To może być przełom w śledztwie dotyczącym „małego Katynia”. Dwie niezależne ścieżki poszukiwań wskazują na te same punkty.
Polacy aresztowani przez sowiecki kontrwywiad wojskowy Smiersz zostali rozstrzelani i pochowani w lesie tuż za obecną polsko-białoruską granicą w pobliżu wsi Kalety – wynika zarówno z najnowszych zeznań świadków, jak i analizy zdjęć lotniczych oraz satelitarnych terenu.
– W części białoruskiej badanego obszaru są cztery obiekty o bardzo dużym prawdopodobieństwie znalezienia jam grobowych. Dwa są w rejonie Kalet i dwa w rejonie dawnej leśniczówki Gieć. Jest też 14 obiektów o dużym prawdopodobieństwie występowania jam grobowych i 21 o średnim – mówi dr Dariusz Dukaczewski z Instytutu Geodezji i Kartografii, który analizował zdjęcia przygranicznych lasów.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

