logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

300 mil do urny

Piątek, 24 kwietnia 2015 (01:10)

Największe skupiska Polaków za granicą zostały odcięte od lokali wyborczych – informuje „Nasz Dziennik”. 

W dużych aglomeracjach jak amerykańskie Detroit, Boston, niemiecki Dortmund czy irlandzki Limerick Polacy nie będą mogli głosować w wyborach prezydenckich. Komisje zostały całkowicie zlikwidowane. Politycy opozycji pytają, czy to nie jest próba wpłynięcia na wynik wyborów przez rządzących.

Należy podkreslić, że zmiany w geografii punktów wyborczych wzburzyły działaczy polonijnych z całego świata. 

Jak oceniać działanie koalicji PO – PSL. Wystarczy podać przykład Maroka, gdzie zlokalizowano dwa lokale wyborcze, jeden w ambasadzie w Rabacie, drugi w hotelu Kenzi Europa w Agadirze. Do dziś nie zarejestrował się tam ani jeden wyborca.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

RP

Nasz Dziennik