Jak przyjął Ksiądz propozycję prezydenta Andrzeja Dudy, aby zostać jego kapelanem?
– Nie spodziewałem się, że prezydent Duda mi to zaproponuje, że zostanę jego kapelanem. Ta propozycja była wielkim zaskoczeniem.
Ale zna Ksiądz obecnego prezydenta już dość długo…
– Tak, to prawda. Znam pana Andrzeja Dudę kilka lat. Czasem przyjeżdżał do Lipnicy jako ten, który sprawował różne funkcje. Był w Lipnicy także w tym roku w Niedzielę Palmową jako kandydat na prezydenta. Do takich wizyt właściwie nasza znajomość się ograniczała. Do 25 lipca br., gdy nagle pan prezydent przyjechał do Lipnicy i złożył mi swoją propozycję. Od razu zwróciłem uwagę, że jestem księdzem diecezjalnym i to nie może być tylko moja decyzja. Musi się na to zgodzić mój ksiądz biskup ordynariusz. Prezydent następnie z taką prośbą pojechał do księdza biskupa i jak wiem, została ona pozytywnie rozpatrzona. Zapadła więc decyzja, że będę kapelanem prezydenta RP Andrzeja Dudy.
Dziękuję za rozmowę.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

