sytuacja nie zmieniła się radykalnie. Środowiska lewicy liberalnej wciąż uważają, że odrodzenie w Polsce „nacjonalkatolicyzmu” to największe niebezpieczeństwo ideowe.

Tymczasem mówimy tu o mężu stanu, którego śmiało nazwać można mianem twórcy polskiej niepodległości. Dorobek polityczny Dmowskiego jest ogromny, ogromne też zostawił po sobie dziedzictwo myśli politycznej. Polityka powinno się oceniać nie tylko po tym, czy osiąga taktyczne sukcesy, dodajmy – często niemające większego, pozytywnego wpływu na życie Narodu, ale po tym, jak dalekosiężnie potrafił patrzeć w przyszłość. Zmarły 75 lat temu, 2 stycznia 1939 r., Roman Dmowski był tu wręcz politykiem niedoścignionym. Doskonale obrazuje to jego książka „Myśli nowoczesnego Polaka”, gdzie zdefiniował nowoczesny polski patriotyzm polityczny.

Nowoczesny Naród

Program polityczny obozu narodowego obliczony był na dziesięciolecia pracy związanej z unarodowieniem biernych dotąd politycznie warstw społecznych, w szczególności niezwykle licznej warstwy chłopskiej. Potężny wysiłek nakierowany na uświadomienie narodowe, ugruntowanie podmiotowości ekonomicznej i politycznej chłopów przyniósł olbrzymie efekty. Mało jest u nas refleksji nad faktem ogromnego zaangażowania warstwy chłopskiej w obronę polskiej niepodległości w roku 1920. Wielu wydaje się, że proces unarodowienia chłopów nastąpił niejako samoistnie, bez żadnego wysiłku. Nic bardziej błędnego. Kilkadziesiąt lat intensywniej pracy (w szczególności narodowców) przyniosło efekty. Program takiej pracy napisał Roman Dmowski. Grubo przed pierwszą wojną światową powstawały organizacje robotnicze, chłopskie, młodzieżowe nastawione na pracę organiczną.

Ważny jest tutaj sposób politykowania. Dmowski nie zamykał się w kategoriach polityka partyjnego, myślącego w perspektywie ideologicznej. Jego główny cel to tworzenie wielkiego ruchu narodowego, a nie wyłącznie partykularnie nastawionej partii politycznej. Ten typ niepartyjnego myślenia o Polsce krzewił Dmowski również w okresie międzywojennym. Jednym z tego przejawów była budowa po zamachu majowym Obozu Wielkiej Polski – ponadpartyjnego ruchu politycznego.

Między Rosją a Niemcami

Druga istotna książka Romana Dmowskiego to „Niemcy, Rosja i kwestia polska”. Twórca obozu narodowego zdefiniował w niej zupełnie oryginalnie główne cele geopolityczne Narodu Polskiego. Można tu wręcz mówić o przewrocie kopernikańskim w polityce polskiej. Tradycyjna polityka jagiellońska zastąpiona została powrotem do wzorców piastowskich. Dookreślenie Niemiec jako głównego wroga Polski, a zarazem pokazanie ziem zachodnich jako kluczowych dla przyszłości Narodu i państwa polskiego – to rzecz na początku dwudziestego wieku zupełnie nowa w polskiej polityce.

Myśl zachodnia, która rozwijała się w środowiskach narodowych niezwykle intensywnie, przyniosła olbrzymie owoce. Odzyskanie Pomorza, Wielkopolski czy przemysłowej części Górnego Śląska to w dużym stopniu zasługa Dmowskiego i narodowców. Polska bez dostępu do morza, bez kopalń i hut górnośląskich, bez Wielkopolski jako kolebki polskiej państwowości – taka Polska nie byłaby w stanie ugruntować niepodległego bytu w okresie międzywojennym.

Myśl zachodnia Romana Dmowskiego była rozwijana przez jego następców. To nie przypadek, że właśnie w kręgach narodowych zdefiniowany został na początku drugiej wojny światowej cel ustanowienia powojennej granicy z Niemcami na Odrze i Nysie Łużyckiej. Stalin i komuniści podchwycili tylko ten pomysł w 1945 roku, aby uspokoić nieco nastroje w społeczeństwie polskim w związku z utratą Kresów Wschodnich. Jest to dzisiaj potężny (choć niedoceniany) kapitał ekonomiczny i geopolityczny.

