Historia pomnika gloryfikującego Armię Czerwoną sięga grudnia 1945 r. Monument zlokalizowany przy jednej z ważniejszych ulic Nowego Sącza został postawiony z rozkazu dowództwa politycznego 4. Frontu Ukraińskiego. Kiedy w 1946 r. żołnierze podziemia niepodległościowego wysadzili ten widomy znak sowieckiej okupacji, komunistyczne władze natychmiast odbudowały monument, którego strzegły UB i MO.
Po upadku reżimu lokalnym władzom jakoś to nie przeszkadzało. Na nic zdawała się także uchwała rady miasta z 1992 r. obligująca prezydenta do likwidacji pomnika i przeniesienia znajdujących się tam grobów na właściwe miejsce, bo szczątki ludzkie powinny spoczywać na cmentarzu, a nie w centrum miasta. Usunięto jedynie kilka symboli sowieckich, ale nie wszystkich. Decyzję o tym, że szczątki mają być przeniesione na kwaterę wojenną cmentarza komunalnego, wojewoda małopolski podjął w 2012 r., ale mimo licznych monitów zwlekano z tym blisko trzy lata. Być może czekano na zgodę władz Rosji, które wyraziły ją w marcu tego roku. Warto dodać, że żaden z sześciu pochowanych w tym miejscu sowieckich oficerów nie zginął w tym miejscu, a ich śmierć – według badań archiwalnych – nastąpiła podczas wkraczania Armii Czerwonej do Nowego Sącza. Ekshumacja i przeniesienie szczątków żołnierzy sowieckich odbędą się zgodnie z zapisami umowy między rządem RP a rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, podpisanej 22 lutego 1994 r. w Krakowie. Umowa ta reguluje proces porządkowania spraw dotyczących grobów żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce i polskich żołnierzy i ofiar represji na terenie Rosji.
Ekshumacje otwierają też drogę do usunięcia pomnika z przestrzeni publicznej Nowego Sącza i zostały wymuszone licznymi monitami i protestami mieszkańców oraz środowisk niepodległościowych i kombatanckich.

