Po 30 kwietnia, kiedy zakończył się proces składania zeznań podatkowych za rok 2014, niektórzy podatnicy wskazujący w swoim zeznaniu jako organizację pożytku publicznego, na którą chcą przeznaczyć swój 1 procent podatku, są wzywani do urzędów skarbowych.
– Stała się rzecz niebywała, która, że tak powiem, jest dla mnie niewytłumaczalna. 30 kwietnia zakończył się moment składania zeznań podatkowych za 2014 rok. I w maju tego roku podatnicy, którzy złożyli swoje zeznanie podatkowe i wskazali w nim numer KRS Fundacji Nasza Przyszłość, są wzywani do złożenia korekty swojego zeznania z uwagi na błędny numer KRS w nawiasie brak w wykazie – mówi Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.
Z takim problemem spotkał się m.in. pan Andrzej Walc z Warszawy, który wskazał w swoim zeznaniu podatkowym Fundację Nasza Przyszłość jako organizację pożytku publicznego, na którą chcę przekazać 1 procent swojego podatku.
– Zostałem pisemnie wezwany przez urząd skarbowy, w którym złożyłem PIT, do uzupełnienia braków formalnych – było tam określone, że źle wskazałem Fundację – relacjonuje Andrzej Walc, mieszkaniec Warszawy.
Warto podkreślić, że numer KRS Fundacji został wpisany prawidłowo. Pan Andrzej udał się do urzędu skarbowego, gdzie został poinformowany, że Fundacja Nasza Przyszłość nie istnieje...
– Zbulwersowałem się tą wiadomością i pojechałem do biura poselskiego posła Adama Kwiatkowskiego, gdzie dowiedziałem się, że Fundacja istnieje i ma się dobrze. Zostałem w urzędzie wprowadzony w błąd. Wręcz to pachnie jakimś przestępstwem – mówi mieszkaniec Warszawy.
Poseł Adam Kwiatkowski podkreśla, że takich przypadków jak ten z Warszawy jest jednak znacznie więcej.
– Mamy do czynienia z niebywałym skandalem, miejmy nadzieję, że nie jest to celowe działanie urzędników. Dzisiaj obywatele, którzy skorzystali z prawa do odliczenia 1 procenta, są ścigani i tak naprawdę sami zastanawiają się, co mają dalej zrobić. Ta sytuacja wymaga odpowiedzi ze strony Ministerstwa Finansów, dlaczego do takiej sytuacji doszło. Jakie działania ministerstwo zamierza podjąć, żeby nie szkalować dobrego imienia Fundacji Nasza Przyszłość i nękać niewinnych obywateli, którzy skorzystali ze swojego prawa – zaznacza poseł Kwiatkowski.
Okazuje się, że nie wszystkie urzędy skarbowe uaktualniły system informatyczny POLTAX, w którym znajduje się baza organizacji pożytku publicznego. Pomimo tego, że jak podkreśla Lidia Kochanowicz, Fundacja Nasza Przyszłość już 7 miesięcy przed rozpoczęciem składania PIT-ów dopełniła wszelkich niezbędnych formalności.
Dla Fundacji Nasza Przyszłość to nie tylko straty wizerunkowe, ale przede wszystkim finansowe. Trzeba pamiętać, że 1 procent podatku tych, którzy dostali wezwania do swoich urzędów skarbowych i nie przyjdą wyjaśnić rzekomych braków, nie trafi do Fundacji, ale zasili Skarb Państwa.
– Wszystkich państwa, którzy mogą to zrobić, prosimy o to, żeby takie informacje nam przekazać. My nie możemy sobie pozwolić na to, żeby w ten sposób traktowano podatników i Fundację Nasza Przyszłość, jako organizację pożytku publicznego, uszczuplając te środki, które miały być przeznaczone na ważne dla Polski cele – podkreśla Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowa Fundacji Lux Veritatis.
Każda złotówka z 1 procenta podatku na Fundację Nasza Przyszłość miała być przekazana na wsparcie misji upowszechniania tradycji narodowej, pielęgnacji polskości i rozwoju świadomości narodowej wśród dzieci i młodzieży.

