logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: platforma.org/ Internet

PO wprowadza cenzurę na krzyż?

Wtorek, 4 listopada 2014 (18:02)

Aktualizacja: Wtorek, 4 listopada 2014 (21:34)

Dla rządu Ewy Kopacz wartości i symbole chrześcijańskie to nic innego jak „bzdury”, które  należy eliminować z przestrzeni publicznej. Najnowsze spoty rządzącej Platformy Obywatelskiej ośmieszają sprawy ważne dla nas – katolików.

Spot Platformy Obywatelskiej przygotowany na wybory samorządowe pokazuje kłócących się polityków, którzy wymawiają sobie zajmowanie się m.in. zdejmowaniem krzyży ze ścian, nazwanie mostu imieniem zdrajcy. Na tle tego politycznego zamieszania pojawia się premier Ewa Kopacz, która mówi, że „polityka musi być inna”, a samorządowcy nie powinni „zajmować się bzdurami”.

Najwidoczniej dla premier Kopacz sprawy dotyczące chrześcijańskiej tożsamości Polaków czy polityki historycznej nie są ważne, a nawet ma ich „dość”.

– Dyskusje na temat chrześcijańskiej Europy są dla bezideowej Platformy Obywatelskiej tylko pustymi i bzdurnymi kłótniami. Zauważmy, że PO jest partią, której jedyną ideą jest utrzymywanie się u władzy. Tymczasem to, czy w Polsce będą dyskryminowani katolicy, czy będą usuwane krzyże, czy będzie zakłamywana polska historia, jest dla polityków Platformy nieważne – zauważył w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Jan Dziedziczak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, zaznaczając iż takie działania rządzącej koalicji mogą być podyktowane chęcią przypodobania się lewackim środowiskom, by zyskać ich przychylność w zbliżających się wyborach samorządowych.

Podobnie sprawa ma się ze spotem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który ma promować Polskę za granicą. W ministerialnej reklamie Tatry zostały pozbawione najważniejszego symbolu, który jest ich nieodłącznym elementem – krzyża na Giewoncie.

– Nawet za czasów głębokiej komuny w Polsce z pocztówek przedstawiających Tatry czy warszawską kolumnę Zygmunta III Wazy nie usuwano krzyża, choć wszyscy wiemy, jak władze PRL usiłowały zniszczyć wszystko, co katolickie w naszej Ojczyźnie. Tymczasem w „wolnej Polsce” rządząca Platforma Obywatelska próbuje wyrzucić z przestrzeni publicznej nie tylko symbole religijne, ale także katolików – zauważa Dziedziczak, dodając jednocześnie, że usuwanie krzyża ze spotu, który został sfinansowany z publicznych pieniędzy, jest niedopuszczalne i sugeruje, że Polacy powinni się wstydzić swojej katolickiej tożsamości.

– My, katolicy, w takich sytuacjach musimy pamiętać, że pod tym krzyżem, który MSZ usunęło ze spotu, św. Jan Paweł II mówił o obronie krzyża w naszym życiu – zaapelował poseł.

Poseł Dziedziczak zauważył też, że spot „Platforma bliżej ludzi” bezpośrednio sugeruje, że za złą sytuację w Polsce odpowiedzialna jest opozycja, która zajmuje się obroną krzyża czy polityką historyczną.

– Wszyscy widzą, że posłowie Platformy za swoje pełne agresji wypowiedzi w stosunku do opozycji są nagradzani. Przypomnę tu tylko wypowiedź ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz, która po katastrofie smoleńskiej nazywała opozycję „hienami cmentarnymi”, a teraz jest premierem. Radosław Sikorski, który mówił o „dorzynaniu watahy”, dziś jest marszałkiem Sejmu, a poseł Stefan Niesiołowski, który słynie z wyjątkowo agresywnych wypowiedzi, był wicemarszałkiem Sejmu i przewodniczy sejmowej Komisji Obrony Narodowej – podkreśla nasz rozmówca.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl