logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Trochę późno

Piątek, 5 czerwca 2015 (10:53)

Minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak wygłosiła płomienne przemówienie przeciwko niemieckiej płacy minimalnej, w tym także w sektorze transportu, na konferencji zorganizowanej przez Komisję Europejską w Brukseli.

Dopiero teraz polski rząd na unijnym forum decyduje się na bardziej zdecydowaną krytykę poczynań niemieckiego rządu, zarzucając mu łamanie unijnego prawa i pogarszanie warunków konkurencyjności szczególnie w obszarze transportu ciężarowego.

Wprawdzie w maju KE rozpoczęła przeciwko Niemcom postępowanie o naruszenie unijnego prawa w związku z wprowadzeniem płacy minimalnej i objęcie nim także firm transportowych z innych krajów członkowskich, i w związku z tym ten kraj zdecydował się zawiesić częściowo te przepisy, ale i tak polskie firmy transportowe z tego tytułu poważnie ucierpiały.

Przypomnijmy tylko, że rząd Ewy Kopacz na początku 2015 roku wydawał się bardzo zaskoczony niemiecką decyzją w sprawie płacy minimalnej i jej obowiązywaniem także w odniesieniu do polskiego transportu ciężarowego.

Bardzo zaskoczonym i zbulwersowanym ministrem okazał się szczególnie Janusz Piechociński, który w mediach określił jako skandaliczną decyzję Niemiec w sprawie ustanowienia minimalnego wynagrodzenia za godzinę pracy na poziomie 8,5 euro i objęcia tym wymogiem także kierowców z Polski, którzy tranzytem przewożą towary przez terytorium tego kraju.

To zaskoczenie i zbulwersowanie było jednak tym dziwniejsze, że propozycja ustanowienia płacy minimalnej w Niemczech na tym poziomie znalazła się już w porozumieniu kolacyjnym CDU – CSU – SPD w czasie tworzenia rządu po wyborach parlamentarnych na jesieni 2013 roku (a więc ponad rok temu).

Już wtedy bowiem postanowiono, że ten poziom wynagrodzenia będzie obowiązywał generalnie od 1 stycznia 2015 roku, przy czym dla niektórych dziedzin gospodarki te przepisy miały wejść w życie od 1 stycznia 2017 roku (wśród tych dziedzin nie było jednak transportu).

Ministrowie rządu Ewy Kopacz nie wyjaśnili do tej pory, co robili urzędnicy ich resortów, a także przedstawiciele polskiego rządu w Brukseli przez ponad rok, aby ta niemiecka decyzja nie zaszkodziła konkurencyjności polskiego transportu ciężarowego.

Nie pokazali pism w tej sprawie do swoich odpowiedników w Niemczech, jakie wysłali w całym 2014 roku, i o odpowiedzi na nie, niestety nic nie mówili o swoich interwencjach w Komisji Europejskiej w sprawie zgodności z prawem europejskim wprowadzonych przez ten kraj rozwiązań.

Prawdopodobnie naiwnie zakładali, że Niemcy, podejmując polityczną decyzję o minimalnym poziomie płac, nie będą osłaniali tych dziedzin swojej gospodarki, które są wiodące w Europie.

Po nerwowych interwencjach polskiego ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza udało się zawiesić przepisy o płacy minimalnej przy przewozach tranzytowych przez Niemcy do czasu rozstrzygnięcia przez Komisję Europejską skarg na takie rozwiązanie, ale jak już wspomniałem, dotyczy to tylko tranzytu.

Jak wynika bowiem z wyjaśnień Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, zawieszenie niemieckich przepisów dotyczy tylko 1/3 przewozów realizowanych przez polskich przewoźników, ponieważ przewozy transgraniczne do i z Niemiec, a także przewozy kabotażowe (przewozy wykonywane przez polskich przewoźników na terenie Niemiec), są jednak objęte tymi przepisami.

Nawet jeżeli KE nakaże Niemcom wycofanie się z narzucania płacy minimalnej firmom spoza tego kraju, które świadczą usługi tranzytowe, to rozwiązanie dotyczy i będzie dotyczyło przewozów transgranicznych i kabotażowych, a więc blisko 2/3 polskich usług transportowych oferowanych na niemieckim rynku.

Rządzący w Polsce reagują bardziej zdecydowanie na niemiecką decyzję z początku roku dopiero po upływie blisko pół roku od jej wprowadzenia, a trzeba było to robić wtedy, kiedy te przepisy były w tym kraju przygotowywane, a więc przez cały rok 2014.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

Aktualizacja: Piątek, 5 czerwca 2015 (21:30)

NaszDziennik.pl