logo
logo

Zdjęcie: Arkadiusz Pszeniczka/ Inne

Niszczenie prawdy o aborcji

Środa, 2 września 2015 (13:15)

Z Magdaleną Łońską, członkiem lubelskiej komórki Fundacji Pro – Prawo do Życia, rozmawia Rafał Stefaniuk.

We wtorek, 1 września, nieznani sprawcy zniszczyli antyaborcyjną wystawę  w Świdniku zorganizowaną przez Fundację Pro – Prawo do Życia...

– Tak. Około godz. 14.00 wolontariusze ze Świdnika poinformowali mnie, że nasza wystawa antyaborcyjna „leży”. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że dokonało tego trzech mężczyzn. Sprawa od razu została zgłoszona na policję. Nasi wolontariusze w miarę możliwości naprawili wystawę i ta dalej może informować mieszkańców Świdnika, czym jest aborcja.

Często dochodzi do niszczenia wystaw fundacji?

– Niedawno zniszczono wystawę w Lubaczowie. Zdarza się, że nasze plakaty są cięte. Pod koniec sierpnia na Dolnym Śląsku skradziono wystawę. Do tego typu aktów dochodzi na terenie całego kraju. Przeciwnicy mówienia prawdy o aborcji często posługują się siłą i przemocą. Po bardziej szczegółowe informacje odsyłam do naszej strony www.stopaborcji.pl. Wszelkie przypadki ataków na wystawy są odnotowywane tam na bieżąco.

A może niszczenie wystaw jest zwyczajnym aktem wandalizmu, a nie atakiem zwolenników aborcji?

– Jest to możliwe, ale w niewielkim procencie. Bo dlaczego te ataki dotyczą naszych wystaw? Przecież jest tyle miejsc w miastach, które da się zniszczyć. A poza tym wszelkie ataki na wystawy poprzedza bardzo gorąca dyskusja na portalach społecznościowych. Wiele osób, które deklarują swój światopogląd jako lewicowy, w ostrych słowach wyrażało swoje niezadowolenie, że ta wystawa znalazła się w Świdniku.

Wspomniała Pani o zgłoszeniu sprawy na policję. Jak wygląda współpraca fundacji z organami ścigania?

– Ustawienie naszych wystaw w miejscach publicznych odbywa się zawsze za zgodą właściciela terenu. To też miało miejsce w Świdniku. Nasze wystawy są więc legalne. Uszkodzenie bądź zniszczenie wystawy jest atakiem na własność fundacji i tak do tej sprawy podchodzi również policja.

Fundacja organizuje kursy dla zwolenników ruchu pro-life.

– Tak. Kursy są wynikiem inicjatyw oddolnych mieszkańców poszczególnych miast. Jeżeli zbierze się grupa osób, która chce zapoznać się z naszą działalnością, oraz istotą ruchu pro-life to takie kursy będziemy organizować. W kursie może wziąć udział każdy. Jedynym wymogiem jest chęć walki o życie nienarodzonych.    

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl