logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Popłynie gaz z łupków?

Poniedziałek, 29 czerwca 2015 (04:15)

Z prof. Mariuszem-Orionem Jędryskiem, posłem PiS, głównym geologiem kraju w latach 2005-2007, rozmawia Piotr Falkowski.

Co się teraz dzieje z poszukiwaniem gazu łupkowego w Polsce po wycofaniu się większości firm amerykańskich?

– Zostały firmy polskie: PGNiG i Orlen, oraz jedna firma zagraniczna (posiadająca udziały w znaczącej liczbie koncesji), San Leon z siedzibą w Irlandii. Ma ona około 20 koncesji. Początkowo działała głównie na zasadzie współpracy tzw. farm-in z kanadyjską firmą Talisman, a potem przejęła lub uzyskiwała koncesje.

Dlaczego te wielkie koncerny z USA i Kanady wycofały się?

– Rząd w Polsce nie panuje nad zarządzaniem ryzykiem w inwestycjach geologicznych, a jest ono potężne. Przyjmuje się, że na trzy wykonane odwierty dwa okazują się bezwartościowe, a tylko jeden zawiera gaz czy ropę (tzw. sweet spot). Jeden odwiert kosztuje 15 mln USD, lecz biorąc pod uwagę powyższe ryzyko, wychodzi, że inwestycja w jeden udany odwiert kosztuje 45 mln USD. Stąd można przyjąć, że współczynnik ryzyka geologicznego wynosi 3. Ale ryzyko geologiczne to czynnik naturalny i wkalkulowany w ten rodzaj biznesu.

Jak ma się to do ryzyka w innych państwach?

– W USA ryzyko całkowite jest niewiele wyższe niż geologiczne, gdyż uwarunkowania prawne, fiskalne itd. są stabilne, bo państwo jest wiarygodne. W Polsce całkowite ryzyko wynosi dziś około 15, a w 2007 r. wynosiło około 5. To jest chyba największy wzrost ryzyka bez czynnika wojennego na świecie. Sarkastycznie rzecz ujmując, rząd PO – PSL doprowadził do największego wzrostu na świecie. Ma to swoje kosztowne skutki, bo dziś złoże musi przynosić dochód 15 razy większy od kosztów poniesionych na jego odkrycie i udostępnienie. Inaczej – nasze złoża musiałyby być 5 razy lepsze niż w USA, aby opłacalność inwestycji była jednakowa. Takich złóż nie mamy. Ryzyko jest tak wysokie w stosunku do innych krajów oferujących koncesje, że nasze koncesje są praktycznie bezwartościowe.

Dziękuję za rozmowę.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Aktualizacja 29 czerwca 2015 (04:15)

Nasz Dziennik