logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Szeremietiew w MON?

Środa, 4 listopada 2015 (19:49)

Aktualizacja: Środa, 4 listopada 2015 (19:50)

Trwają przymiarki do fotela szefa Ministerstwa Obrony Narodowej. Obok kreowanych przez media kandydatów, a więc Antoniego Macierewicza i Jarosława Gowina pojawił się trzeci – Romuald Szeremietiew.

Według medialnych spekulacji w wyścigu o kierowanie Ministerstwem Obrony Narodowej pozostało jedynie dwóch kandydatów – Macierewicz i Gowin. Jednak brana pod uwagę jest również trzecia kandydatura – prof. Romualda Szeremietiewa.

W ocenie politologa dr. Przemysława Wójtowicza z Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, kandydatura prof. Szeremietiewa jest bardzo poważna.

– Mając na uwadze specjalistyczną wiedzę prof. Szeremietiewa i jego wcześniejsze zaangażowanie w pracę w resorcie obrony narodowej, to ta kandydatura jest ciekawa i wydaje się bardzo poważna – stwierdza w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl dr Wójtowicz.

Kandydatura prof. Szeremietiewa nie jest bezpodstawna, gdyż polityk ten w połowie września dołączył do Polski Razem Jarosława Gowina.

Podczas kampanii wyborczej w mediach pojawiły się spekulacje, że MON w rządzie Beaty Szydło przypadnie Antoniemu Macierewiczowi. Wydawało się, że wątpliwości rozwiała sama Szydło, twierdząc, że najpoważniejszym kandydatem do fotela szefa MON jest Jarosław Gowin.

To – jak twierdzi dr Przemysław Wójtowicz – nie przesądza sprawy, gdyż politycy w toku kampanii składają różne deklaracje.

– Deklaracje wypowiedziane w trakcje kampanii są tylko deklaracjami, to nie jest nic trwałego i tego powinniśmy być wszyscy świadomi – podkreśla wykładowca.

Jednakże sprawa z deklaracją Beaty Szydło może osłabić pozycję Macierewicza. Jak twierdzi dr Wójtowicz, PiS może nie chcieć konfrontacji z opozycją, mediami i społeczeństwem, którzy zarzucą im kłamstwo, i nie powierzy mu żadnego resortu.   

– Nie wiem, czy kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości będzie chciało iść pod prąd, na przekór opinii publicznej. Zakładam jednak, że Antoni Macierewicz nie pozostanie zostawiony sam sobie i dostanie jakąś funkcję, ale nie będzie to kierowanie którymś z resortów – przekonuje politolog. Według niego, bardziej prawdopodobna jest rola wiceministra bądź doradcza.

Z kolei „Rzeczpospolita” brak entuzjazmu wśród polityków PiS co do postawienia Gowina na czele MON widzi w jego podejściu do kontraktu na francuskie śmigłowce Caracal dla polskiej armii. Partia Jarosława Kaczyńskiego krytykowała ten wybór, a Gowin gotowy jest go realizować.

Dr Przemysław Wójtowicz widzi w tym jednak poważny plus po stronie byłego ministra sprawiedliwości. Gdy okaże się, że rząd nie będzie mógł zerwać kontraktu, osoba Gowina będzie idealna do jego realizacji.

– Nie wiemy, na jakim etapie realizacji kontraktu się znajdujemy. Może okazać się, że z idei francuskiego śmigłowca nie możemy się wycofać, i wtedy Jarosław Gowin na czele MON będzie potrzebny, znając krytyczne komentarze polityków PiS po rozstrzygnięciu przetargu – stwierdza dr Wójtowicz.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości poznamy pod koniec tego tygodnia bądź na początku przyszłego. Jak zauważa nasz rozmówca, przeciągające się negocjacje działają na korzyść kandydatury prof. Romualda Szeremietiewa. Sam prof. Szeremietiew odmówił komentarza, zasłaniając się dobrem procesu powoływania nowego rządu.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl