Kilka dni przed wybuchem Powstania w Warszawie ze Lwowa, gdzie Sowieci aresztowali przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego, słano do Londynu dramatyczne apele: „Wołamy o komisję aliancką, zaklinamy o interwencję na rzecz uwięzionych członków AK oraz Delegatury, strasznie zmaltretowanych. Jesteśmy gotowi ponieść każdą największą ofiarę za cenę otwarcia wieka naszej trumny. Wierzymy, że podjęte zostaną decyzje godne ofiar poniesionych przez Polskę w ciągu tej wojny”.
Była to złudna wiara, polskie cierpienia i ofiary nic już nie znaczyły w dyplomatycznych gabinetach.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

