logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Czarna prognoza

Wtorek, 4 listopada 2014 (02:00)

Ostre cięcie budżetu i perspektywa odsunięcia od świadczenia usług dla lotnictwa cywilnego zrujnuje narodową służbę meteorologiczną.

Uszczuplona o niemal trzecią część dotacja dla Państwowej Służby Hydrologiczno-Meteorologicznej (PSHM) ma obowiązywać w latach 2015-2016. W ocenie „Solidarności”, mowa o 20 mln zł, których brak odbije się nie tylko na jakości pracy tej służby, ale też na kondycji całego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego (IMGW-PIB).

– Sytuacja jest poważna, gdyż skutki pogorszenia jakości produktów PSHM, w tym prognoz i ostrzeżeń przed niebezpiecznymi i najgroźniejszymi zjawiskami zachodzącymi w atmosferze i hydrosferze, wiążą się ściśle z odpowiedzialnością za wynikłe z tego powodu ofiary ludzkie oraz szkody materialne – zaznacza Wojciech Pawelec, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w IMGW-PIB.

Cięcie budżetu dokonywane jest z pełną premedytacją. Świadczą o tym pisma Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który informował, że pieniądze zaoszczędzone na służbie zostaną przerzucone na inne bardzo ważne dla kraju zadania, m.in. na budowę zbiornika wodnego Racibórz Dolny. W urzędach panuje też świadomość skutków takiego działania, a prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w informacji przekazanej resortowi środowiska wprost przyznał, że „tak znaczne obniżenie dotacji może niekorzystnie wpłynąć na jakość, zakres i terminy wykonywania zadań PSHM, a w szczególności na zaniżenie wartości analiz, prognoz i ostrzeżeń”. Decyzja o cięciach jednak pozostała, a PSHM podjęła kroki, by wpasować się w ciasny budżet. To budzi sprzeciw „Solidarności”, która chce, by pozostawić finansowanie służby na poziomie z 2013 roku, bo tylko w taki sposób środki poniesione w ubiegłych latach na modernizację służby oraz kształcenie redukowanych obecnie kadr nie zostaną zmarnowane. A tylko w tym roku pracę ma stracić ok. stu osób. W tej sprawie z prośbą o interwencję związkowcy zwrócili się do premier Ewy Kopacz. Ich wołanie nie spotkało się ze zrozumieniem i inne ważne cele inwestycyjne wzięły górę.

Tymczasem jak zaznacza „Solidarność”, degradacja służby, jaka nastąpi po cięciach jej budżetu, będzie stratą, której odrobienie zajmie całe lata. Koszty związane z porzuceniem części zadań, w tym wieloletnich pomiarów dla celów naukowych, są nie do oszacowania. Podobnie jak potencjalne szkody wyrządzone przez siły przyrody, których jakość obserwacji, a zatem i szybkość reagowania na sytuacje zagrożenia, spadnie.

Finanse to nie jedyne zmartwienie IMGW, ponieważ narodowa służba meteorologiczna nie otrzymała dotąd zgody na przedłużenie realizowania Meteorologicznej Osłony Lotnictwa Cywilnego (MOLC). Decyzję w tym zakresie podejmuje minister infrastruktury i rozwoju. O pozytywne dla IMGW załatwienie sprawy monitował we wrześniu br. wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski w piśmie do ówczesnej wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej. Sprawa jednak nie może znaleźć finału.

W ocenie związkowców z „Solidarności”, trwa próba wyeliminowania IMGW-PIB z osłony meteorologicznej lotnictwa cywilnego, a MIR wspiera pomysł otworzenia rynku na te usługi dla prywatnych podmiotów. To nie spodobało się w resorcie środowiska, który zaznaczył, że takie rozwiązanie może narazić na niebezpieczeństwo „ogromne rzesze ludzi i w tym kontekście pozostaje sprzeczne z polską racją stanu”. Bowiem mały przedsiębiorca, niedysponujący odpowiednim doświadczeniem i wiedzą nie podoła inwestycjom, jakie stoją przed służbami meteorologicznymi, w tym uruchomienie w 2016 roku nowych aplikacji do przesyłu danych meteo. – Nie było też i nadal nie jest w polskim interesie dokonywanie ogromnych nakładów finansowych na PSHM i kształcenie wysokiej klasy specjalistów po to, by gdy osiągnęliśmy światowy poziom, pozostawić z trudem wypracowany sukces bez należytego wykorzystania do pełnienia zadań fundamentalnych, jak zabezpieczenie przestrzeni powietrznej – uznał wiceminister Gawłowski. Dość dodać, że narodowa służba meteo dysponuje prawie stuletnim doświadczeniem.

Poza tym, jak dodaje „Solidarność”, w tym segmencie rozwiązania oparte na komercjalizacji usług nie są spotykane w żadnym z państw Unii Europejskiej. Co więcej, wyznaczenie narodowej służby meteorologicznej do osłony lotnictwa cywilnego ma zwykle charakter długoterminowy, a nawet bezterminowy. I właśnie wniosek o świadczenie usług dla lotnictwa na czas nieokreślony złożył Instytut w MIR. Związek chciałby, aby decyzje resortu dotyczyły chociażby dekady, bo tylko w taki sposób służba może planować niezbędne inwestycje czy modernizację sprzętu. Rozstrzygnięć wciąż nie ma. Stąd i w tej kwestii „S” zwróciła się do premier Kopacz z prośbą o interwencję u minister Marii Wasiak. Jak zaznaczył Pawelec, w sprawie wakacyjnych weekendowych korków na autostradach premier Donald Tusk podjął działania z dnia na dzień, a jego decyzje kosztowały 20 mln złotych. Tyle potrzebuje PSHM do normalnego działania. Bo bezpieczeństwa pasażerów wycenić się nie da.

Marcin Austyn

Nasz Dziennik