Jak informuje „Nasz Dziennik”, w roku 2014 wykonano o kilkadziesiąt aborcji więcej niż rok wcześniej. Najgorzej jest w województwie dolnośląskim, bo tam wzrost nastąpił ze 100 do 300.
Aborcja jest czymś całkowicie złym moralnie. Z punktu widzenia człowieka, państwa i naszej cywilizacji powinniśmy robić wszystko, aby aborcji w ogóle nie było. Nasze liczne próby parlamentarzystów skupionych w zespole ochrony życia nie znajdowały zrozumienia w większości parlamentarnej. Koalicja Platformy i małych lewicowych partii robiła wszystko, aby to utrącić.
Prawda jest oczywista. Większość parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej, a wśród nich premier Ewa Kopacz, nie chcą zwiększenia ochrony życia w Polsce. Przyzwolenie na tę zbrodnię zabójstwa, jaką jest aborcja, jest także uderzeniem w naszą demografię, a prognozy demograficzne są zatrważające.
To co mówi prof. Bogdan Chazan, że metoda in vitro jest obarczona dużym ryzykiem, jest bardzo ważne. Zwróćmy uwagę na to, że in vitro jest metodą traktującą człowieka jako rzecz, która się nam należy do szczęścia. Narodziny dziecka nie mogą być traktowane inaczej jak dar Boży. In vitro można porównać do wejścia do hipermarketu. Wchodzę i pakuję do koszyka to, co w tej chwili chcę kupić. Żądamy dziecka, jest ono sztucznie tworzone, a że jest niedoskonałe, to stosuje się reklamacje i wykonuje następne podejście. To jest część dehumanitarnej postawy, gdzie przy niezadowalających efektach człowieka poczętego się eliminuje.
Polskie prawo określa warunki, w jakich ma być wykonana aborcja. Są to między innymi wady genetyczne. Jak zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Bogdan Chazan, można zauważyć 40-procentowy wzrost występowania wad genetycznych właśnie wśród osób poczętych metodą in vitro.
Do stworzenia idealnego człowieka stosuje się wiele furtek. Niestety też prawnych. Myśmy chcieli tę furtkę, pozwalającą na zabijanie człowieka ze względu na obciążenia genetyczne, zlikwidować. Uważam, że każdy człowiek ma prawo do życia. Same badania też nie dają pewności co do stanu zdrowia człowieka. Badania stwierdzają, że „być może jest chory”. Istnieje wiele takich przypadków, w których wynik badań lekarskich wykazywał obciążenia genetyczne, a dziecko rodziło się zdrowe. Nawet gdyby miało urodzić się chore, to pamiętajmy, że 90 proc. tych osób ma zespół Downa. Jak wszystkim wiadomo, te osoby mają prawo do życia i żyją w społeczeństwie.
Rząd obecnie forsuje program in vitro. Mnie bardzo podobała się wypowiedź śp. prof. Zbigniewa Religi (jak wiadomo, był ateistą), który powiedział, że jeżeli mamy te same pieniądze przeznaczyć na ratowanie już żyjących ludzi, np. dzieci z białaczką, albo zabrać te pieniądze i przeznaczyć na in vitro, to dla niego nie ma tutaj żadnych wątpliwości. To jest jeden z argumentów, które przytacza profesor, obok tych etycznych i moralnych. Także mogę jednoznacznie stwierdzić, że klub Prawo i Sprawiedliwość nie będzie popierał tej metody i gdyby jesienne wybory zakończyły się naszym zwycięstwem, wycofamy się z tego programu.

