logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Lasy muszą poczekać

Czwartek, 25 czerwca 2015 (11:39)

Na obecnym posiedzeniu Sejm nie zajmie się obywatelskim wnioskiem o poddanie pod referendum ogólnokrajowe sprawy przyszłości Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i Polskiej Ziemi.

Za uzupełnieniem porządku obrad o rozpatrzenie wniosku o referendum głosowało 202 posłów, 240 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu. 

Walka o Lasy Państwowe rozgorzała na początku 2014 r., kiedy to głosami koalicji rządzącej zdecydowano, że w latach 2014-2015 Lasy będą musiały wpłacić do budżetu państwa 1,6 mld zł. Od 2016 r. Lasy będą rocznie wnosić do budżetu opłatę w wysokości 2 proc. przychodów. Zdaniem opozycji i leśników, zmuszanie do wpłat spowoduje niewydolność finansową LP i po 2016 r. zostaną one sprzedane zagranicznym inwestorom.

Posłowie PiS oceniali, że część nadleśnictw ze względu na zabrane im pieniędze zbankrutuje i jest jasne – jak mówił – poseł PiS Jan Szyszko, że „mogą w pierwszej kolejności ulec sprzedaży”. 

Wniosek obywatelski trafił do Sejmu w maju 2014 r., w styczniu posłowie PiS informowali, że do Sejmu dotarły kolejne podpisy z poparciem dla idei zorganizowania referendum i jest ich już 2,5 mln. 

Według inicjatorów w referendum Polacy mieliby odpowiedzieć na dwa pytania. Pierwsze: „Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego systemu finansowania albo funkcjonowania państwowego gospodarstwa leśnego Lasy Państwowe określonego w ustawie z dnia 28 września 1991 roku o Lasach Państwowych, co zabezpiecza dotychczasową rolę tego podmiotu w wypełnianiu potrzeb narodowych?”.

Drugie pytanie to: „Czy jesteś za zobowiązaniem rządu do pilnych renegocjacji Traktatu Akcesyjnego w zakresie wolnego obrotu ziemią dla obcokrajowców w Polsce, uwzględniając, iż stanowisko rządu do zmiany w traktacie powinno być następujące: zakup polskiej ziemi przez obcokrajowców będzie możliwy od roku, w którym siła nabywcza średniej pensji Polaka będzie stanowiła minimum 90 proc. średniej siły nabywczej mieszkańców pięciu najbogatszych państw Unii Europejskiej?”.

Zgodnie z przepisami Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 tysięcy osób mających prawo udziału w referendum. Sejm przyjmuje wniosek o referendum bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów; niepodjęcie uchwały w sprawie przyjęcia wniosku oznacza jego nieuwzględnienie.

RS, PAP

NaszDziennik.pl