Na terenie gminy ma zostać zainstalowanych dziesięć turbin, każda o wysokości 150 m. Mieszkańcy obawiają się, że instalacja zablokuje możliwość rozbudowy ich gospodarstw. Poza tym wiatraki mają stanąć w odległości ok. 400 m od domów. Warto przypomnieć, że kwestia ta dotąd nie została uregulowana prawnie; swego czasu PiS proponowało, by odległość ta wynosiła minimum 3 km. Propozycja upadła, bo nie zgodzili się na nią posłowie koalicji.
– Inwestor nie wskazuje precyzyjnie konkretnego miejsca. Z dotychczasowych planów wynika, że wiatraki mają stać niecałe 400 m od naszych domów, a więc stosunkowo blisko. Co więcej, inwestor ignoruje fakt, że mamy tu obszary o wyjątkowych walorach przyrodniczych. Na jednym z końców wsi Dębówko Nowe i Krostkowo zaczyna się obszar Natura 2000. W niektórych miejscach odległość wiatraków od tego obszaru może nie przekroczyć 100 m. A są to tereny, które są miejscem wylęgu i siedlisk wielu gatunków ptaków, jak gęsi czy żurawie. Obszar Natura 2000 obejmuje te miejsca – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Grzegorz Supron, mieszkaniec wsi Dębówko Nowe, jednej z kilku zagrożonych inwestycją.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

