logo
logo
zdjęcie

Andrzej Melak

Kłamstwo było obecne od początku

Piątek, 10 kwietnia 2015 (05:24)

Minęło już 5 lat od katastrofy smoleńskiej. Pierwsze informacje, które spływały z Moskwy, kazały mi być bardzo ostrożnym i czujnym. Już wtedy, kiedy zacząłem wszystko analizować, zaobserwowałem, że fakty się wykluczają. Potem przyszła identyfikacja mojego brata – Stefana. To, co działo się wokół wydarzeń w Smoleńsku, to był jeden wielki koszmar.

W pierwszych chwilach po katastrofie wiedziałem, że może być ciężko rozwiązać całą sprawę, ale w najczarniejszych snach nie spodziewałem się, że wszystko to przyjmie taki bieg. Nie sądziłem, że tak będzie wyglądało śledztwo nad rozwiązaniem sprawy śmierci polskiego prezydenta i towarzyszących mu osób. Nie sądziłem, że ofiary tej tragedii może spotkać taka nienawiść…

Kłamstwo było obecne od początku. Przypomnijmy sobie podczas identyfikacji mieli być obecni polscy specjaliści. Przynajmniej tak nas zapewniała ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz. Dowiedzieliśmy się, że teren miał być przekopany na metr w głąb. Poważni ludzie mieli się zająć zbadaniem terenu, szukaniem jakichkolwiek śladów, a później się okazało się nic takiego nigdy nie miało miejsca. To wszystko spowodowało nieufność. Dlatego też proszę się nie dziwić, że rodziny ofiar podjęły interwencję, aby tę sprawę wyjaśnić.

Wiele osób się zastanawia, jak długo jeszcze może potrwać śledztwo i badanie przyczyn katastrofy. Nie lubię wróżyć z fusów, ale wydaje mi się, że jeszcze bardzo długo. Mieliśmy już wiele „przełomów”, które powinny spowodować przyspieszenie prac. Okazało się, że wszelkie działania nie są skuteczne.

Za to wyjątkowo skuteczne jest realizowanie prostego planu wbijania kłamstw w głowy opinii publicznej. Dokonuje się tego poprzez media zarówno te posługujące się obrazem, dźwiękiem, jak i te pisane. Manipulacja jest szalenie skuteczna, kiedy nie ma przeciwwagi. Osoby, którym zależy na prawdzie, mają za sobą mało mediów. Bo zauważmy, że przeciwko nam skierowano całą potęgę państwa, i to nie tylko naszego. Walczą z nami zarówno media w Polsce, jak i poza naszymi granicami. Walka jest nierówna, ale ciągle trwa.   

Andrzej Melak

Autor jest prezesem Komitetu Katyńskiego i bratem tragicznie zmarłego 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku Stefana Melaka.

NaszDziennik.pl