logo
logo
zdjęcie

Prof. Wiesław Jan Wysocki

Niechciana pamięć o KL Warschau

Środa, 10 października 2012 (05:59)

70 lat temu rozpoczął swoją zbrodniczą działalność niemiecki obóz koncentracyjny KL Warschau utworzony w ramach planu Pabsta, który przewidywał likwidację społeczności Warszawy. Niestety, większość warszawian nie ma w ogóle świadomości jego istnienia. Niepamięci o polskiej martyrologii sprzyja fakt, że w stolicy nie istnieje pomnik - poza tymczasowym upamiętnieniem na skwerze Alojzego Pawełka - oddający hołd ofiarom obozu.

Nie zapominam o społecznościach, które pamiętają o KL Warschau, ale jest to niewielka grupa w stosunku do wszystkich mieszkańców, którzy powinni wiedzieć, że Miasto Niezłomne miało swoje inferno podczas wojny. Wzniesienie pomnika ofiar KL Warschau to przede wszystkim zobowiązanie dla władz stolicy. Będzie to jednocześnie przestroga przed tymi, którzy pomijali tak wielkie zbrodnie.

Wspominając 70. rocznicę utworzenia KL Warschau, warto też pomyśleć o upamiętnieniu tablicą sędzi Marii Trzcińskiej i jej olbrzymich zasług. To ona pierwsza odkryła istnienie niemieckiego obozu koncentracyjnego w sercu Warszawy i podjęła starania o to, żeby udokumentować jego historię zarówno podczas wojny, jak i późniejszą.

Pani sędzia z wielkim trudem przebijała się z prawdą o KL Warschau, bo niektórzy historycy, poczynając od Władysława Bartoszewskiego, zaprzeczali jego istnieniu jeszcze w latach 90.! A więc w czasie, gdy sami Niemcy potwierdzili fakt zbrodniczej działalności KL Warschau, przekazując dokumentację dotyczącą jego tworzenia i funkcjonowania. Tego dziwnego zjawiska nie może tłumaczyć fakt, że po wojnie KL Warschau pełnił także inną funkcję - był obozem pracy zarządzanym przez NKWD i bezpiekę.

Z końcem 1942 roku obóz w Warszawie zaczął funkcjonować, a w 1943 roku, zwłaszcza po likwidacji getta, stał się ośrodkiem eksterminacyjnym. W niektórych publikacjach pojawiały się wątki, że Konzentrationslager Warschau był obozem dla Żydów i chciano zawęzić jego funkcjonowanie do Gęsiówki, która była tylko jednym z pięciu obiektów obozowego kompleksu.

Do dziś w kręgach badaczy funkcjonuje też pytanie: czy był to Konzentrationslager, czy Vernichtungslager - obóz koncentracyjny czy obóz zagłady? To wyróżnienie istnieje także w dokumentacji niemieckiej, trzeba przy tym pamiętać, że obóz koncentracyjny miał także cechy obozu zagłady. Istniejący spór o liczbę ofiar KL Warschau jest odbiciem problemu liczebności polskich strat osobowych w czasie II wojny światowej i kolejnych okupacji.

Liczba 6 milionów ofiar, która oficjalnie jest podawana, to dane tzw. księżycowe pochodzące od Jakuba Bermana. Dzisiaj niektórzy mówią nawet o ponad 10 milionach Polaków zabitych podczas wojny. W przypadku KL Warschau wiemy, że istniało pięć kompleksów obozowych, w tym Pawiak. Wszystkie powinny być upamiętnione i żyć w naszej świadomości.

 


Autor jest historykiem, wykładowcą na UKSW.

Prof. Wiesław Jan Wysocki

Nasz Dziennik