logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Polityka Polska

Czwartek, 5 listopada 2015 (01:03)

Kiedy mówi się w Polsce o potrzebie rozwoju nauki, myśli się nade wszystko o naukach technicznych, wzmacniających rozwój gospodarczy kraju. Rzeczywiście wsparcie badań w tym zakresie ma olbrzymie znaczenie. Ale nie można przecież nauki redukować do tego tylko zagadnienia. Jest olbrzymia gama nauk humanistycznych, społecznych czy filozoficznych, których rozwój w sposób zasadniczy wpływa na kondycję intelektualną społeczeństwa. I tutaj również należy zrobić bardzo dużo.
Niestety, współczesna ideologia dociera do wszystkich sfer życia społecznego i nie ominęła uniwersytetu. Postmodernistyczny relatywizm, a także etyczny genderyzm, który zaatakował zachodnie uniwersytety, nie ominął także uczelni polskich. Jeśli zatem z punktu widzenia państwowego mówimy o wspieraniu nauki, w tym nauk humanistycznych, musimy wiedzieć, że nie wszystko w tej dziedzinie jest zdrowe. Zygmunt Wasilewski jeszcze przed wojną pisał: „Jeden doktor filozofii zdziczały więcej szkody przynosi niż zaniedbany prostak w polu. Bo tamten ma swój świat umysłowy utrwalony tradycjami, przeciw któremu nie wykracza, dopóki go rozkład z góry nie dosięgnie”. Dlatego Wasilewski postulował troskę o elity intelektualne, by zamęt nie wdał się do „centrów mózgowych polskiej cywilizacji”. Chore elity intelektualne stanowią o chorobie całego organizmu państwowego i narodowego. „Bo w ostateczności – pisał – można jeszcze żyć z drewnianą ręką czy nogą”. Gdy zaś zaatakowane zostaną elity, „naród staje się sam dla siebie koniem trojańskim, z którego w chwili sposobnej mogą wyjść wrogowie jego niepodległości i do spółki z wrogiem zewnętrznym nad ciałem narodu się znęcać”.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Prof. Mieczysław Ryba

Autor jest historykiem, kierownikiem Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX wieku KUL oraz wykładowcą w WSKSiM w Toruniu.

Nasz Dziennik