Zwycięstwo prawicy w ostatnich wyborach rodzi pytanie, w jaki sposób będzie układana rzeczywistość społeczna w naszym kraju. Ostatnie lata rządów koalicji PO – PSL to gwałtowny skręt w lewo i zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez środowisko nowej lewicy. Działo się tak z jednej strony na płaszczyźnie prawnej (ustawa antyklapsowa, ratyfikacja konwencji antyprzemocowej, ustawa o in vitro i in.), edukacyjnej i medialnej. Środowiska katolickie były stopniowo wypychane z publicznych mediów, ze sfer szeroko rozumianej kultury czy nauki. Wszystko to zostawiało ogromne spustoszenia w wielu sferach życia, w szczególności życia intelektualnego Polaków. Wszechobecny postmodernistyczny relatywizm w sferze naukowej i ordynarny genderyzm w sferze moralnej zatruwały naszą kulturę w sposób zasadniczy. Widać to było nade wszystko w przestrzeni sztuki, gdzie wyskoki w stylu „Golgota Picnic” należały raczej do reguły niż wyjątku bulwersującego szerokie kręgi katolickie. Radykalne odejście od postaw patriotycznych i nachalne promowanie kosmopolityzmu – to kolejne zjawiska, które wprowadzały destrukcję w polską przestrzeń publiczną.
Niektórzy zastanawiają się na tej kanwie, jak ułożyć kulturową politykę państwa. Nasuwa się pokusa tworzenia nowego rodzaju jedności, czyli zsumowania wszystkich możliwych środowisk i stworzenia pewnego synkretyzmu w przestrzeni ideowej.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

