Jak wyjaśnia w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ „Solidarność” podpisanie porozumienia w Jastrzębiu-Zdroju pokazuje tylko, że strona społeczna jest gotowa na wszelkie ustępstwa i kompromis jeśli tylko chce się z nią prowadzić poważny i uczciwy dialog.
– Wszystkie działania „Solidarności” i central związkowych są wciąż aktualne. Przypomnę, że chcemy spotkania z premier Ewą Kopacz w sprawach, które od lat były ignorowane przez rząd PO-PSL, czyli przede wszystkim sprawa płacy minimalnej, wysokość świadczeń emerytalnych, wiek emerytalny. Niezałatwionych problemów jest całe mnóstwo. Te sprawy odkładane przez rządzących są przyczyną wielu napięć i niesprawiedliwości społecznej. Mimo zawieszenia strajku w JSW, z niczego się nie wycofujemy. Nie możemy przemilczać problemów rolników, kolejarzy, pracowników służby zdrowia, pocztowców – podkreśla Marek Lewandowski, dodając jednocześnie przedstawianie związkowców jako najbardziej roszczeniowej grupy jest celowym działaniem.
– Zauważmy, że strona społeczna zgodziła się na wiele ustępstw, które mogą poprawić kondycję finansową spółki. Próbuje się skłócić społeczeństwo. Tymczasem jeśli zarządzający, rządzący potraktują stronę społeczną poważnie i rzetelnie przedstawią wszystkie problemy to okazuje się, że można dojść do porozumienia. To właśnie pracownikom najbardziej zależy na utrzymaniu i działaniu ich zakładów pracy. Pracownicy zawsze są największymi sojusznikami pracodawców – dodał Lewandowski, zaznaczając że koniecznym warunkiem osiągnięcia ugody jest poważne potraktowanie strony społecznej.
– W sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej było tak, że to pracodawca jednostronnie wypowiedział pracownikom trzy porozumienia zbiorowe, zapowiedział zwolnienie z pracy ośmiu liderów związkowych za strajk wspierający górników z Kompanii Węglowej, a potem oznajmił, że jest gotowy na protest. Tak się nie prowadzi dialogu. Tak się nie ratuje spółki. Te straty finansowe, które teraz się wypomina górnikom, to jest jedynie wina prezesa Jarosława Zagórowskiego. Dlatego też to nieugięte forsowanie postulatu usunięcia Zagórowskiego jest najrozsądniejszym działaniem. Najlepiej tą sytuacje oddaje przysłowie „Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć”. Nawet najlepszy program naprawczy JSW zawsze zakończy się z tym prezesem niepowodzeniem – zaznaczył rzecznik NSZZ „Solidarność”.
Związkowcy nie podali jak do tej pory daty wspólnej manifestacji w Warszawie. Jednak w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Marek Lewandowski podkreśla, że „wkrótce głośno będą podniesione wszystkie postulaty społeczne”.

