W tym roku minęło 72 lata od „krwawej niedzieli” – akcji OUN-UPA, które dokonały rzezi wołyńskiej na Polakach – mieszkańcach ok. stu miejscowości w powiatach: kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Prawda o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA na Polakach była w okresie PRL skrzętnie skrywana, a historia o zbrodni zakłamywana. Tymczasem, mimo iż od 1989 r. żyjemy w wolnej Polsce, to prawda o ludobójstwie dokonanym na ludności polskiej na Kresach Wschodnich II RP wciąż nie została nazwana po imieniu.
Polski parlament pozostał głuchy na postulaty zgłaszane przez środowisko Kresowian. Wniesiony do Sejmu w czerwcu 2013 r. z inicjatywy Kresowego Ruchu Patriotycznego projekt uchwały w sprawie ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej Kresów Wschodnich w latach 1939-1947 został odrzucony. Stało się to wbrew prawdzie historycznej i opinii historyków Instytutu Pamięci Narodowej, którzy jednoznacznie określili tę zbrodnię jako ludobójstwo. Polscy parlamentarzyści w przyjętej uchwale określili wydarzenia sprzed lat nic nieznaczącym w prawie międzynarodowym określeniem „…czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”.
Niepokoi ich również brak reakcji polskich władz na niestosowne zachowania członków Związku Ukraińców w Polsce jawnie negujących ludobójstwo dokonane przez banderowców. Jest to tym bardziej niepokojące, że Związek Ukraińców w Polsce jest po części dotowany z pieniędzy polskich podatników.
Kresowe Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze im. Orląt Lwowskich w Żarach oraz Klub Tarnopolan Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Żarach wyszły z inicjatywą zapytania kandydatów na parlamentarzystów, jakie jest ich stanowisko dotyczące szeroko rozumianej problematyki kresowej. W tym celu wystosowali pisma do wszystkich komitetów wyborczych z konkretnymi pytaniami.
– Nasz apel kierujemy do komitetów wyborczych, jak również do poszczególnych kandydatów we wszystkich regionach wyborczych – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl jeden z inicjatorów akcji dr n. med. Zbigniew Kopociński ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Żarach.
– Trwająca kampania wyborcza jest doskonałą okazją, aby zapytać wszystkich, którzy ubiegają się o mandat posła czy senatora RP, o ich stanowisko w kwestii rozwiązania problemów nurtujące nasze środowisko. Zależy nam, aby postulaty Kresowian wybrzmiały odpowiednio donośnie jeszcze przed wyborami – wyjaśnia dr Kopociński.
Kresowianie chcą deklaracji, że przyszły parlamentarzysta będzie dążył do przegłosowania w parlamencie uchwały oddającej cześć ofiarom ludobójstwa i potępiającej zbrodniarzy z OUN-UPA, czy będzie dążył do oficjalnego ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar banderowskiego ludobójstwa, i czy jest gotów wspierać inicjatywę budowy pomnika ofiar ludobójstwa OUN-UPA w centrum Warszawy. Inicjatorzy domagają się od kandydatów także wsparcia wszelkich inicjatyw dotyczących ekshumacji ofiar i budowy pomników lub cmentarzy w miejscach kaźni dokonanych przez banderowców. Chcą także, aby z przestrzeni publicznej zniknęły wszelkie upamiętnienia gloryfikujące zbrodniarzy z OUN-UPA, zależy im również na upamiętnieniu Sprawiedliwych Ukraińców, którzy stanęli po stronie Polaków i ponieśli za to ofiary.
– Od przyszłych wybrańców Narodu domagamy się także wystąpienia do władz Ukrainy z żądaniem zaprzestania gloryfikacji ludobójców. Zależy nam także, aby nie oszczędzano na finansowaniu polskich badań i publikacji dotyczących ludobójstwa OUN-UPA oraz na promowaniu kultury kresowej w Polsce i umożliwieniu powrotu do Ojczyzny wszystkich naszych rodaków zamieszkujących Kresy Wschodnie dawnej RP, którzy wyrażą taką chęć. Mamy też na uwadze troskę o całkowitą, zgodną z prawdą historyczną restaurację cmentarza Obrońców Lwowa, jak również wspieranie prac dotyczących restauracji wszystkich polskich kresowych nekropolii – wylicza dr Zbigniew Kopociński.
Wśród postulatów jest także weryfikacja Karty Polaka, aby pomoc docierała rzeczywiście do naszych rodaków, a nie do emigrantów ekonomicznych, którzy nie utożsamiają się z Polską, a bywa, że są do Polski wrogo nastawieni.
Udzielone odpowiedzi mają pomóc Kresowianom dokonać właściwego wyboru i udzielić poparcia tym kandydatom do parlamentu, którzy dają rękojmię, że będą postępować zgodnie z polską racją stanu i jawnie zadeklarują chęć realizowania postulatów bardzo licznego w Polsce środowiska kresowego.

