Samodzielny Wydział Poszukiwawczy IPN rozpoczął prace na terenie należącym w latach 40. do Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sztumie. Badacze poszukują szczątków ppor. Zdzisława Badochy ps. „Żelazny”, który był dowódcą dowódcy 2. szwadronu 5. Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Być może pochowano tutaj także inne osoby.
– Jesteśmy w miejscu, które jest udokumentowane jako to, gdzie zostały przywiezione zwłoki Żelaznego. Czy on został pogrzebany tutaj, na podwórku, to dopiero pozwolą ustalić prace ziemne – podkreśla prof. Krzysztof Szwagrzyk, kierujący badaniami.
– Mamy relacje świadków, mówiono o ogrodzie, ale jest on bardzo duży, nikt nie zakreślił dokładnie ewentualnego miejsca – zaznacza historyk.
Prace w Sztumie to efekt badań georadarowych z marca, które wykryły pewne anomalie w strukturze ziemnej.
– Mamy kilka miejsc zaznaczonych jako prawdopodobne, ale to nie oznacza, że to są pochówki – zaznacza badacz. Prace w Sztumie potrwają kilka dni.
Badocha należał do głównych oficerów 5. Brygady Wileńskiej AK. W 1946 r. był dowódcą 2. szwadronu, którego zadaniem była akcja przeciwko działaczom komunistycznym. Jego oddział skutecznie paraliżował działalność administracji komunistycznej i służb bezpieczeństwa na Pomorzu Gdańskim. Słynny jest jego rajd po powiatach stargardzkim i kościerzyńskim w maju 1946 r., podczas którego rozbito 7 posterunków milicji, zlikwidowano 2 placówki UB i rozstrzelano 5 funkcjonariuszy bezpieki wraz z oficerem NKWD. „Żelazny” zginął w czerwcu 1946 r. podczas próby ucieczki, pod dekonspiracji jego miejsca kryjówki przez bezpiekę.