Konsekwentna postawa antyniemiecka Dmowskiego doprowadziła go do ogromnego sukcesu po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Stanął on w 1917 roku na czele uznawanego przez państwa ententy Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu, a później był obok Ignacego Paderewskiego delegatem polskim na konferencję pokojową w Paryżu. Polityka antyniemiecka obozu narodowego doprowadziła do sytuacji, że zostaliśmy uznani za państwo zwycięskie w pierwszej wojnie światowej i mieliśmy prawo uczestniczyć w negocjacjach pokojowych. Traktat wersalski to ogromny sukces samego Dmowskiego i środowiska politycznego, które reprezentował. Nie muszę dodawać, że w sensie prawa międzynarodowego to właśnie traktat wersalski powoływał do życia państwo polskie i dookreślał jego granice zachodnie.

Polak katolik

Wielką niesprawiedliwością dla polskiego obozu narodowego jest porównywanie go do niemieckiego narodowego socjalizmu. Jest to tym bardziej niesprawiedliwe, że polski obóz narodowy nie miał najmniejszych konotacji rasistowskich i w żadnej mierze nie nawiązywał ani do socjalizmu, ani do pogaństwa. Wręcz przeciwnie. Niezwykle ważna broszura polityczna Romana Dmowskiego „Kościół, naród i państwo” z 1927 roku na trwałe związała narodową myśl polityczną z polską kulturą katolicką. Oskarżenia niektórych, że mamy w tym wypadku do czynienia z nacjonalizacją Kościoła (próbą uprzedmiotowienia i ideologizacji katolicyzmu), świadczą o kompletnym niezrozumieniu tego, o czym pisał Dmowski. Dmowski nie twierdził, że katolicyzm nie może istnieć bez polskości. Stwierdził coś wręcz odwrotnego: że „rozdzielenie katolicyzmu od polskości” oznaczałoby śmierć wspólnoty narodowej. Dmowski należał do pokolenia wychowanego w duchu sceptycznego wobec religii pozytywizmu naukowego, mimo to przywiązanie do realizmu kazało mu zdefiniować ten niezwykły związek kultury polskiej z katolicyzmem. „Katolicyzacja” polskiego obozu narodowego osiągnęła swe apogeum w latach trzydziestych i na trwałe ochroniła go przed wszelkimi neopogańskimi wtrętami rasistowskimi. W polskiej myśli narodowej mamy bowiem do czynienia z bardzo mocnym odniesieniem do etyki katolickiej. Było to w skrajnej sprzeczności z tym, co działo się u naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów (hitlerowskich Niemiec i komunistycznego Związku Sowieckiego).

Dziedzictwo

Oczywiście, inne dziś mamy uwarunkowania społeczne i geopolityczne, nie da się więc w sposób dosłowny kopiować rozwiązań zaczerpniętych z myśli Romana Dmowskiego. Ponadczasowe są jednak pewne propozycje ogólne i zasady polityki, które zaproponował twórca obozu narodowego. Jedna z nich dotyczy suwerenności polityki polskiej. Zasada ta głosi, że Polska może się układać z każdym podmiotem na arenie międzynarodowej, z każdym państwem i każdą organizacją międzynarodową. Jednak z ośrodka, gdzie tworzy się polskie cele polityczne, należy wypchnąć wszelkie wpływy zewnętrzne: uzależnienia agenturalne, ideologiczne, finansowe itp. Myślenie o polityce w kategoriach narodowych, a nie partyjnych – to kolejna zasada, która wydaje się w niczym nie dezaktualizować.

Dowartościowanie kresów zachodnich i państwa zbudowanego na podstawach narodowych (a nie narodowościowych) – to do dziś niezwykle ważne kwestie, dające stabilność państwu. Wreszcie wielka praca nad unarodowieniem warstw biernych politycznie – to wyzwanie stojące dziś jako kluczowe dla środowisk patriotycznych w Polsce. Na przełomie wieku XIX i XX byli to wykluczeni politycznie chłopi, dziś rzesze Polaków, którzy nie są zainteresowani biegiem spraw publicznych, a nastawieni są tylko konsumpcyjnie (tzw. lemingi).

I rzecz kluczowa: dowartościowanie roli Kościoła w życiu Narodu. Wszelkie działania ideologiczne państwa uderzające w Kościół czy moralność chrześcijańską są aktami samobójczymi, gdyż – jak pisał Dmowski – „usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu”.

Powyższe tezy nic nie straciły na aktualności. Ta ponadczasowość myśli Romana Dmowskiego mówi nam bardzo jednoznacznie, że był to polityk niezwykły – wielki realista, miłujący ogromnie Naród Polski.

 

prof. Mieczysław Ryba

Aktualizacja 2 stycznia 2014 (08:32)

Nasz Dziennik