logo
logo
zdjęcie

Mariusz Dzierżawski

Ciche wołanie o pokój

Niedziela, 25 stycznia 2015 (10:06)

Proboszcz parafii pw. Narodzenia NMP w Siemysłowie ks. Piotr Bałtarowicz wystosował petycję do 57 głów państw świata w sprawie uwolnienia Mary Wagner. Osobiście, co do interwencji tych polityków, nie mam specjalnych złudzeń. Byłoby zjawiskiem nadzwyczajnym, gdyby choć kilku z nich zareagowało na ten apel. Ale jak wiemy, zjawiska nadzwyczajne się zdarzają…

Liczę za to bardzo na ludzi dobrej woli. To właśnie ich modlitwa może sprawić, że petycja ks. Piotra zostanie zauważona i wzbudzi w kilku z tych osób refleksję.

Nie oszukujmy się, jeżeli chodzi o przywódców państw europejskich i północnoamerykańskich, czyli tzw. państw rozwiniętych, to są to ludzie, którzy przestali się odwoływać do prawa każdego człowieka do życia i do wolności słowa. Prześladowania ludzi sumienia to jest to, co nie tylko nie spotyka się z ich reakcją, ale także jest w jakiś sposób dozwolone i usprawiedliwiane. Nie jest tajemnicą to, że dla prezydenta Stanów Zjednoczonych aborcja jest podstawowym prawem człowieka. Nie mam więc złudzeń co do poglądów, które reprezentują światowi przywódcy.

Wierzę jednak, że sytuacje nadzwyczajne, które wielu z nas uważa za cuda, się zdarzają. Jestem przekonany, że ks. Piotr Bałtarowicz podparł ten apel modlitwą wielu ludzi. A wierzę, że każda modlitwa w sprawie tak ważnej jak obrona życia jest wysłuchana. Człowiek sam z siebie nic nie może, ale szczere działanie, które zostanie podparte gorącą modlitwą ludzi sumienia, sprawi, że wśród światowych przywódców narodzi się wola zmiany podejścia do kwestii obrony życia. Wierzę, że kiedyś zrozumieją, że tacy ludzie jak Mary Wagner są nadzieją naszej cywilizacji, a przede wszystkim dla wspólnot, za które także oni są odpowiedzialni.  

Na naszym krajowym podwórku Sejm ustanowił rok 2015 czasem poświęconym św. Janowi Pawłowi II. Wydawać by się mogło, że politycy większą uwagę przyłożą do kwestii ochrony życia. Styczeń niestety pokazuje, że to jest pustosłowie. Zauważmy, że Sejm obwieszcza rok Jana Pawła II, a władza, która jest przez parlament legitymizowana, wprowadza mordercze pigułki. Do naszych codziennych intencji powinniśmy dołożyć prośbę o mniejszą ilość hipokryzji w pracy naszych polityków.

Święty Jan Paweł II błagał świat o pokój. Mary Wagner odpowiada na to wołanie. Przypomnijmy sobie słowa Matki Teresy z Kalkuty, która powiedziała: „Jeśli matka może zabić swoje dziecko, cóż powstrzyma ciebie i mnie, ażebyśmy nie pozabijali się nawzajem”. Jeżeli komuś zależy na pokoju, powinien pierwszy wstać i powiedzieć „NIE” morowaniu najsłabszych. Przyzwolenie na to, że będzie się zabijało najsłabszych, skutkować będzie tym, że ludzie coraz bardziej zaczną sobą gardzić i rozpocznie się zabijanie tylko dlatego, że drugi człowiek w ich mniemaniu będzie rzeczą. Już wiemy, skąd na świecie tyle wojen? Dlaczego jesteśmy daleko od światowego pokoju?

Mariusz Dzierżawski

Autor jest członkiem Fundacji PRO - Prawo do Życia.

NaszDziennik.pl